niedziela, 24 lipca 2016

Świat zapachów...

Hey!


Czym byłby świat bez zapachów? Zapewne ludzie, nawet by o tym nie pomyśleli, gdyby zapach nie istniał. Zastanawiać możemy się tylko my, którzy posiadamy zmysł węchu. Dla mnie, dla osoby, która często ma problem z tym zmysłem, węch pomimo wszystko jest ważny. Mówiąc o problemach mam na myśli, moją alergię i towarzyszący jej katar. Szczerze mówiąc bardzo lubię zapach skoszonej trawy, to coś, co zawsze będzie mi przypominać o lecie i ukochanym sadku. Przyjemna dla nosa jest również woń unosząca się w kuchni, wszelkie upieczone ciasta, przyprawy czy ugotowane dania, dają niesamowite nuty. Uwielbiam również najprzeróżniejsze odświeżacze powietrza, mgiełki, świeczki zapachowe. Na zdjęciach można zobaczyć kilka opakowań cudownych świeczek. Nie będę ukrywać, że to dla mnie raj :D Lubię siedzieć wieczorkiem przy zapalonej świeczce, gdzie mogę się odprężyć i wyciszyć :)

 
 
 

Wszystkie świeczki dostałam od www.bispol.pl. W ogóle cała współpraca, potoczyła się dość spontanicznie, jednego dnia wysłałam dane do wysyłki, gdzie już kolejnego miałam paczkę. Testowałam już większość zapachów i muszę przyznać, że są bardzo ładne. Plusem jest to, że świeczki posiadają olejki eteryczne, co wzmacnia intensywność zapachu. Przesyłkę oceniam na wielki plus.

Zapraszam: www.facebook.com/bispolcandles


Tymczasem uciekam obejrzeć coś w telewizji :) Pa! Pa!


wtorek, 19 lipca 2016

Bluza i torba ekologiczna...

Hey!


Dziś mam dla Was notkę z dwoma produktami, które wybrałam w ramach współpracy z internetowym sklepem littlethings.pl. Sklep oferuje produkty eko. Możemy tam znaleźć najwyższej jakości torby, plecaki, koszulki, bluzy, magnesy, kubki, plakaty, przypinki i akcesoria z niepowtarzalnymi nadrukami. Z racji tego, że jest to polska strona, to czas oczekiwana na przesyłkę jest o wiele krótszy, w moim przypadku trwało to 2-3 dni. Bardzo ciekawa strona, polecam na nią zerknąć, tym bardziej, że aktualnie jest promocja na bluzy :D

 
 
 
 

"Przestań marzyć. Zacznij działać."

 

Ta bluza od samego początku mnie oczarowała. Świetny kolor, mądry, inspirujący, a przede wszystkim motywujący cytat. Wykonanie, do którego nikt raczej się nie przyczepi. Mimo, iż nie jestem ocieplana, daje uczucie przyjemnego ciepła, a nawet można pokusić się o stwierdzenie, że zatrzymuje ciepło. 

Marzenia. To coś czego nikt nam nie zabierze. Możemy marzyć o wszystkim. O wyjeździe, samochodzie o nowych ubraniach, kosmetykach. Powinniśmy się liczyć, że w tym wszystkim jest jedno "ale". Bez działania i samozaparcia tych marzeń nie spełnimy. Dlatego przestańmy marzyć, zacznijmy działać, a na pewno to zaowocuje, jestem o tym przekonana.

 

"Życie jest lepsze, kiedy się śmiejesz."

 

Ekologiczna torba, z ciekawym cytatem. Spodobało mi się w niej to, że posiada zamek, oraz kieszonkę, która znajduje się w środku. Kieszonka również ma zamek, co jest wielkim plusem. Na pewno sięgnę po nią, gdy w szkole będzie mniej lekcji. Wykonana jest z grubego, mocnego materiału. Posiada wygodny i długi pasek. Myślę, że taka torba pasuje do tych eleganckich jak i do sportowych stylizacji.

  Próbowaliście kiedyś przez cały dzień się nie śmiać? Jeżeli tak, na pewno doszliście do wniosku, że dobrze na tym nie wyszliście. Ja nie wyobrażam sobie, aby się nie uśmiechnąć, zaśmiać. Dzień bez tych czynności jest smutny, szary i na pewno do pozytywnych nie należy. Śmiech, tak niewiele, a potrafi poprawić dzień :D

 Zapraszam: littlethings.pl

 
 Tymczasem zmykam przejrzeć nowości na Waszych blogach :) Pa! Pa!

czwartek, 14 lipca 2016

Moja pielęgnacja stóp...

Hey!


Lato to czas kiedy odkrywamy nasze stopy. Stopniowo zamieniamy ciepłe, okrywające buty, na te lżejsze. Czas przed wakacyjny wiąże się dla mnie z regeneracją stóp za pomocą trzech, poniżej przedstawionych produktów.  Jeżeli jesteście ciekawi co sądzę oraz jakie właściwości mają te artykuły to zapraszam do dalszej części postu :)

 
 

Perełki do kąpieli stóp

Od producenta:  Perełki do kąpieli dostarczają skórze niezbędnych minerałów i mikroelementów. Zawarta w produkcie sól zmiękcza i złuszcza zrogowaciały naskórek. Ekstrakt z alg silnie nawilża, przynosząc natychmiastową ulgę zmęczonym stopom i pozostawiając na skórze przyjemny zapach.

Moja opinia: Na samym początku trzeba wspomnieć o zapachu, jest bardzo intensywny i przyjemny dla nosa. Produkt zazwyczaj stosowałam po męczącym, bogatym w wyprawy dniu. Od razu po zastosowaniu perełek poczułam ulgę. Co do zrogowaciałego naskórka, nie mam takiego problemu, ale warto wspomnieć, że po kilkukrotnym zastosowaniu tego produktu nastąpiła poprawa wyglądu stóp.

Naturalne składniki aktywne:
Ekstrakt z alg morskich: rewitalizuje, remineralizuje, nawilża i odżywia skórę stóp. Posiada właściwości regenerujące.
25% Urea: intensywnie nawilża i zmiękcza nawet bardzo suchą skórę.
Drobinki soli: zapewniają intensywny masaż skóry, oczyszczają i złuszczają zrogowaciały naskórek. 

Pojemność: 150 g 



Zmiękczający krem do stóp

Od producenta: Skutecznie zmiękcza twardą skórę stóp i ułatwia usuwanie zrogowaceń już po pierwszym zastosowaniu. Intensywnie nawilża i odżywia wysuszone warstwy naskórka, a także przyspiesza jego regenerację. Jego innowacyjna formuła zawiera naturalne składniki aktywne, które silnie zmiękczają i złuszczają zrogowaciały naskórek, zapobiegając twardnieniu skóry. Dzięki lekkiej konsystencji krem szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia tłustości, a skóra stóp staje się miękka, gładka i elastyczna. 

Moja opinia: Często po zimowych miesiącach skóra moich stóp jest wysuszona. Krem idealnie je nawilża i zmiękcza. Produkt szybko się wchłania co jest dla mnie ogromnym plusem.  

Naturalne składniki aktywne:
Kwas mlekowy: znakomicie usuwa twardy i zrogowaciały naskórek.
Lanolina: zmiękcza suchą i zgrubiałą skórę, przywracając jej naturalny poziom nawilżenia. 
Alantoina: intensywnie nawilża, redukuje szorstkość skóry i przyspiesza jej regenerację.
Olej słonecznikowy: zmiękcza i wygładza, wzmacnia barierę ochronną naskórka.
Olej konopny: posiada właściwości odżywcze i regenerujące. 
Gliceryna: nadaje skórze miękkość i gładkość, chroni ją przed wysuszeniem. 

Pojemność: 75 ml



Dezodorant do stóp

Od producenta: Chroni przed nadmierną potliwością, otarciami i podrażnieniami, pozostawiając skórę świeżą, suchą i jedwabiście gładką. Preparat zawiera talk, który absorbuje nadmiar wilgoci, dzięki czemu eliminuje ryzyko rozwoju bakterii odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnego zapachu. Formuła dezodorantu została wzbogacona o szałwię lekarską o działaniu antybakteryjnym i przeciwgrzybicznym oraz olejek miętowy, który przyjemnie chłodzi i relaksuje stopy, zapewniając uczucie świeżości i komfortu nawet przez cały dzień.

Moja opinia: Zdecydowanie polecam ten produkt osobom, które uczęszczają na basen. Dużo się słyszy o grzybicy stóp, a osoby, które korzystają z tego miejsca są narażone na tego typu schorzenia. Wiele osób, w tym Ja, lubi chodzić boso, więc tutaj też polecam ten dezodorant, bo warto wspomnieć, że preparat zawiera talk, który zapobiega rozwojowi bakterii.

Naturalne składniki aktywne:
Talk: eliminuje tarcie, chroniąc skórę przed podrażnieniami i otarciami. Wchłania nadmiar wilgoci, niweluje nieprzyjemny zapach potu i pozostawia na skórze przyjemne uczucie suchości i świeżości.
Ekstrakt z szałwii  lekarskiej: redukuje wydzielanie potu, dzięki czemu stopy pozostają suche i świeże. Działa antyseptycznie i przeciwgrzybicznie.
Olejek miętowy: działa chłodząco, odświeżająco oraz kojąco na zmęczone stopy.

Pojemność: 150 ml

Dodatkowo:
Wszystkie produkty są przebadane dermatologicznie.
Ceny nie są wygórowane, więc zapraszam do zakupów.
.

Zapraszam: www.udziewczyn.pl


Tymczasem lecę obejrzeć coś w telewizji :) Pa! Pa!


1. Jak Wy pielęgnujecie swoje stopy?


poniedziałek, 11 lipca 2016

Co u mnie/ zdjęcia...

Hey!


Po kilku recenzjach, nadszedł czas na luźniejszego posta. Przez kilka dni nie miałam Internetu, co za tym idzie wybiłam się z rytmu dodawania notek. Chcę wrócić do mojej praktyki z przed lat, gdzie posty pojawiały się co 2-3 dni. Mam nadzieje, że mi się to uda. Wakacje mijają nieubłaganie. Czas, który już upłynął zazwyczaj spędzałam na odpoczynku. Musiałam zregenerować siły. Dalsza część wakacji postanowiłam, iż będzie aktywna. Codziennie staram się ćwiczyć, i szczerze mówiąc powoli zauważam efekty. Nie będę ukrywać, ale lekcje z wychowania fizycznego w szkole nie przebiegały po mojej myśli. Zazwyczaj czas spędzałam na ławce. I tu nie chodzi nawet o to, że nie chciałam grać. Cała sala była zajęta przez chłopaków, dziewczyny natomiast od czasu do czasu miały poodbijać piłkę w kącie. Takie zaniedbanie na pewno nie pomogło. Myślę, że przez wakacje poprawie sobie kondycje :)

 
 
 
 
 
 
 

Ostatnio bardzo polubiłam robić zdjęcia, gdy słońce już zachodzi. Nie są to jakieś profesjonalne fotki, ale sądzę, że posiadają swój urok.
Euro 2016 dobiegło końca. Pewnie każdy już wie, że wygrała Portugalia. Wczoraj wieczorkiem zaistniała ciekawa sytuacja. Często przed ważnymi rozgrywkami zwierzęta typują wynik. Pół żartem, pół serio wykonałam podobny eksperyment. Główną rolę w nim odgrywał mój kot i smakołyki. O dziwo zwierzak wybrał jedzenie, gdzie wytypowana była Portugalia :D Kiedy jesteśmy przy temacie sportu. Świetny występ zaliczyli również nasi lekkoatleci. Uwielbiam oglądać różne rywalizacje, ponieważ sport jest dla mnie ważny. Najfajniejsze jest to, że w tym roku są turnieje, co za tym idzie mogę poświęcić się oglądaniu i kibicowaniu naszym! :)
A tak na koniec. Zostaliście kiedyś przetratowani przez psa? :D Wczoraj zdążyłam się tylko odwrócić i zauważyć biegnącą Leyle, po czym zobaczyłam niebo ha ha ha Podsumowując, ciekawy miałam dzień, oj ciekawy.

Tymczasem uciekam przejrzeć nowości na Waszych blogach.  Pa! Pa!

czwartek, 7 lipca 2016

Nowości...

Hey!


Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma nowościami, które dostałam w ramach współpracy z internetowym sklepem Zaful. W moim odczuciu jest to jeden z nowo powstałych sklepów, który w przyszłości na pewno będzie rozpoznawalny. Warto również dodać, że czas przesyłki jest bardzo krótki, ubrania są z bardzo dobrego jakościowo materiału, a co najważniejsze zdjęcia produktów na stronie są odzwierciedleniem ich rzeczywistego stanu :) 

 
 
 
 
  

Sukienka - http://bit.ly/28Wm2kf

Szukałam fajnej, zwiewnej a przede wszystkim letniej sukienki. Kiedy zobaczyłam ją na stronie, pomyślałam, że jest idealna dla mnie. Wykonana jest z poliestru. Posiada spore kieszenie, które dodają jej uroku i można nawet powiedzieć, że "grają pierwsze skrzypce". Długość rękawa to 3/4, wzdłuż niego biegnie wzór wyciętych kropeczek. Na koniec warto dodać, że motyw kwiatów dodaje niepowtarzalności temu produktowi. 


 
 
 
  

Bluzka - http://bit.ly/28Wm2kf

 Ponownie wybrałam modną w tym sezonie, bluzeczkę z  wiązaniem w dekolcie. Jak widać na zdjęciu jest ona wykonana z lekkiego, zwiewnego i cienkiego materiału. Posiada również rozszerzane rękawy. Będzie ona urozmaiceniem wiele stylizacji.


 
 
 
 
 
 

Koszula - http://bit.ly/297MFzQ

Okulary - http://bit.ly/28TXPHe

  Łańcuszek - http://bit.ly/28Y5dGV


Ostatnim ciuszkiem jest koszula. Jest to uwielbiana przeze mnie część garderoby. Wykonana jest z podobnego materiału jak poprzedni produkt. W jej wyborze skusił mnie wzór motyli. Najlepiej komponuje się z "żywym kolorystycznie dołem".

W tym sezonie polubiłam okulary lustrzanki. Postanowiłam zamówić sobie drugą parę. Tym razem wybór padł na klasyczne, czarne okulary ze złotymi dodatkami. 

Na koniec dorzuciłam wisiorek, który wyróżnia się ciekawym motywem. Najlepiej będzie się prezentował przy ciemnych stylizacjach :)


Inne platformy społecznościowe firmy Zaful:


Bardzo proszę o klikanie, z góry dziękuje :) 


Tymczasem lecę przejrzeć nowości na Waszych blogach. Pa! Pa!


czwartek, 30 czerwca 2016

Kolejne cudeńka...

Hey!


Pisząc trzeciego posta z tej serii, zastanawiam się jakie mam szczęście testując po raz kolejny takie produkty.  Zazwyczaj nie kupuję szamponów na zaś, a tutaj miałam trzy takie buteleczki, wraz z maskami, które starałam się jak najlepiej przetestować. Szczerze mówiąc cała rodzina testowała, aby recenzja była jak najbardziej rzetelna :)

  
 
 

Szampon do włosów suchych i zniszczonych -  jest to mój ulubieniec. W ostatnim czasie staram się jak najlepiej odżywić włosy, więc ten szampon najczęściej używam. Ma kremową konsystencje, jest dość gęsty i dobrze się pieni. Zauważyłam, że włosy nabrały lepszej kondycji i mimo, iż nie ma takich właściwości włosy mniej się przetłuszczają. Producent wspomina  również o elektryzowaniu się włosów i zapobieganiu rozdwojeniu się końcówek. Z pierwszą wadą nie miałam nigdy problemu, co do drugiej, mam problem z rozdwojonymi końcówkami i zauważyłam poprawę. Chyba nie dziwicie się dlaczego stał się moim ulubieńcem. Składniki aktywne - Olej Arganowy, Panthenol, Proteiny Jedwabiu.

Maska do włosów suchych i zniszczonych - zazwyczaj po nałożeniu maski rozczesuje włosy, wyselekcjonowana formuła pozwala mi na tą czynność bez żadnego wyrwania włosów. Kolejnym plusem jest brak ich obciążenia, wręcz przeciwnie włosy stały się lekkie i przyjemne w dotyku. Również bardzo fajny, pozytywny produkt. Składniki aktywne - Olej Arganowy, Panthenol, Proteiny Jedwabiu.

    
Szampon do włosów cienkich i trudnych do ułożenia - włosy myje zazwyczaj późnym wieczorem, przez co rano nie wyglądają pozytywnie. Szampon jest głównie przystosowany do włosów trudnych do ułożenia, mogę śmiało rzec, że jest poprawa po zastosowaniu produktu. Składniki aktywne - Olej Macadamia, Panthenol, Keratyna.

Maska do włosów cienkich i trudnych do ułożenia - maska pomaga w łatwym rozczesaniu włosów, co jest dla mnie ogromnym plusem. Wygładza i przede wszystkim nie obciąża włosów. Nawilża włosy, zapewniając im sprężystość i miękkość. Składniki aktywne - Olej Macadamia, Panthenol, Keratyna.


Szampon do włosów matowych i pozbawionych blasku - szczerze mówiąc na początku zniechęciłam się do tego produktu. Zastosowałam go jako pierwszy, zmiana szamponu spowodowała, że włosy szybko się przetłuściły. Później postanowiłam dać drugą szansę i zostałam pozytywnie zaskoczona. Uwielbiam, gdy moje włosy posiadają blask, miękkość i sprężystość. Te trzy cechy zostały zawarte w tym jednym produkcie. Składniki aktywne - Olej Abisyński, Panthenol, Gliceryna.

Maska do włosów matowych i pozbawionych blasku - maska ma podobne właściwości jak produkt powyżej. Wygładza, zmniejsza puszenie, nadaje blask, zapobiega puszeniu się i pomaga w rozczesywaniu czego chcieć więcej? Składniki aktywne - Olej Abisyński, Panthenol, Gliceryna.

Dodatkowe plusy tych produktów, są takie, że zostały przebadane dermatologicznie. 
Pojemność maski to 200 ml, szamponu 250 ml
Kolejną zaletą jest zapach, zwłaszcza ostatniego szamponu.
  
Jeżeli jesteście zainteresowani, to zapraszam:
Tymczasem uciekam obejrzeć mecz :D Pa! Pa!


poniedziałek, 27 czerwca 2016

Zakończenie roku szkolnego/ Urodziny...

Hey!


3 lata. Czy to dużo? Dla jednych pewnie tak, dla drugich nie. Ja należę do pierwszej grupy osób. Zaczynając 3 lata temu gimnazjum nie sądziłam, że będzie mi się w nim dłużyć taki okres czasu. Jak zapewne każdy wie, gimnazjum potrafi zmieniać ludzi. Z własnego doświadczenia wiem, że stałam się bardziej otwarta na nowe znajomości, pewniejsza siebie a przede wszystkim odważniejsza. 
Co do towarzystwa. Miałam kilku znajomych, z którymi spędzałam większość przerw. Fajne było porozmawianie często o sprawach ważnych, ale też i o przyziemnych rzeczach. Takie chwile na pewno umilały czas w szkole i zostaną one w mojej pamięci. Dziękuje Wam dziewczyny, bo wiem, że to czytacie <3 Klasa nie należała do najbardziej zgranych, nie będę tu nikogo okłamywać. Nie czułam się w niej odtrącona, ale też i nie nawiązałam w niej jakiś większych znajomości. 
Nauczyciele, pozostawiają wiele do życzenia. Jak wiadomo, uczniowie powinni ich szanować, ale uważam, że działa to w dwie strony. Były lekcje, gdzie gwar nie pozwalał tak na prawdę czegoś się nauczyć, a ja po takich lekcjach najzwyczajniej w świecie wychodziłam z bólem głowy. Na innych natomiast lekka rozmowa potrafiła nauczyciela wyprowadzić z równowagi. Przedmiot, który kiedyś lubiłam, automatycznie stał się jednym z tych gorszych. Co za tym idzie prawie wcale nie zaglądałam do książek, i moje oceny z dobrych, zmieniły się w dostateczne. Były też i takie przedmioty, gdzie nauczycielka potrafił ciągle w ironiczny sposób odpowiadać na zwyczajne pytania uczniów. W pamięci utkwiła mi jedna sytuacja. Oddając pracę, nauczycielka wyceniła ją na 4, ja byłam pewna, że należy mi się 5, co usłyszałam w zamian?, że jestem zbyt pewna siebie, nie mogę podważać zdania nauczyciela, bo "nauczyciel i uczeń nie są sobie równi". 
Jednym z ważniejszych wydarzeń w trzeciej klasie jest bal gimnazjalny. Uroczystość na którą czekałam tak długi czas, nie była tą wymarzoną...  Miesiąc przed rozpoczęły się próby Poloneza, najważniejszego tańca rozpoczynającego tą uroczystość. Do ostatniego dnia nauczycielka potrafiła zmienić pewne elementy układu, same próby odbywały się na "luźniejszych lekcjach", ciekawa jestem co by było, gdyby inni nauczyciele nie pozwolili, aby nas zwolnić. Uczniowie i nauczyciele siedzieli w dwóch osobnych stołach, po czym większość nauczycieli po 2 godzinach się rozjechało, a nas tak na prawdę pilnowali rodzice. 
Najgorsze co mnie spotkało w ostatnich dniach uczęszczania do szkoły, to brak zainteresowania ze strony dyrekcji i innych nauczycieli. Prosząc o wydrukowanie papierów, które musiałam zawieść w danym dniu spotkałam się z odmową. Dopiero po kilku próbach namówienia sekretarki dostałam tą możliwość. Szkoda, że szkole wcale nie zależy na tym, gdzie dalej się dostaniemy. Nie jeździliśmy na dni otwarte do innych szkół, mimo iż w poprzednich latach takie wyjazdy się odbywały... 
Koniec roku szkolnego, pierwsze próby odbyły się w czwartek, czyli w dzień pożegnania klas trzecich. 
Szczerze mówiąc czasem czułam się niedoceniona w tej szkole. Mieliśmy gazetkę szkolną, gdzie pojawił się tylko mój jeden artykuł. Nauczycielka dobrze wiedziała, że mam pewne doświadczenie w pisaniu. Kiedyś na blogu organizowałam akcje, dzięki której 5 blogów miało pojawić się w tej gazetce. Niestety, nigdy więcej kolejny egzemplarz się nie pojawił, a ja tylko zawiodłam te osoby. 
Mimo wszystko można znaleźć jakieś plusy, było kilku fajnych nauczycieli. Co rozumiem za słowem fajnych? Takich, gdzie na lekcjach przez nich prowadzonych można czegoś się nauczyć, ale też i czasem pośmiać. Atmosfera w szkole należała do przyjemnych, nie działy się większe afery, ale czegoś w moim odczuciu mi zabrakło.


27 czerwiec, dzień w którym obchodzę 16 urodziny. Tak na prawdę już od stycznia czuje się 16-latką. To za sprawą mojego opisu na blogu, gdzie właśnie w styczniu postanowiłam zmienić, z 15 na 16 :D Powyżej możecie zobaczyć moje prezenty. Coś na słodko i zegarek, który jest również prezentem ukończenia gimnazjum.To może zabrzmi dziwnie, ale chce sobie życzyć szczęścia i zdrowia, bo to w życiu jest najważniejsze :)


Mam nadzieje, że te wakacje będą przełomowym momentem w moim prowadzeniu bloga. Chcę, jeszcze bardziej przyłożyć się do prowadzenia mojego internetowego zakątka, i mam nadzieje, że to zaowocuje w nowych obserwacjach i komentarzach. Od razu zaznaczam, że wracamy do postów co 2-3 dni, tak jak w poprzednich latach :) Ja wtedy od razu nakreślam sobie dni dodawania poszczególnych postów, a i Wy będziecie wiedzieli kiedy mogą pojawić się nowe posty. Tymczasem zmykam przejrzeć nowości na Waszych blogach. Pa! Pa!