wtorek, 30 sierpnia 2016

Przesyłka od StyleWe...

Hey!


W dzisiejszym poście chce Wam pokazać bluzeczkę, którą wybrałam z firmy StyleWe. Jest to młoda firma, której jeszcze nie wiedziałam w świecie blogerskim. Fajnie, że mogę być jedną z nielicznych osób, które mają okazje przetestować jakość ich produktu. Miałam do wykorzystania $80, gdzie mogłam z całego asortymentu wybrać jedną konkretną rzecz. Wybór padł na jakże letnią bluzeczkę, w której od razu się zakochałam. Jej cena to $72. Obecnie nie ma jej na stronce, ale myślę, że to tylko chwilowe, bo bluzeczka na prawdę zwraca na siebie uwagę. Moja stylizacja, z nią w roli głównej opiera się na czarnych spodniach z marszczonymi kieszeniami oraz butach, które wręcz uwielbiam. Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oko jest ciekawy motyw kwiatów. Przy takim produkcie nie musimy martwić się o dalszą część stroju, ponieważ jak widać pasuje do niej prosty dół. Jakość bluzki jest najwyższej klasy. Posiada dwie warstwy materiału, pierwszą tą kolorową, obraz drugą pod spodem, zastępująca halkę. Rękawki i dekolt jest wykończony czarną, ozdobną koronką :)

Co do samej firmy... Artykuły widniejące na stronie są dosyć drogie, ale już po pierwszej przesyłce mogę stwierdzić, że jakość i wykonanie wszystko nad wynagradza. Pakunek jest dobrze zabezpieczony, co dla mnie jest oczywiście wielkim plusem. Fajną sprawą jest to, że na stronie możemy wybrać rzeczy, według ulubionego projektanta. To ciekawe rozwiązanie dla osób, które chcą kompletować produkty jednej marki.

Zapraszam - www.stylewe.com

 
 
 
 
 

   
 Przepraszam, że post pojawił się dopiero dzisiaj. Weekend jak i wczorajszy dzień był bogaty we wszelkie wyjazdy i wydarzenia. Koniec wakacji chciałam przeżyć troszkę inaczej, z dala od komputera. Szczerze mówiąc te wakacje były ubogie w przesiadywaniu przed tym urządzeniem. Potrzebowałam przede wszystkim wyciszenia i zregenerowania sił po ciężkim roku w ostatniej klasie gimnazjum. Śmiało mogę stwierdzić, że te wakacje były jedne, z fajniejszych. Nie wyjeżdżałam nigdzie dalej, ale jeżeli ktoś potrafi dobrze zorganizować sobie czas, to i w domu może być ciekawie. Najlepszą rzeczą jest to, że te dwa miesiące nie minęły mi szybko. To na pewno zaleta, dla osób, które czekają na ten czas, przez kilka miesięcy. Dzisiejszy dzień spędziłam na pakowaniu walizek i wszelkich torb. Stwierdziłam, że dojazdy są męczące, patrząc z perspektywy gimnazjum sporo czasu traciłam na wszystkie przejazdy autobusem, na który czasem trzeba było jeszcze z godzinę poczekać. Internat to chyba dobre rozwiązanie. Czy tak na pewno będzie, dowiem się z czasem :D Niedługo zrobię wielkiego posta, o tematyce powrotu do szkoły. Ostrzegam, nie będzie to typowy "back to school" Zapraszam już niebawem :) Pa! Pa!



1. Jak podoba Wam się dzisiejsza stylizacja?
2. Przygotowania do szkoły, co u Was?


piątek, 26 sierpnia 2016

Prezenty personalizowane...

Hey!


Zbliża się ważne święto Waszych bliskich. Zostało Wam niewiele czasu na szybki zakup prezentu. Ogarnia Was lęk, że nie zdołacie nic podarować od siebie. Mam dla wszystkich do przedstawienia świetną stronę, która rozwiąże Wasze wątpliwości i problemy. MyGiftDna - internetowa strona, którą wyróżnia się ponad inne. Znajdziecie tam mnóstwo upominków dla rodziny, znajomych, przyjaciół czy też i dla siebie. Wybierając poszczególny produkt, mamy możliwość dopisania imienia osoby, której chcemy podarować prezent. Możemy również poprzez różne kategorie od razu sprecyzować na jaką okazję, dla kogo, a nawet którą rocznicę ślubu wybieramy produkt. Dla osób interesujących się wnętrzami, jest idealna zakładka, gdzie mamy możliwość stworzenia efektownego obrazu z własnym wizerunkiem, lub z dowolnej innej fotki. Łatwa w obsłudze stronka na pewno nie przysporzy Wam problemów. W razie jakichkolwiek wątpliwości zawsze można zadać pytanie, gdzie zapewniam Was, że kontakt jest na najwyższym poziomie. Kolejnym plusem jest fakt, że przesyłka dotarła do mnie w 1 dzień. Realizacja to czas kilkudziesięciu minut. W razie braków w asortymencie, dostajemy wiadomość zwrotną.


 
 
 
 



Jak widzicie same plusy! Nie mogłam odmówić wyboru prezentu dla swoich bliskich. Po przejrzeniu kategorii wybrałam 3 produkty. Pierwszym z nich jest bardzo elegancki skórzany portfel dla taty. Zapakowany w drewniane pudełeczko, aby podczas przesyłki nie uległ zniszczeniu. Portfel posiada wiele przegródek na karty, dokumenty i bilon. Polecam, najwyższa jakość produktu. Kolejnym produktem jest kubek, który zamówiłam z myślą o mojej mamie, która niedługo ma urodziny. Jego pojemność wynosi 500 ml, więc jest dosyć spory.Tak jak wspominałam wcześniej do efektownego napisu można dodać imię osoby, której chcemy podarować prezent. Kubek ma wygodne i duże ucho, co zapewnia nam komfort podczas picia. Ostatnią rzeczą, jest drugi kubeczek, który wzięłam z myślą o sobie. Jest troszkę mniejszy, jego pojemność to 415 ml i również posiada wygodne ucho. Popularny wzór, który trafił na mój kubeczek, czego chcieć więcej? :)

Podobnego postu możecie się spodziewać tuż przed świętami Bożego Narodzenia. O czym napiszę, dowiecie się wkrótce :D

Zapraszam: mygiftdna.pl


Tymczasem zmykam obejrzeć coś w telewizji :) Pa! Pa!


środa, 24 sierpnia 2016

Sierpniowe nowości

Hey!


Zacznę może od spraw organizacyjnych. Jak pewnie zauważyliście zmieniłam dzisiaj wygląd bloga. Dominuje w nim więcej czerni, zmienił się nagłówek i wprowadziłam jeszcze kilka innych zmian. Szczerze mówiąc takowe zmiany są strasznie czaso i praco chłonne. Nie posiadam w tym jakiś wielkich umiejętności, ale najważniejsze przynajmniej dla mnie jest to, że stworzyłam go sama.

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam moje zamówienie od LovelyWholesale.com. Jest to klasyczna przesyłka. Wybrałam takie rzeczy, które na pewno mi się przydadzą. Pierwszym produktem jest "kurczaczek" (strasznie spodobało mi się to określenie). Produkt wykonany z ciepłego, bardzo miękkiego materiału. Posiada rękawki 3/4. Idealny na coraz już zimniejsze wieczory. Zapina się na haczyki, gdzie bardzo podoba mi się te rozwiązanie, jest o wiele wygodniejsze, ale i też bezpieczniejsze. Dodatkiem są dwie kieszenie, które na pewno mi się przydadzą. Drugi produkt to bluzeczka z modnym motywem. Nie wybierałam jej dla siebie, więc rozmiar jest troszkę większy. Co mogę o niej powiedzieć? Wykonana z grubego i elastycznego materiału. Motyw uśmieszków i napisu jest wykonany z grubszej skórki ekologicznej. Na sam koniec wybrałam bluzeczkę, która idealnie komponuje się ze zwykłymi spodniami dresowymi. Ma bardzo miękki, luźny materiał. Uroku dodają jej 3 białe paseczki na rękawie oraz biała kieszonka. Jak dla mnie strzał w dziesiątkę.

 
 
 
 
 

 Futerko Koszulka Bluzka

( bardzo proszę o kliknięcie, z góry dziękuje)
 
Z racji tego, że do końca wakacji został niespełna tydzień, notki będą dodawane co 2 dni. Chcę zdążyć przed szkołą z niektórymi postami. Postów z serii "back to school" raczej u mnie nie zobaczycie, ale chętnie pochwale się czymś innym :D Także, do zobaczenia już niedługo. Pa! Pa!


1. Jak mijają Wam ostatnie dni wakacji?


poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Krem i maska...

Hey!


Dzisiaj przechodzimy do ostatniego już postu, z produktami, które otrzymałam od strony Udziewczyn.pl. Przez kilka miesięcy co jakiś czas na blogu pojawiały się recenzje. Wszystkich kosmetyków było dość sporo. Szczerze mówiąc przyzwyczaiłam się do tego, że jeszcze mam coś w zanadrzu z tej strony, a tu już koniec, co za tym idzie, są to ostatnie dwa produkty, o których dzisiaj trochę napiszę :D

 
  

Cztery Pory Roku, krem do rąk i paznokci, glicerynowy

Od producenta: Wrażliwa skóra dłoni wymaga szczególnie delikatnej pielęgnacji, dlatego glicerynowy krem do rąk Cztery Pory Roku zawiera naturalne składniki aktywne - olejek z bawełny i proteiny jedwabiu, które łagodzą podrażnienia, chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych oraz wzmacniają płytkę paznokcia. Wystarczy wetrzeć go w skórę dłoni kilkukrotnie w ciągu dnia, by zapewnić im 4-godzinną ochronę. Dzięki wyjątkowo lekkiej konsystencji krem szybko się wchłania, pozostawiając delikatny i przyjemny zapach.

Naturalne składniki aktywne:
OLEJEK Z BAWEŁNY - łagodzi podrażnienia, działa przeciwalergicznie i przeciwzapalnie.
PROTEINY JEDWABIU - nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają płytkę paznokcia.
GLICERYNA - chroni skórę przed wysuszeniem. Wyraźnie poprawia jej miękkość i elastyczność. 

Moja opinia: Produkt o przyjemnym, intensywnym zapachu. Posiada kremową, delikatną konsystencje. Zawarta w nim gliceryna jest odczuwalna na skórze przez długi czas. Po nałożeniu sprawia wrażenie dość tłustego, co niestety dla mnie jest minusem, ponieważ nie lubię odczuwać dyskomfortu spowodowanego lepkością i tłustością. Myślę, że nawilżenie i wzmocnienie jest dobrą stroną tego krenu, zwłaszcza, iż lato jest w kratkę, i nasza skóra też to odczuwa.

Pojemność: 130 ml


 

 Alterra, maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych, bio-owoc granatu i bio-aloes

Od producenta: Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnacje. Nie zawiera sztucznych barwników, substancji zapachowych i konserwantów, bez silikonów, parafiny i innych produktów ropopochodnych, przebadany dermatologicznie.

Moja opinia: Pierwszą pozytywną cechą tego produkty jest zapach i opakowanie. Poręczna w użytkowaniu tubka i  piękna, intensywna woń maski. Z racji tego, że moja włosy po pierwszym jak i drugim malowaniu są na pewno trochę osłabione, więc produkt będzie częściej przeze mnie używany. Z racji tego, że jest to maska, a włosy myję najczęściej wieczorem, rzadko kiedy po prostu chce mi się ją nałożyć. Po aplikacji, zmyciu i wysuszeniu włosów, stają się one gładkie, ładnie układające, sypkie a przede wszystkim miękkie i elastyczne.

Pojemność: 150 ml


Tymczasem, uciekam przejrzeć nowości na Waszych blogach :) Pa! Pa!


1. Co sądzicie o tych produktach, testowaliście?
2. Wasz ulubiony krem do rąk?


czwartek, 18 sierpnia 2016

Ulubieńcy lipca-sierpnia...

Hey!


Dzisiaj postanowiłam, że zrobię troszkę luźniejszego posta, gdzie przy okazji będziecie mogli się podzielić swoimi ulubieńcami. Z racji tego, że sierpień powoli zmierza ku końcowi, będą to ulubieńcy sierpnia jak i lipca. Szczerze mówiąc sporo się ich nazbierało. Forma tego posta będzie przebiegała tak jak zazwyczaj, czyli podzielimy ją na kilka pod części, m.in kosmetyki, ubrania, jedzenie, wydarzenie, filmy i muzyka. Nie przedłużając, zapraszam poniżej :)

Kosmetyki

 
 
 

Pierwsze dwa produkty są Wam znane. Kosmetyki ze strony Ladymakeup, zagościły u mnie w połowie lipca, i od pierwszego użycia stały się moimi ulubieńcami. Jeżeli jesteście ciekawi dokładnych recenzji to zapraszam do wcześniejszych postów. Kolejne dwa produkty, o których niedługo pojawi się post dostałam do przetestowania. Płyn jak i żel stosuje dwa razy dziennie i już widzę spore zmiany. Poprawa stanu cery było dla mnie priorytetem. Bez zawahania mogę polecić Wam ten duet :)

Ubrania

 
 

Moją ulubioną stylizacją, była ta przedstawiona na zdjęciach. Jest ona dość luźna i wygodna, czyli to co lubię :)

Jedzenie

W tym wydaniu ulubieńców królują pierogi ruskie. 


Wydarzenie

Niedawno byłam z wizytą u fryzjera. Ponownie wybrałam sombre. Zażyczyłam sobie pogłębienia blondu na dolnych partiach włosów oraz zafarbowanie odrostów. Logiką sombre jest duża ilość odcieni, które połączone w całość sprawiają wrażenia pasemek. Ogólnym zamysłem mojej wizyty było mocne rozjaśnienie włosów. Szczerze mówiąc jestem trochę rozczarowana, po kolejnych 8 godzinach w salonie fryzjerskim, liczyłam na o wiele lepszy efekt. Na dole zdjęcie z pierwszego farbowania, oczekiwania drugiego, a także obecna fotka. Sami oceńcie...

 
 

Film

W ostatnim czasie oglądałam sporo ciekawych filmów. Wybrałam dwa najlepsze!

"Jad" - Kapłanka Voodoo ginie w wypadku samochodowym. Z walizki, którą przewoziła wydostają się węże, w których uwięzione są dusze złych ludzi. Ray, mężczyzna, który próbował ją ratować, zostaje uwięziony w jej samochodzie i tonie razem z nimi. Węże kąsają go. Zwłoki mężczyzny zostają przewiezione do kostnicy lecz po krótkim czasie znikają a ludzie zaczynają ginąć...

"Martwa rzeka" - Trójka przyjaciół - Grace, jej chłopak Adam i młodsza siostra Lee postanawia wybrać się na wycieczkę po bagnistej rzece północnej Australii. Jednak to co zapowiadało się jako wakacje, przeradza się w prawdziwy koszmar. Okazuje się, że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony krokodyla ludożercy. 

Dodatkowo...
"Czas honoru. Powstanie" - tak na prawdę ta seria została nagrana 2 lata temu. Dopiero w wakacje obejrzałam ją po raz pierwszy. Zawsze miałam słabość do tego serialu. Interesuje się tematyką II wojny światowej. Dla mnie, dla osoby, która w szkole nie miała jeszcze tej tematyki omawianej serial jest świetną alternatywą :)

Muzyka


Frans - If I Were Sorry
Tom Odell - Here I Am
Little Mix - Secret Love Song


To byli moi ulubieńcy, podzielcie się w komentarzach swoimi! :) Pa! Pa!


1. Twoi ulubieńcy sierpnia-lipca?

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Nowości kosmetyczne-część druga...

Hey!


Z racji tego, iż wiele osób zainteresowało się paletką, postanowiłam już w drugiej części ją umieścić. Oprócz paletki w poście znajdziecie również recenzje podkładu, na którym na samym początku się skupimy. Oba produkty pochodzą ze strony Ladymakeup, na którą z przyjemnością zapraszam.



 LUMENE - Longwear BLUR Foundation - Podkład wygładzający (KLIK)

Wybrałam podkład wygładzający, z pół matowym kryciem. Nigdy nie miałam, żadnego produktu tej firmy, i szczerze mówiąc jest to dla mnie nie znana marka. Przy wyborze podkładu sugerowałam się ocenami innych dziewczyn, które miały styczność z tym podkładem. Był on bardzo zachwalany, więc postanowiłam przetestować go osobiście. Jedną z ważniejszych zalet takich produktów jest trwałość. U mnie zazwyczaj makijaż pozostawał w stanie nienaruszonym, czyli dobrym do wyjścia przez 8-10 godzin. Ma delikatną, kremową konsystencje, nie jest tłusty, co jest dużym plusem. Po nałożeniu nie sprawia efektu maski. Dodatkową informacją, którą zamieścił producent na stronie internetowej jest wiadomość, że jego skład nie zawiera perfum oraz parabenów.


Pojemność: 30 ml
Cena:  59.99 zł (obecnie promocja - 53.99 zł)

 
 
 

FREEDOM - INNOCENT COLLECTION - PRO 32 EYE COLLECTION - Paleta 32 cieni do powiek (KLIK)


Jedną z ważniejszych rzeczy w tym wielkim zamówieniu była paletka cieni. Jak może zauważyliście na blogu uwielbiam cienie w barwach brązu, złota i szarości. Przy wyborze paletki sugerowałam się oczywiście moim gustem jak i możliwością stworzenia różnych kombinacji makijażu. Ta paletka spełnia moje oczekiwania w 100%. Stała się moim nierozłącznym produktem, bez którego nie wyobrażam sobie mojego codziennego makijażu. Zawiera cienie matowe, perłowe, metaliczne oraz z drobinkami. Jak widać na zdjęciu można spostrzec, które kwadraciki są najczęściej przeze mnie używane. Są bardzo trwałe, utrzymują się na powiece cały dzień. Nie obsypują się  podczas aplikacji, nie wycierają. Paletka posiada również duże lusterko. Szczerze mówiąc, cena paletki nie jest wygórowana, często w sklepach możemy znaleźć pojedyncze cienie, gdzie po prostu nie opłaca się ich kupować, patrząc na ten produkt. Polecam ten zestaw cieni, na pewno znajdziecie swój ulubiony :)

Cena: 40 zł


Jak już  wspominałam w pierwszej części tej serii, warto zapoznać się z ofertą tej strony. Niedawno przeglądając gazetkę ze sklepu kosmetycznego, zauważyłam, że produkty na tej stronie są o wiele tańsze. Myślę, że dla osób, które lubią kosmetyki i cenią sobie jakość, jest to sklep internetowy idealny :)
Tymczasem uciekam, przejrzeć nowości na Waszych blogach! Pa! Pa!


1. Jeżeli posiadacie te produkty, co o nich sądzicie?
2. Jak spędzacie przedłużony weekend?


czwartek, 11 sierpnia 2016

Przygotowania do...

Hey!


Ciesze się, że poprzedni post spodobał się Wam. Mój pomysł z serią, składającą się z 4 notek został miło przywitany, dlatego będziemy ją kontynuować. Najbardziej wyczekujecie wzmianki o paletce. Pomyślałam, że w następnym poście to właśnie nad nią i jeszcze innym produktem się skupimy. Więcej dowiecie się w przyszłości, a dzisiaj przychodzę do Was z notką o przygotowaniach do szkoły. Lubię mieć wszystko trochę wcześniej już skompletowane. Wtedy zazwyczaj ze spokojem ciesze się dalszą częścią wakacji. Większość książek już mam kupionych. W piątek prawdopodobnie kupię resztę podręczników i zeszyty. Zmiana szkoły to dla mnie nowe doświadczenie, tym bardziej, że jest to już liceum. Niektórzy może odczuwają jakiś niepokój, u mnie jest to przede wszystkich podekscytowanie i ciekawość. Niedawno dotarła do mnie przesyłka z torbą do szkoły, dlatego postanowiłam, że pochwale się Wam moją zdobyczą, którą możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej :) 

 
 
 
 
 
 
 
 
 


Do stylizacji wykorzystałam dwie pary nowo kupionych spodni dresowych. Pierwsze zazwyczaj łącze z elegancką górą, przez co nasz look wygląda bardzo ciekawie i efektownie. Drugie natomiast są klasycznymi dresami, do których najlepiej pasuje luźna koszulka, bluzeczka. Obie pary kupiłam po 45 zł, więc myślę, że zakup jak najbardziej trafny. Pani, która je sprzedawała bardzo zachwalała jakość produkt, ponieważ są one od Polskiego producenta.

Torba - www.sammydress.com/product2756040.html?lkid=345219

Portfel - http://www.sammydress.com/product2808072.html?lkid=345219

Koszulka - http://www.sammydress.com/product2777389.html?lkid=345219

 

Torba -  w gimnazjum miałam podobny model. Jeżeli ktoś czyta mojego bloga regularnie to mógł spotkać się z notką, gdzie ją przedstawiłam. Tym razem wybrałam podobny produkt. Wiem, że takie torby są bardzo wytrzymałe, dlatego mam gwarancje, że będzie mi służyć przez długi czas. Jest bardzo praktyczna, ma sporo różny kieszeni, tych widocznych jak i ukrytych. Z przodu ma wygodne zapięcie. W gimnazjum w podobnym modelu zamiast takich zapięć, miałam rzepy, które szczerze mówiąc sporo ubrań, rajstop mi zniszczyły. Tu natomiast tego problemu nie ma, z czego bardzo się ciesze :)
Portfel - zamówiłam również portfel, który bardzo mi się przyda w noszeniu przede wszystkim pieniędzy jak i różnych drobiazgów, typu klucze, legitymacja. Klasyczny czarny model z ciekawym dodatkiem w postaci kwiatuszka, który służy również jako zapięcie, na zatrzask. Jest pojemny, ma w środku bardzo dużo różnych kieszonek, a także małą saszetkę na drobniaki.
Koszulka - wybrałam ją z myślą o zbliżającym się roku szkolnym. Na stronie bardzo spodobał mi się jej krój oraz zdobienia w postaci koronki, która jest z przodu jak i z tyłu. Wykonana jest z zwiewnego materiału, pod spodem ma halkę. Prosta, a zarazem elegancka, czyli coś co lubię. Już widzę kilka fajnych stylizacji z jej udziałem :)

Zapraszam jeszcze na tę stronę: KLIK

Tymczasem, uciekam zajrzeć na Wasze blogi :) Pa! Pa!



1. Do szkoły preferujecie torbę czy plecak?
2. Zaczęliście przygotowania do nowego roku szkolnego?