niedziela, 26 lutego 2017

Bal...

Hey!


Weekend, to czas, który zazwyczaj poświęcam na tworzenie różnych projektów do szkoły. Niekiedy zdarzają się dni, gdy takowych projektów nie muszę wykonywać, przez co mam więcej czasu na odpoczynek. Tym razem jednak postanowiłam wyrwać się troszkę z domu. Wczoraj koło 20 pojechałam na Bal zorganizowany przez KSM. Zabawa była przednia, a do domu wróciłam po 3 nad ranem. Dobra muzyka, sporo miejsca do tańczenia i odpowiednie przekąski, kilka pozytywów, pozwalających jeszcze lepiej wspominać wczorajszą zabawę. Oczywiście najważniejsze podczas takich wydarzeń jest towarzystwo. Przede wszystkim dziękuje Martynie, że miała ochotę ze mną tam się wybrać :)





Plany na ten tydzień to przede wszystkim dyskoteka szkolna, która odbędzie się we wtorek, a także wycieczka szkolna w środę do Dęblina. Na szczęście w tym tygodniu nie mam żadnych sprawdzianów i kartkówek co bardzo mnie cieszy. Myślę, że taki fakt sprzyja temu, aby więcej czasu poświęcić blogowaniu. Malutkimi kroczkami zbliżamy się ku wiośnie. Czasem zdarzają się takie dni, gdzie można ją coraz bardziej poczuć. Już nie mogę doczekać się ciepłych dni, gdzie nareszcie będę mogła bardziej pokombinować w temacie stylizacji :) Tymczasem uciekam pakować się do internatu. Pa! Pa!



1. Jak spędziliście weekend?



niedziela, 19 lutego 2017

Bordowo...

Hey!


Jestem troszkę rozżalona tym, iż problemy z Internetem w internacie nadal są nie rozwiązane. Miłym zaskoczeniem jest fakt, że jako jedna z nielicznych w ostatnich dwóch dniach mogłam w pełni korzystać z tego przywileju. Niestety, dwa dni podług trzech tygodni to jak kropla w morzu. Po feriach byłam przygotowana na dwa tygodnie ciężkie harówy odnoście kartkówek i sprawdzianów. Ku mojemu zdziwieniu ciągnie się to nadal i końca nie widać. Na razie jakoś daje radę i oceny są bardzo satysfakcjonujące, zważywszy na braki Internetu, który nie okłamujmy się w dzisiejszych czasach jest niezbędny w pomocy dydaktycznej. Bardzo cierpi na tym blog, co niestety odbija się też i na mnie, bo mimo, iż chciałabym pisać posty, nie mam na to czasu jak i możliwości.
Odchodząc od tematów mniej przyjemnych, przejdźmy do tych ciekawszych, a przede wszystkim milszych. We wtorek zostałam nagrodzona, za drugie miejsce, w konkursie na najwyższą średnią uczniów mieszkających w internacie. W najbliższym czasie (1 marca) jadę na wycieczkę do Dęblina, która myślę, będzie ciekawym wyjazdem. O ile statystyki bloga trochę ucierpiały, współprace nadal się utrzymują, co bardzo mnie cieszy. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć moje najnowsze zdobycze :)

Sweterek - (KLIK)

Spódnica - (KLIK)

Lakier - (KLIK)

Bardzo dziękuje, za każde kliknięcie :)





 



 




W dzisiejszym poście możecie zobaczyć dwie stylizacje, w podobnym eleganckim stylu. Rzeczy ukazane na dzisiejszych zdjęciach pochodzą ze strony: Sammydress, z którą współpracuje już od dłuższego czasu. 

Sweterek - postanowiłam wybrać jeszcze jeden sweterek z dodatkiem chokeru. Bardzo podoba mi się jego krój, który jak najbardziej do mnie pasuje. Już wcześniej o nim myślałam, jednakże bałam się, że w miejscu zamków będzie nieładnie się układ. Zaryzykowałam i w sumie nie żałuje. Kolor jest bardzo wyrazisty, bardzo modny w tym sezonie. Ma luźny krój, gruby splot, przez co jest bardzo ciepły i miękki. Jego tylna część jest troszkę dłuższa. 

Spódnica - w tym roku zamówiłam już drugą spódniczkę. Jest ona bardzo podobna do poprzedniej, którą mogliście zobaczyć w styczniowej serii. Jak widać na zdjęciach, zwłaszcza na ostatnim uszyta  jest ona z trzech materiałów: podszewki, czerwonej halki, a także tiulu z dodatkiem koralików. Wykończona jest koronką. Na górze posiada szeroki, gumowy pas, który idealnie przylega do ciała. W tym egzemplarzu nie musimy się obawiać o dobór niewłaściwego rozmiaru.

Lakier - o tym produkcie kompletnie zapomniałam przez co nie zrobiłam zdjęcia. Jeżeli ciekawi Was kolor (6), a także efekt działania w ciemności to zapraszam na stronę, gdzie wszystko idealnie jest ukazane. Po moim przetestowaniu mogę stwierdzić, iż lakier świeci w ciemności. Długo utrzymuje się na paznokciach, co było dla mnie miłym zaskoczeniem. Myślę, że w przyszłości zamówię jeszcze taki lakier tylko o innej barwie. 


Tymczasem uciekam :) Pa! Pa!


niedziela, 12 lutego 2017

Piękno natury...

Hey!


Niestety moje przypuszczenia odnośnie Internetu w internacie okazały się zgubne. Strasznie nad tym ubolewam i mimo najszczerszych chęci mogę do Was pisać tylko w weekend. Mam nadzieje, że obietnice wychowawcy w sprawie szybkiej naprawy spełnią się niebawem. Szczerze mówiąc odcięcie się od świata wirtualnego nawet dobrze znoszę, ale coraz bardziej brakuje mi wieczorów spędzonych na czytaniu notek moich czytelników.

W dzisiejszym poście chciałam Wam przedstawić moje naturalne cudo, mowa to o odżywce do włosów firmy IvaNatura. Strona internetowa w swoim asortymencie posiada kosmetyki Tureckiej formuły. Ja do testowania dostałam odżywkę i dwie próbki masek do włosów. Szczegółowa recenzja w dalszej części posta, zapraszam :)

 

Od producenta: Organiczna certyfikowana odżywka do włosów do codziennego stosowania z ekstraktów tymianku zebranych w głębokich dolinach gór Anatolii wyrzeźbionych przez wody rzeki Coruh.

Moja opinia: Odżywka posiada ładne, stylowe i nienachalne w wyglądzie opakowanie. Wydobycie produktu jest małym utrudnieniem, ze względu na to, że produkt jest dość gęsty. Jego konsystencja ma tłusty charakter. Odżywka ma delikatny, ziołowy zapach, przyjemny dla nosa. Produkt przeznaczony jest do codziennego stosowania. Zazwyczaj pozostawiam ją na wilgotnych włosach na 5 minut po czym obficie spłukuje wodą. Po pierwszym użyciu zauważyłam, że włosy szybko się przetłuściły i były oklapnięte, przez co minimalne się zraziłam. Po następnych użyciach te wady ustąpiły. Włosy są lejące się, odżywione, przyjemnie nawilżone i błyszczące. Odżywka pomaga w ich rozczesaniu. Cena być może wysoka, jednakże produkt jest jej warty.

Skład: Agua, Thymus vulgaris★, Cetearyl, Alcohol★★, Glyceryl Stearate★★, Olea europaea Fruit Oil★, Argania spinosa Kernel Oil★, Shea Butter★, Benzyl Alcohol (Adn) Dehydroacetic Acid★★, Phospholipids (And) Glycine Soja (Soybean) Oil (And) Glycolipids (And) Glycine Soja (Soybean) Sterols★★, Dicaprylyl Ether (And) Lauryl Alcohol★★, Sodium Benzoate★★

Składniki aktywne: 
- Thymus artvinicus (Coruh Thyme) Extract - tymianek - posiada właściwości bakteriobójcze oraz ściągające i przeciwzapalne. Działa odkażająco przy łojotoku i grzybicy skóry głowy.

- Equisetum arvense Extract - skrzyp polny - zawiera saponiny, karoten, witaminę C, flawonoidy, fitoncydy i kwas krzemowy. Odżywcze zioło bogate w krzemionkę, w produkcji kolagenu. Wzmacnia włosy, dodaje im blasku i sprężystości.

- Ole europaea Fruit Oil - oliwa z oliwek - odżywia skórę i pozostawia na niej filtr ochronny, poprawia ukrwienie i wzmacnia barierę naskórka. 

- Shea Butter - olej z afrykańskiego drzewa masłowego - szybko się wchłania, odżywiając i regenerując skórę pozostawiając na niej ochronny płaszcz lipidowy. Poprawia elastyczność warstwy rogowej skóry , dzięki zawartym w nim substancjom chroniąc i wzmacniając cement międzykomórkowy. Zawiera witaminę A i E. Jest naturalny filtrem UV. Nie uczula i dodatkowo łagodzi zmiany alergiczne (wysypki, świąd, pieczenie)

- Argania spinosa Kernel Oil - olej arganowy - bardzo bogaty w witaminę E i prowitaminę A, dzięki którym ma on niezwykłą moc przeciwutleniacza. Olej arganowy głęboko i skutecznie nawilża skórę, posiada silne działanie regenerujące, chroni przed silnym działaniem słońca oraz wiatru, chroni przed procesem starzenia się skóry a także łagodzi objawy alergii i łuszczycy.

- Rosa damascena Flower Distillate - wodny roztwór z destylacji kwiatów róży damasceńskiej, wykazuje działanie przeciwzapalne, wygładza, matuje.

- Myrtus communis - mirt zwyczajny - zalecany jest dla skóry zanieczyszczonej, działa odświeżająco i odkażająco.

Cena: 65.00 zł

Pojemność: 250 ml 


Zapraszam: www.ivanatura.pl


Tymczasem uciekam :) Pa! Pa!


1. Stosowaliście ten produkt?




niedziela, 5 lutego 2017

Oliwkowy ratunek...

Hey!


Przepraszam za dłuższą, tygodniową nieobecność. Nie było to spowodowane z mojej winy, po prostu przez cały pobyt w internacie nie miałam możliwość korzystania z Internetu. Na szczęście w piątek ktoś pojawił się od naprawy i myślę, że będzie już działał. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją "Oliwkowego ratunku" dla moich włosów. Jeżeli zachęcę Was do tego produkt, być może i dla Waszych włosów stanie się on takową pomocą. Produkt dostałam od internetowej strony: Palmer's, na którą oczywiście zapraszam :) 

 

Szampon odżywczo-wygładzający na bazie olejku z oliwek extra virgin 

 

Od producenta: Olejek z oliwek extra virgin to ważny naturalny składnik stosowany od najdawniejszych czasów, który nadaje włosom sprężystość i połysk. Nawilża i odżywia, wygładza puszące się włosy, dokładnie usuwa pozostałości produktów do stylizacji. Zrównoważona, unikalna formuła olejku extra virgin, keratyny i witaminy E dokładnie oczyszcza i pozostawia włosy: zdrowe i mocne, miękkie i błyszczące, łatwiejsze do stylizacji.

Moja opinia:  Jest to Amerykańska formuła szamponu na bazie olejku z oliwek. Po prawie miesięcznym stosowaniu widzę znaczącą różnice w poprawie stanu włosów. Myślę, że zmierzam na właściwą drogę w ich codziennej stylizacji i moje noworoczne postanowienie ma racje bytu. Szampon ułatwia rozczesywanie, włosy są miękkie i pachnące. Jedyną niezgodnością jest fakt, gdzie producent zapewnia nas, iż nasze włosy po zastosowaniu tego produkty nie będą się puszyć, w moim przypadku jest troszkę inaczej, a nawet i wręcz odwrotnie. Wygodne opakowanie, z możliwością sprawdzenia ile pozostaje nam produktu, gdyż opakowanie jest prawie przezroczyste. Szampon jest dość gęsty, łatwo się pieni, po aplikacji na dłoń można spostrzec perłową masę w składzie. Na koniec warto dodać, iż produkt jest wydajny.

Skład: Water (Agua), Sodium Cl4-16 Olefin Sulfonate, Cocamide DIPA, Cocamidopropyl Betaine, Glycol Stearate, Sodium Chloride, Fragrance (Parfum), Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Olea Europaca (Olive) Fruit Oil, Hydrolyzed Keratin, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Hydroxypropyl Methylcellulose, Polyquaternium-10, Tetrasodium EDTA, Glycerin, Phosphoric Acid, Red 4 (Cl 14700), Yellow 5 (Cl 19140), Blue 1 (Cl 42090), Benzyl Salicylate, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitonellal.

Pojemność:  400 ml

Cena: około 30 zł


Dodatkowo dostałam dwie próbki balsamu do ciała, jeszcze ich nie wypróbowałam.


Tymczasem, uciekam przejrzeć nowości na Waszych blogach :) Pa! Pa!


1. Czy stosowaliście ten produkt?
2. Ulubiony szampon?


niedziela, 29 stycznia 2017

10 porad dla początkujących blogerów...

Hey!


Swoją przygodę z blogowaniem rozpoczęłam cztery lata temu. Wcześniej nie zasięgnęłam żadnych porad. Do wszystkiego doszłam z czasem. Aktualnie mam już spore doświadczenie, więc mogę się nim z Wami podzielić. Myślę, że takie porady są bardzo przydatne w codziennym blogowaniu. To one kierują nas na właściwą drogę, aby w tym wszystkim się nie zatracić :)

"Postępuj zawsze właściwie. Da to satysfakcję kilku ludziom, a resztę zadziwi."





 

 1. Punkt oparcia

Ważne, aby wiedzieć o czym chcemy pisać. W dzisiejszym świecie jest wiele tematów. Można znaleźć blogi modowe, kosmetyczne, lifestylowe, kucharskie i sportowe. Powinniśmy obrać główny temat naszego bloga. 

2. Statystyki

 Początki zawsze są trudne. Nie zrażajmy się niskimi statystykami w pierwszych dniach blogowania. "Co się odwlecze to nie uciecze", jeżeli ktoś zauważy, że posty są ciekawe, to gwarancją jest, że powróci i pozostawi po sobie wyświetlenia lub obserwacje.

3. Wygląd

Na początku możemy poeksperymentować. Wygląd bloga powinien przede wszystkim podobać się autorowi, jednakże warto zasięgnąć opinii innych. Po kilkuletniej obserwacji zauważyłam, że cenione są blogi, gdzie panuje jasny, przejrzysty i niekontrastowy design.  To bardzo ułatwia czytanie treści, a także nie wprowadza niepotrzebnego chaosu. Ważna jest również czytelna czcionka. Powinna ona być łatwa do odczytania.

4. Komentarze

W moim przypadku, początkowo nie komentowałam postów innych blogerów, przez co mój blog tracił na popularności. Istotne jest pozostawianie po sobie śladu w postaci komentarzy na innych blogach. Wiele osób odwdzięcza się miłym komentarzem u nas.

"Kopiuj-wklej" to coś, czego blogerzy nienawidzą. Uważam, że jest to brak szacunku do autora bloga. Po prostu ktoś nie czyta naszych notek, a liczy na miły komentarz u siebie. Nie wszystko za wszelką cenę. 
 

5. Muzyka

Kiedyś na moim blogu był gadżet muzyki. Jest to raczej zbędny dodatek, który denerwuję większość blogerów, a także i czytelników. 

6. Współprace

Jak widać na moim blogu można znaleźć kilka notek odnośnie współprac. Swoje pierwsze partnerstwo podjęłam dwa lata temu, czyli dwa lata po rozpoczęciu blogowania. Nie wyobrażam sobie, aby miesiąc po założeniu bloga starać się o współpracę. Do takiej formy zależności trzeba dojrzeć. 

7. Zdjęcia 

Bardzo lubię na innych blogach oglądać duże, dobrej jakości zdjęcia. Początkowo na moim blogu można było znaleźć tego przeciwieństwo. Wiele osób zwracało mi na to uwagę. Może jeszcze nie osiągnęłam perfekcji, jednakże myślę, że od jakiegoś czasu można zauważ znaczną poprawę. Do minimalnych poprawek możemy zainstalować program.

8. Krytyka

W świcie blogerskim rzadko spotykam się z krytyką, ale trzeba być na nią przygotowanym. Myślę, że nie warto się takim czymś przejmować. Ci co mają nas docenić, to nas docenią. Inaczej jest z uzasadnioną krytyką. To ona może dać nam kopa do działania, a także i pomóc w ulepszeniu naszej strony.

9.Tytuł

Tytuł, czyli słowo klucz odnoszące się do naszej notki. Warto czasem zastosować pewne triki, które jeszcze bardziej zachęcą czytelników do kliknięcia w nasz post. 

 10. Systematyczność

Wypracowanie sobie czasu na bloga jest nieodłącznym elementem mojego codziennego funkcjonowania. Starajmy się pisać notki systematycznie, przynajmniej raz w tygodniu :) Zbyt rzadkie pisanie postów osłabia nasze statystyki. 



Dzisiaj kończę zimowa przerwę, wracam do internatu, a od jutra rozpoczynam naukę. Tym wszystkim, którzy kontynuują odpoczynek lub dopiero rozpoczynają życzę udanych ferii. Tymczasem uciekam :) Pa! Pa


1. Jedna porada od Was dla początkujących blogerów.


piątek, 27 stycznia 2017

Podsumowanie ferii/ Nowości kosmetyczne/ Zmiany...

Hey!


Nadszedł taki dzień, kiedy należy podsumować ferie. Początki powrotu do codziennej rutyny na pewno będą trudne, ale myślę, że szybko wdrożę się w tryb szkolny. Pierwszy dzień przerwy zimowej rozpoczęłam od zakupów i lodowiska. Przyjemne połączone z pożytecznym.W następnych dniach sporo czasu poświęcałam na bloga. Chciałam wrócić do swoich osiągnięć z przed miesięcy, głównie z lata, kiedy nie ma szkoły i sporo osoby ma czas, aby czytać notki. Myślę, że to mi się udało, sporo komentarzy, wejść i coraz nowsi obserwatorzy, to tylko dowód na to, że moja strona ciągle się rozwija. Wczoraj posiedziałam troszkę nad książkami, dzisiaj też coś w tym kierunku zrobię. To dzięki Wam, mogłam napisać kilka notek odnośnie współprac. Miłym zaskoczeniem były przesyłki, które w ostatnim czasie do mnie dotarły. Myślę, że w nowe półrocze szkolne wracam z nową energią. Dwa tygodnie odseparowania się od tego pozwoliły mi zregenerować siły, to ważne, jeżeli chcemy, aby w nasze życie nie wkradła się rutyna :)





W ostatnim czasie miałam przyjemność nawiązać współprace z  Palmer's, Ivanatura, Bingospa. Recenzje będą pojawiać się w podanej kolejności. O pierwszym produkcie mogę już co nieco powiedzieć, myślę, że moje postanowienie noworoczne odnoście poprawy stanu włosów może się spełnić. Produkt jak na razie zbiera same plusy. Jego recenzja pojawi się w najbliższym czasie. Pozostałe, dwie paczuszki przyszły do mnie w tym tygodniu, więc mogę o nich na razie niewiele powiedzieć, zobaczymy jak czas określi właściwości tych produktów.

Na blogu wprowadziłam kilka zmian związanych z wyglądem. Kombinowałam, aby zagościły na nim jakieś barwy, jednakże po dłuższym czasie stwierdziłam, że biel i czerń najbardziej sprzyjają w dobrym odbiorze notki. Myślę, że obecny wygląd jest bardzo ładny :)

Jeżeli chcecie być na bieżąco, zapraszam na mój Fanpage .

Tymczasem, uciekam :) Pa! Pa!


1. Kończycie, jesteście w trakcie czy dopiero zaczynacie ferie?



środa, 25 stycznia 2017

Prezent noworoczny...

Hey!


Dzisiaj przedstawiam ostatnie rzeczy, które dostałam w ramach współpracy z Zaful. Internetowy sklep posiada swoje inne strony, z których miałam możliwość wyboru  kilku rzeczy, są to: SammyDress, DressLily oraz Rosewholesale. I właśnie w dzisiejszej notce prezentuje produkty z ostatniej wymienionej przeze mnie stronie. Możliwość takiej rozbudowanej współpracy, była w pewnym sensie prezentem noworocznym, który oczywiście z radością przyjęłam :) A więc, kończąc pewną serie, zapraszam na jej ostatnie zdjęcia.
 
 




 

Dres - (KLIK)

Czapka - (KLIK)

Bardzo dziękuje za każde kliknięcie!

 
Jako pierwszy zaprezentowany jest dres, który wybrałam z myślą o zbliżającej się wiośnie. Postawiłam na uniwersalny, czarny kolor, a także dość prosty wzór. Dodatkami, dającymi charakteru są czerwono-białe paski. Wykonany z miękkiego, rozciągliwego, dość luźniejszego materiału. Dres nie posiada ściągaczy przy nogawkach, więc radzę uważnie zapoznać się z tabelą rozmiarów. W moim przypadku wybrałam trafnie.
Tej zimy bardzo polubiłam czapki. We wcześniejszych latach na co dzień nie nosiłam tej części garderoby. Zazwyczaj po czapkę sięgałam, gdy na dworze były na prawdę minusowe temperatury. Jednakże, pewne rzeczy ulegają zmianom i w moim zamówieniu pojawiła się gruba, ciepła, wykonana z bawełny czapka. Oczywiście postawiłam na jakiś ciekawy akcent, w postaci uśmiechu. Jest on dość solidnie przyczepiony, więc nie muszę się martwić, że w przyszłości odpadnie. Kolor produktu, również nie był przypadkowy, czapki w takowym nie mam, a i otoczenie trzeba rozweselić :)


W przyszłym poście podsumuję dwa tygodnie ferii :) Pa! Pa!