piątek, 22 września 2017

Fotorelacja...

Hey!


Jak tam kochani spędzacie piątkowy wieczór?


Ja dzisiaj celebruje swój powrót do domu. 2 dni odpoczynku to czas, który poświęcę na zregenerowanie sił. Szczerze mówiąc już wdrożyłam się w typowo szkolne życie i doskonale wiem jak zaplanować sobie weekend by wypocząć i zarazem zrobić coś pożytecznego. W szkole zaczął się sezon na kartkówki i sprawdziany, co za tym idzie większość dnia spędzam nad książkami. Mogę Wam się już pochwalić pierwszymi - bardzo dobrymi ocenami. Mam nadzieje, że II klasę liceum rozpocznę z rozmachem, co jak widać staje się bardzo realne :D

W środę pojechałam na wycieczkę, o której wspominałam we wcześniejszych postach. Wraz z uczniami szkoły wybraliśmy się do muzeum Józefa Kraszewskiego, które umiejscowione jest niedaleko naszej szkoły. Po oprowadzeniu nas po domu, i miłym spacerze po parku, który otacza cały obiekt, mieliśmy zorganizowane ognisko. Taka forma spędzania czasu bardzo mi odpowiada. O wiele lepiej jest posłuchać czegoś nowego, niż siedzieć 8 godzin w szkole. W dzisiejszym poście możecie zobaczyć fotorelację z tego wyjazdu :)



  


 

  
 

 






Tymczasem kochani uciekam obejrzeć coś w telewizji. Prawdę mówiąc zaniedbałam losy ekranowych bohaterów na rzecz nauki i ćwiczeń. No cóż, chyba czas się z tym pogodzić. Będę musiała pocieszyć się wakacyjnymi powtórkami :) Pa! Pa!


1. Plany na weekend?


środa, 20 września 2017

Jesienny przegląd ciuszków...

Hey!


Ponownie przychodzę do Was z wishlistą. Tym razem ze sklepu Rosegal. Obiecuje - w najbliższym czasie takich list życzeń na moim blogu będzie można jak ze świecą szukać :D Rzadkością jest wstawianie ich przeze mnie, tym bardziej dwóch po kolei, ale zobowiązałam się do ich zrobienia, więc pewnych punktów nie jestem wstanie pominąć.

Sklep Rosegal w swojej ofercie posiada o wiele tańsze produkty w porównaniu do innych internetowych stron, co nie odbija się na ich jakości. Mogę Was o tym zapewnić osobiście, ze względu na to, że w swojej garderobie posiadam kilka rzeczy z tego sklepu. Po przejrzeniu asortymentu stwierdziłam, iż za niewielką wartość można sobie coś fajnego wybrać :D Nie przedłużając, łapcie ciuszki, które spodobały mi się najbardziej :D


Bardzo proszę o klikanie, z góry dziękuje! <3



 

KLIK 

 

 

 KLIK 

 

 

KLIK 

 

 

KLIK 

 

 

KLIK 



Zapraszam również do zakładki - Rosegal Autumn clothes 2017 Promotion - Rosegal

 

 

Dla zainteresowanych: wpisując przy zamówieniu kod - RosegalChen - uzyskacie 10-20% kupon rabatowy na wybrane artykuły :)

 

 

W kolejnym poście przygotuje coś o wiele lżejszego :) Dzisiaj byłam na mini wycieczce, o której wspominałam w poprzednim poście. Mam z tego wyjazdu mnóstwo zdjęć, którymi chciałabym się z Wami podzielić być może już w kolejnej notce, o ile nic mi nie wypadnie :D 
Dlatego zapraszam kochani już niebawem :) Pa! Pa!



1. Mogę liczyć na Waszą pomoc? - poklikaliście? :D
2. Co sądzicie o wybranych przeze mnie ciuszkach? - Wasz styl czy niekoniecznie?

 

poniedziałek, 18 września 2017

Wishlista Zaful/ Co u mnie....

Hey!


Dzisiaj przychodzę do Was z luźną notką, dotyczącą przeglądu asortymentu sklepu Zaful.
Jak zapewne wiecie jestem wielką fanką tej strony internetowej. Większość znajdujących się na niej produktów, w 100% odnosi się do mojego gustu jak i stylu. Jeżeli jesteście ciekawi, co tym razem wpadło mi w oko, i co być może w niedalekiej przyszłości zamówię, zapraszam do przejrzenia zamieszczonych przeze mnie ciuszków! <3


Bardzo proszę o klikanie w podane linki, z góry dziękuje! <3




Czarny zestaw we wzorki -  KLIK 

 


Czerwony zestaw - KLIK

 

 

Bejsbolówka - KLIK

 



Zielona kurteczka - KLIK

 

 

Dwukolorowa bluza - KLIK


 

Bluza ze wstążkami - KLIK



Zapraszam również do zakładki - Zaful Sweaters Autunm 2017 Promotion - KLIK

 

 

Dla czytelników bloga mam także prezencik. Wpisując przy zamówieniu kod - ZafulChen uzyskacie od 10 do 20% rabatu na wybrane produkty :) 

 

 

Co u mnie:


Prawdę mówiąc w ostatnim czasie nic ciekawego się u mnie nie działo. W środę jadę na mini wycieczkę do pobliskiego muzeum, gdzie również ma być zorganizowane ognisko :D Wyjazd będzie o wiele ciekawszą formą spędzenia czasu, niż przesiedzenie go w szkole. 
Wraz z rozpoczęciem się roku szkolnego moje życie przestawiło się na tryb dom - internat, internat - dom. Po dwóch miesiącach laby przyzwyczajenie się do obecnej sytuacji wymaga czasu i nie jest takie prosto jak mogłoby się to wydawać.
Niedawno uświadomiłam sobie, że mieszkanie w internacie ma jeden poważny minus. Do domu przynajmniej raz w tygodniu przychodzi listonosz z przesyłką, której niestety nie mogę osobiście odebrać. Tak na prawdę dopiero w piątek mogę na własne oczy ujrzeć zamówione przez siebie produkty. Jak widzicie, muszę testować swoją cierpliwość, co dla mnie - osoby interesującej się modą bądź kosmetykami taki wyczyn jest nie lada wyzwaniem :D



Tymczasem lecę się uczyć! :) Pa! Pa!



1. Poklikaliście kochani?
2. Co sądzicie o wybranych przeze mnie ciuszkach?
3. Jak nastroje po weekendzie?


niedziela, 17 września 2017

Beżowe szaleństwo...

Hey!



Rzadkością na moim blogu jest wstawianie 2 dni pod rząd nowych notek :D Dzisiaj zastosowałam ten myk, ze względu na to, że pod poprzednim postem było sporo komentarzy, za które bardzo dziękuje. Cieszy mnie fakt, że mój blog jest ochoczo odwiedzany i komentowany pomimo tego, że już od dwóch tygodni wkroczyliśmy w typowo szkolny tryb życia. Wcześniej zazwyczaj w tym okresie statystyki na blogu podług wakacji były o wiele niższe, może nie tragiczne, ale różnica była zauważalna. Jak widzicie, Ja również się staram pisząc do Was bardzo regularnie. 2 klasa liceum jak na razie nie jest taka straszna, co za tym idzie mogę więcej czasu poświęcić na blogowanie.


Dzisiaj przychodzę do Was ze stylizacją, w której główną rolę odgrywają 3 torebeczki. W poprzednią niedziele o nich wspominałam. Były one zamówione wraz z trzeba bluzeczkami, których stylizacje z ich połączeniem mogliście zobaczyć kilka postów temu.. Niestety ze względu na pewno opóźnienia, pozostałą część przesyłki otrzymałam dopiero w poprzednim tygodniu. Nie przedłużając, łapcie zdjęcia! <3

Zestaw beżowych torebek - (KLIK)












Torebki zamawiam dość rzadko. Zazwyczaj szkoda jest mi wydawać na nie pieniędzy. O wiele bardziej wolę zainwestować w ubrania lub kosmetyki. Jednak kiedy zobaczyłam, że jest na nie promocja, byłam pewna, że zrobię wyjątek od tej reguły. Zaful często rozpieszcza swoich klientów różnego rodzaju zniżkami, co oczywiście bardzo mi odpowiada :D

Zestaw składa się dużej i średniej torebki, a także małej saszetki - idealnie wpasowującej się do dłoni. Duża torba jest bardzo pojemna. W środku posiada kilka przegródek, co dla nas - kobiet jest to dużą zaletą. Na zewnątrz również ma suwaczek i małą kieszonkę. To plus - kiedy nie chce nam się szperać wewnątrz torby, a potrzebujemy wyjąć coś na szybko. Uroku dodają jej czarne oblamówki tuż przy paseczkach, a także okrągły brelok z wycięciem litery F. Wykonanie jak i jakość oceniam na szóstkę z plusem. Materiał to typowa ekologiczna skóra, chodź grubsza niż się to zazwyczaj przyjęło. Wydaje mi się, że torebka najlepiej wygląda noszona tak, jak przedstawiłam to na pierwszym zdjęciu. Paseczki niestety są dość krótkie, to jedyny nie wiążący dla mnie minus.
2 torebka ma prosty, elegancki wzór, bez zbędnych dodatków bądź urozmaiceń. Wewnątrz posiada jedną, całościową kieszeń. Długi pasek możemy dopasować do siebie, regulując go na odpowiadającą nam długość. Beżowy, moim zdaniem uniwersalny kolor idealnie komponuje się z jasnymi, bądź ciemniejszymi outfitami. Beż w sezonie jesienno-zimowym będzie bardzo modny, dlatego od razu wiedziałam na który kolor się zdecyduje, choć wybór nie był łatwy (warianty kolorystyczne - czerń, szarość i bordo - kusiły, oj kusiły).
Ostatnią rzeczą jest mała saszetka. Można nosić w niej kosmetyki, telefon a nawet i pieniądze. Wszystko zależy od nas i naszego widzi mi się. Dodatkiem jest przyszyty do niej mały paseczek, za który można ją złapać. Podobnie jak poprzednie egzemplarze, ma wbudowany zamek. Fajna, malutka, praktyczna - czego chcieć więcej? :D



Zestaw torebek (klikniesz?) - (KLIK)



Tymczasem kochani lecę się uczyć! :) Pa! Pa!


1. Kolekcjonujecie torebki?
2. Co sądzicie o zamówionym przeze mnie zestawie?


sobota, 16 września 2017

Porzeczka górą!...

Hey!


Ponownie przychodzę do Was z notką o tematyce kosmetycznej. Nie będzie to wpis o makijażu, a kuracji za sprawą niedocenianej w ostatnim czasie czarnej porzeczki. Porzeczka, nie tylko posiada właściwości zdrowotne (zwalcza migreny, problemy jelitowo-żołądkowe, przyspiesza proces uwalniania toksyn z organizmu), ale także może zdziałać cuda, jeżeli wykorzystamy ją w produktach kosmetycznych. W momencie kiedy posiadamy jakieś problemy skórne na głowie, śmiało możemy skorzystać z przedstawionego poniżej produktu. Pochodzi on ze strony - Bionigree
Oferta internetowego sklepu jest dosyć skromna aczkolwiek przedstawione na niej produkty są najwyżej jakości, co ja po przetestowaniu mogę z ręką na sercu potwierdzić.

A więc, co otrzymałam? Jaka jest moja opinia i spostrzeżenia? - Tego dowiedziecie się czytając dalszą część dzisiejszego posta :)






Serum oczyszczające do skóry głowy - (KLIK)

 

Zawsze w okresie jesiennym nasza skóra potrzebuje szczególnej uwagi, ze względu na przesuszenie. Serum oczyszczające, jak sama nazwa mówi ma za zadanie oczyścić skórę naszej głowy. Produkt ma właściwości złuszczające, przeciwłupieżowe i antybakteryjne. Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych i innych nieprzyjemnych dolegliwości typu, swędzenie skóry głowy lub nadmierną pracę gruczołów łojowych.

Aplikacja jest bardzo prosta, najlepiej by zawsze mieć przy sobie kogoś do pomocy, aby należycie rozprowadził produkt, zwłaszcza z tyłu głowy. Serum używam raz w tygodniu, gdyż nie borykam się z wielkimi problemami skórnymi. Dla osób, które je posiadają serum zaleca się używać od 1 do 5 razy w tygodniu. Buteleczka o zawartości 50 ml, starcza na 10 aplikacji ( jedna aplikacja - 5 ml, pół pipety). Pipeta w tym produkcie jest rewelacyjna, jedno naciśnięcie pompki, idealnie odmierza 5 ml. Aplikacja za jej pomocą bardzo ułatwia użytkowanie. 


Efekty:

 
Po pierwszej aplikacji troszkę się przestraszyłam gdyż odczułam lekkie szczypanie na skórze, które w gruncie rzeczy nie sprawiło mi dyskomfortu. To tylko świadczyło o tym, iż preparat spełnia swe zadanie. Serum przepięknie pachnie, roznosi się po całym pokoju, w którym był wykonywany zabieg. Niesamowicie, intensywny, cudowny zapach czuć przez cały czas od momentu aplikacji. Na skórze możemy utrzymywać go pół godziny przed umyciem głowy,  kilka godzin, a dla uzyskania lepszego efektu aplikację warto wykonać nawet dzień wcześniej przed pójściem spać. Wtedy należy tylko pamiętać o czepku ochronnym, gdyż serum ma tłustą, wodnistą konsystencje. Przy pierwszym zastosowaniu z obawy, iż 5 ml to ilość niewystarczająca, zaaplikowałam podwójną dawkę. Był to błąd, ze względu na to, iż serum rewelacyjnie rozprowadza się na skórze.
Efekty, dla mnie są zauważalne już po drugiej aplikacji. Włosy przede wszystkim są mniej podatne na przetłuszczenia, skóra głowy nie swędzi, można by rzec, iż nabrała zdrowego wyglądu. Producent wspomina, iż po wykonaniu zabiegu oczyszczającego przy użyciu serum, skóra intensywnie wchłania substancje odżywcze, a włosy unoszą się u nasady, zwiększając swoją objętość i dając niepowtarzalne uczucie odświeżenia. O ile uczucie świeżości jest bardzo odczuwalne, o tyle z tą lekkością mam pewne zastrzeżenia. Mam dość długie, ciężkie włosy, przez co trudne jest mi je unieść tuż u nasady i w tym przypadku serum nie jest w stanie sobie poradzić. Czytając opinie innych osób testujących spotkałam się z pozytywnymi spostrzeżeniami, dlatego taki mały minusik nie uwzględniam nawet w swojej końcowej ocenie.


O produkcie/ Producent:


  usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka

rozpuszcza łój zalegający w mieszkach włosowych  

reguluje pracę gruczołów łojowych 


łagodzi podrażnienia skóry

Składniki:


Agua, Potassium Oleate, Potassium Cocoate, Glycerin, Potassium Citrate, Citrtic Acid, Ethyl Linolenate, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Ethyl Palmitate, Ethyl Stearate, Ethyl Alcohol, Menthol, Bilberry Fruit Extract, Sugar Cane Extract, Orange Fruit Extract, Lemon Fruit Extract, Sugar Maple Exract, Rosmarinus Officinalis Oil, Parfum
 

Zapraszam - Bionigree



W dzisiejszym poście chciałabym również zamieścić życzenia z okazji urodzin dla mojej mamy. Nigdy nie ujawniała się na blogu, ale bardzo często towarzyszy mi w pisaniu notek, a dodatkowo wykonuje masę zdjęć do postów. Prawdę mówiąc wspólnie kreujemy bloga, bez niej wiele notek nie byłoby tak dopracowanych. Wszystkiego Najlepszego Mamusiu. Zdrowia, szczęścia, radości z życia.  Sto lat. Spełnienia wszystkich marzeń! <3 Kocham Cię! <3


Tymczasem lecę odpoczywać, weekend zarezerwowany na przyjemności :) Pa! Pa!



1. Wasza opinia i spostrzeżenia o tym produkcie?
2. Czy recenzja zachęciła Was do przetestowania serum oczyszczającego do skóry głowy?

czwartek, 14 września 2017

Trwałość w połączeniu z jakością...

Hey!


Co kochani porabiacie w czwartkowe popołudnie?



Ja po 8 godzinach w szkole relaksuje się pisząc do Was posta :) Uwielbiam taką formę odpoczynku. Uczeń też potrzebuje chwili, kiedy może odciąć się od typowo szkolnych obowiązków, którymi powoli zasypują nas profesorowie. Zeszyt z rozszerzonej matematyki i geografii coraz częściej towarzyszy mi i przed i po szkole :D W tym roku szkolnym nastąpił pewien progres, uczę się z lekcje na lekcje, co bardzo ułatwiło mi życie. Kiedyś zazwyczaj uczyłam się w momencie, kiedy zapowiedziany był sprawdzian. Przyswojenie 8-10 tematów w kilka dni było zadaniem trudnym do ogarnięcie. Teraz wystarcza mi zaledwie chwila na przypomnienie i na tym mogę zakończyć naukę :)


Dzisiaj zamieszczam dwa produkty, które dotarły do mnie w ubiegłym tygodniu. BeautyBigbang
to strona, posiadająca w swoim asortymencie kosmetyki i akcesoria do włosów. Jest to już moje kolejne zamówienie, które tak samo jak poprzednie paczuszki okazało się strzałem w 10!
Do zamówienia dołączony był jeszcze lakier do paznokci, którego niestety po otwarciu paczuszki nie znalazłam. Na szczęście dobry kontakt z firmą ma swoje zalety, przy kolejnym zamówieniu będę mogła ponownie zamówić wybraną przedtem rzecz.




 Highlighter Bronzer Stick (KLIK)

 

Sporządzając kolejne zamówienie na BeautyBigbang, od razu wiedziałam, iż wybiorę złoty rozświetlacz. Mam już ten produkt, tylko w innej wersji kolorystycznej - srebrnej. Rozświetlacz w sztyfcie jest dla mnie o wiele wygodniejszą wersją kosmetyku. Ma solidne, estetyczne opakowanie, nadruk się nie ściera. Zawarte w formule drobinki, pięknie, delikatnie rozświetlają twarz, nie pozostawiając na niej nienaturalnej warstwy. Ten produkt, w przeciwieństwie do rozświetlaczy w kamieniu ma dosyć tłustawą formułę, która w pełni mi nie przeszkadza. Łatwo rozprowadza się po twarzy ze względu na miękką zawartość.



Matte Velvet Lipstick Makeup (KLIK

 

Matowe pomadki to moje nowe uwielbienie. Jeżeli mam taką możliwość, zawsze do swojej przesyłki dorzucam choć jedną pomadkę o matowej formule. Szata graficzna opakowania podobnie jak w poprzednim produkcie jest nieprzesadzona, delikatna, a przede wszystkim elegancka. Ma cieszyć i cieszy oko. Po wysunięciu ukazuje się nam piękny, różowo-fioletowy kolor. W rzeczywistości kolor wpada w nasycony róż.
Pomadka nie zasycha, a pięknie "wtapia się" w nasze usta. Trwałość również należy do najwyższych. Kilka godzin to optymalny czas, w którym nie musimy wprowadzać żadnych poprawek. Nawiązując jeszcze do ścierania, ładnie schodzi, powoli się ścierając - nie pozostawia nieestetycznego wyglądu na naszych ustach.


Zdjęcia z udziałem opisywanego produktu :)  






Dla czytelników mojego bloga mały prezencik. Wpisując przy zamówieniu kod NATAL10, otrzymacie 10% rabat. 

 

 

Tymczasem kochani lecę szykować się na dyskotekę :) Pa! Pa!



1. Jak rozpatrujecie zamówione przeze mnie produkty?
2. Wy także dołączyłyście do grona miłośniczek matowych pomadek?


 

poniedziałek, 11 września 2017

Czerń, granat i biel...

Hey!


Wracając do domu w piątek zawsze mam w planach troszkę odpocząć. Zazwyczaj moje plany są tylko wstępnymi zamysłami, gdyż po powrocie jest masa rzeczy do zrobienia. Tak było w ten weekend. Ponownie wykonałam zapasowe zdjęcia z produktami, które przyszły do mnie w ubiegłym tygodniu. Robienie zdjęć jak i pozowanie do nich jest samą przyjemnością, ale także i zajęciem pracochłonnym. Paczkę, o której dzisiaj będzie mowa otrzymałam z internetowego sklepu odzieżowego Zaful. Expresowe tempo realizacji zamówienia to coś co lubię - 2 tygodnie i przesyłka trafia do naszych rąk. Do paczuszki dołączony był jeszcze zestaw 3 torebek, którego brak w magazynie opóźnił wysyłkę. Torebki dotarły do mnie dzisiaj, więc po powrocie z internatu wspomnę o nich w oddzielnej notce :)


Bardzo proszę o klikanie, z góry dziękuje! <3






 Bluzeczka z motywem kosmosu - KLIK

 

Pierwszy produkt to koszula z motywem kosmosu - wzór, który w tym sezonie podbija światowe wybiegi. Gwiazdki, księżyce, Wielkie Wozy - czyste szaleństwo. Od zawsze lubiłam niebanalne ubrania, dlatego wybór tego ciuszku był tylko formalnością. Wykonana jest z zwiewnego, luźnego, dość cienkiego materiału idealnego na ówczesną pogodę. O rozszerzanych rękawach, które prawdę mówiąc coraz bardziej zaczynają mi się podobać. Pasuje zarówno do obcisłych spodni, a także ołówkowych spódnic, gdzie najkorzystniej wygląda włożona w środek. Koszula dodatkowo ma kołnierzyk, który dodaje jej elegancji. Z tyłu posiada zameczek. Zaprezentowany look w oparciu o tę rzecz stał się jednym z moich ulubionych. Aktualnie na stronie widnieje promocja, warto dodać - korzystna dla naszego portfela :D






 Biała bluzeczka - KLIK

 

Coraz częściej w moich zamówieniach królują białe bluzeczki. Uwielbiam styl typowo "szkolny", nigdy nie stroniłam od typowo eleganckich stylizacji. Białych bluzeczek nigdy za wiele. Podobnie jak poprzednia rzecz ta również posiada luźny i zwiewny materiał. Koronkowa góra i rękawki "grają pierwsze skrzypce". Koronka nie jest sztywna, ani nie odstaje. Jest troszkę prześwitująca, choć nie stanowi to dla mnie problemu. Ciesze się, że zasiliła moją garderobę.






Sweterek z chokerem - KLIK



Ostatnią rzeczą, jest czarny sweterek z chokerem. Posiada, ciepły, bawełniany, miły w dotyku materiał. Można go nałożyć bezpośrednio na ciało, lub dla mniej odważnych - na bokserkę. Jedynym mankamentem sweterka jest zbyt długi choker, który nie wygląda korzystnie, co za tym idzie wizualnie psuje cały urok ciuszka. Będę zmuszona coś z tym zrobić, przyszyć, bądź skrócić zbędny materiał. Cały urok stanowią zakładki, nie są one ze sobą zszyte, luźno opadają, o idealnym wycięciu. Po niewielkich przeróbkach na pewno będę często po niego sięgać. W połączeniu ze spodniami z wysokim stanem będzie wygląd rewelacyjnie, tworząc zgrany duet :D




Dla moich czytelników specjalny kod rabatowy, wpisując przy zamówieniu ZafulChen otrzymacie od 10 do 20 % rabatu :)

 

 Zapraszam także na Zaful Summer 2017 Promotion - KLIK

 

 

Tymczasem zmykam :) Pa! Pa!



1. Co robiliście w weekend?
2. Która stylizacja jest Waszym faworytem?