niedziela, 18 września 2016

Bielenda - expert czystej skóry...

Hey!



Od pewnego czasu mam przyjemność testować dwa ciekawe produkty, które dostałam w ramach współpracy. Jeżeli jesteście zainteresowani dokładną recenzją płynu jak i żelu, zapraszam do dalszej części posta :)




Bielenda, Expert czystej skóry, Kojący płyn miceralny

 

Od producenta: Wysoka skuteczność oczyszczania wynika z zastosowania Miceli, które wychwytują i usuwają makijaż i inne zabrudzenia. Kwas Hialuronowy wzbogacony o Kompleks Ultra Regenerujący gwarantuje głębokie nawilżenie, dzięki czemu skóra jest chroniona przed utratą jędrności i elastyczności już w fazie oczyszczania.
Moja opinia: Odkąd dostałam ten produkt, nie rozstaje się z nim w codziennej pielęgnacji. Ważne jest to, aby nasza skóra co kilka godzin była oczyszczana, produkt ten nadaje się do tego wyśmienicie. Ma przyjemny zapach, oczyszcza, koi, łagodzi podrażnienia, a co najważniejsze usuwa makijaż. Wszystkie te informacje są zawarte na etykiecie, a także i w moim poście, co upewnia Was, że są prawdziwe. Nie widoczne dla oka aktywne mikro bąbelki, ujawniają się po nałożeniu płynu na skórę. Dają one uczucie mrowienia, co dla mnie jest przyjemnym zjawiskiem. Dodatkowym atutem jest przywrócenie skórze jędrności i elastyczności, co zauważyłam. Myślę, że produkt jest warty uwagi, a także i zakupu. 

Cena: 16. 49 zł
Pojemność: 400 ml



Bielenda, Expert czystej skóry, Kojący żelo mycia twarzy

 

Od producenta: Żel z kwasem hialuronowym i Kompleksem Ultra Regenerującym. Preparat zapewnia maksymalne bezpieczeństwo, komfort i ukojenie w codziennej pielęgnacji szczególnie delikatnej i cienkiej skóry wrażliwej. Pozwala uniknąć przesuszenie skóry już w fazie demakijażu. Jest delikatny i łagodny dla wrażliwych oczu.

Moja opinia: Uzupełnieniem mojej codziennej pielęgnacji jest żel. Połączenie tych dwóch produkt podwaja efektowność ich działania. Płyn jak i żel są skonstruowane na podobnej bazie składników. Żel ma tylko jedną zasadniczą różnice. Po nałożeniu nie zmywam go od razu, tylko zostawiam na kilka minut. W tym czasie zasycha on na twarzy i nadaje uczucie maski. Skóra jest naprężona i ściągnięta, co utrudnia nam zrobienie jakiejkolwiek mimiki. Jako deut produkty sprawdzają się znakomicie.
 
Cena: 14.00 zł
Pojemność: 150 ml

 

Ciekawostką jest to, że ambasadorką marki Bielenda jest Edyta Olszówka. Taka informacja daje nam pewność, iż produkty są warte swojej uwagi. Zachęcam do testowania i dzielenia się opinią w komentarzach. Pa! Pa!

 
1. Co sądzicie o tych produktach?
2. Czy mieliście styczność z artykułami marki Bielenda? Wasze spostrzeżenia?
 

piątek, 9 września 2016

Liceum...

Hey!


Na samym początku muszę Was przeprosić. Post miał pojawić się znacznie wcześniej, ale wszystko wyszło trochę inaczej. Od 31 sierpnia mieszkam w internacie, są pewne problemy z Internetem, przez co nie mogłam napisać postów. Chcę z Wami już na początku ustalić, że posty na pewno będą pojawiały się w weekend, być może w piątek wieczorem, i o ile naprawią Internet będzie to również środa albo czwartek. Wszystko wyjdzie, jak to mówią w praniu. Ja muszę dostosować się do pewnych rzeczy, których najzwyczajniej w świecie nie przeskoczę.

Teraz może o tym , jak jest w liceum, i jakie płyną z tego korzyści. Na dniach otwartych, które były w czerwcu, bardzo mi się spodobało, to, że w liceum do którego uczęszczam panuje świetna atmosfera, da się wyczuć od pierwszych chwil przebywania tam. Tak na prawdę do samego końca nie byłam pewna, gdzie chcę pójść. To właśnie dni otwarte, które są bardzo ważne, o wszystkim zaważyły. Z racji tego, że jest to klasa policyjna, ważna jest aktywność fizyczna. Szczerze mówiąc po nic nie robieniu, w gimnazjum, bo taka jest prawda, pozytywnie się zaskoczyłam. W wakacje popracowałam nad swoją sprawnością i teraz śmiało mogę powiedzieć, że dało to spore efekty. Jedną z lepszych rzeczy jest fakt, że uczymy się samoobrony. Takie umiejętności w życiu mogą się przydać, a i sama znajomość wszystkich chwytów do niczego nas nie zobowiązuje. Co do nauczycieli, jak na razie są całkiem fajni. Najlepiej przyswajam wiedzę, na lekcjach, gdzie nie muszę siedzieć jak na szpilkach. W liceum, w którym się uczę, tak nie jest, co mam nadzieje zaowocuje w dobrych wynikach. Kolejnym plusem jest to, że w internacie są dyżury nauczycieli, gdy czegoś nie będę wiedziała, albo jakieś zadanie przysporzy mi trudności zawsze mogę pójść i poprosić o pomoc. To daje mi pewny komfort nauki. Ważna jest również klasa, jak i znajomi. Wydaje mi się, że będą to fajne, trzy lata. Ze spraw organizacyjnych, już niedługo w moje posiadanie wpadnie mundur. Jestem ciekawa jak wizualnie będzie on wyglądał i jak Ja będę się w nim prezentować. Jak już dostarczą mundury do szkoły na pewno wstawię zdjęcia :)

 
 


Tymczasem zmykam przejrzeć Wszelkie nowości w blogosferze. Co jak co, ale na komórce takie rzeczy sprawdza się bardzo ciężko :D Pa! Pa!


1. Jak minęły Wam pierwsze dni w szkole?



wtorek, 30 sierpnia 2016

Przesyłka od StyleWe...

Hey!


W dzisiejszym poście chce Wam pokazać bluzeczkę, którą wybrałam z firmy StyleWe. Jest to młoda firma, której jeszcze nie wiedziałam w świecie blogerskim. Fajnie, że mogę być jedną z nielicznych osób, które mają okazje przetestować jakość ich produktu. Miałam do wykorzystania $80, gdzie mogłam z całego asortymentu wybrać jedną konkretną rzecz. Wybór padł na jakże letnią bluzeczkę, w której od razu się zakochałam. Jej cena to $72. Obecnie nie ma jej na stronce, ale myślę, że to tylko chwilowe, bo bluzeczka na prawdę zwraca na siebie uwagę. Moja stylizacja, z nią w roli głównej opiera się na czarnych spodniach z marszczonymi kieszeniami oraz butach, które wręcz uwielbiam. Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oko jest ciekawy motyw kwiatów. Przy takim produkcie nie musimy martwić się o dalszą część stroju, ponieważ jak widać pasuje do niej prosty dół. Jakość bluzki jest najwyższej klasy. Posiada dwie warstwy materiału, pierwszą tą kolorową, obraz drugą pod spodem, zastępująca halkę. Rękawki i dekolt jest wykończony czarną, ozdobną koronką :)

Co do samej firmy... Artykuły widniejące na stronie są dosyć drogie, ale już po pierwszej przesyłce mogę stwierdzić, że jakość i wykonanie wszystko nad wynagradza. Pakunek jest dobrze zabezpieczony, co dla mnie jest oczywiście wielkim plusem. Fajną sprawą jest to, że na stronie możemy wybrać rzeczy, według ulubionego projektanta. To ciekawe rozwiązanie dla osób, które chcą kompletować produkty jednej marki.

Zapraszam - www.stylewe.com

 
 
 
 
 

   
 Przepraszam, że post pojawił się dopiero dzisiaj. Weekend jak i wczorajszy dzień był bogaty we wszelkie wyjazdy i wydarzenia. Koniec wakacji chciałam przeżyć troszkę inaczej, z dala od komputera. Szczerze mówiąc te wakacje były ubogie w przesiadywaniu przed tym urządzeniem. Potrzebowałam przede wszystkim wyciszenia i zregenerowania sił po ciężkim roku w ostatniej klasie gimnazjum. Śmiało mogę stwierdzić, że te wakacje były jedne, z fajniejszych. Nie wyjeżdżałam nigdzie dalej, ale jeżeli ktoś potrafi dobrze zorganizować sobie czas, to i w domu może być ciekawie. Najlepszą rzeczą jest to, że te dwa miesiące nie minęły mi szybko. To na pewno zaleta, dla osób, które czekają na ten czas, przez kilka miesięcy. Dzisiejszy dzień spędziłam na pakowaniu walizek i wszelkich torb. Stwierdziłam, że dojazdy są męczące, patrząc z perspektywy gimnazjum sporo czasu traciłam na wszystkie przejazdy autobusem, na który czasem trzeba było jeszcze z godzinę poczekać. Internat to chyba dobre rozwiązanie. Czy tak na pewno będzie, dowiem się z czasem :D Niedługo zrobię wielkiego posta, o tematyce powrotu do szkoły. Ostrzegam, nie będzie to typowy "back to school" Zapraszam już niebawem :) Pa! Pa!



1. Jak podoba Wam się dzisiejsza stylizacja?
2. Przygotowania do szkoły, co u Was?


piątek, 26 sierpnia 2016

Prezenty personalizowane...

Hey!


Zbliża się ważne święto Waszych bliskich. Zostało Wam niewiele czasu na szybki zakup prezentu. Ogarnia Was lęk, że nie zdołacie nic podarować od siebie. Mam dla wszystkich do przedstawienia świetną stronę, która rozwiąże Wasze wątpliwości i problemy. MyGiftDna - internetowa strona, którą wyróżnia się ponad inne. Znajdziecie tam mnóstwo upominków dla rodziny, znajomych, przyjaciół czy też i dla siebie. Wybierając poszczególny produkt, mamy możliwość dopisania imienia osoby, której chcemy podarować prezent. Możemy również poprzez różne kategorie od razu sprecyzować na jaką okazję, dla kogo, a nawet którą rocznicę ślubu wybieramy produkt. Dla osób interesujących się wnętrzami, jest idealna zakładka, gdzie mamy możliwość stworzenia efektownego obrazu z własnym wizerunkiem, lub z dowolnej innej fotki. Łatwa w obsłudze stronka na pewno nie przysporzy Wam problemów. W razie jakichkolwiek wątpliwości zawsze można zadać pytanie, gdzie zapewniam Was, że kontakt jest na najwyższym poziomie. Kolejnym plusem jest fakt, że przesyłka dotarła do mnie w 1 dzień. Realizacja to czas kilkudziesięciu minut. W razie braków w asortymencie, dostajemy wiadomość zwrotną.


 
 
 
 



Jak widzicie same plusy! Nie mogłam odmówić wyboru prezentu dla swoich bliskich. Po przejrzeniu kategorii wybrałam 3 produkty. Pierwszym z nich jest bardzo elegancki skórzany portfel dla taty. Zapakowany w drewniane pudełeczko, aby podczas przesyłki nie uległ zniszczeniu. Portfel posiada wiele przegródek na karty, dokumenty i bilon. Polecam, najwyższa jakość produktu. Kolejnym produktem jest kubek, który zamówiłam z myślą o mojej mamie, która niedługo ma urodziny. Jego pojemność wynosi 500 ml, więc jest dosyć spory.Tak jak wspominałam wcześniej do efektownego napisu można dodać imię osoby, której chcemy podarować prezent. Kubek ma wygodne i duże ucho, co zapewnia nam komfort podczas picia. Ostatnią rzeczą, jest drugi kubeczek, który wzięłam z myślą o sobie. Jest troszkę mniejszy, jego pojemność to 415 ml i również posiada wygodne ucho. Popularny wzór, który trafił na mój kubeczek, czego chcieć więcej? :)

Podobnego postu możecie się spodziewać tuż przed świętami Bożego Narodzenia. O czym napiszę, dowiecie się wkrótce :D

Zapraszam: mygiftdna.pl


Tymczasem zmykam obejrzeć coś w telewizji :) Pa! Pa!


środa, 24 sierpnia 2016

Sierpniowe nowości

Hey!


Zacznę może od spraw organizacyjnych. Jak pewnie zauważyliście zmieniłam dzisiaj wygląd bloga. Dominuje w nim więcej czerni, zmienił się nagłówek i wprowadziłam jeszcze kilka innych zmian. Szczerze mówiąc takowe zmiany są strasznie czaso i praco chłonne. Nie posiadam w tym jakiś wielkich umiejętności, ale najważniejsze przynajmniej dla mnie jest to, że stworzyłam go sama.

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam moje zamówienie od LovelyWholesale.com. Jest to klasyczna przesyłka. Wybrałam takie rzeczy, które na pewno mi się przydadzą. Pierwszym produktem jest "kurczaczek" (strasznie spodobało mi się to określenie). Produkt wykonany z ciepłego, bardzo miękkiego materiału. Posiada rękawki 3/4. Idealny na coraz już zimniejsze wieczory. Zapina się na haczyki, gdzie bardzo podoba mi się te rozwiązanie, jest o wiele wygodniejsze, ale i też bezpieczniejsze. Dodatkiem są dwie kieszenie, które na pewno mi się przydadzą. Drugi produkt to bluzeczka z modnym motywem. Nie wybierałam jej dla siebie, więc rozmiar jest troszkę większy. Co mogę o niej powiedzieć? Wykonana z grubego i elastycznego materiału. Motyw uśmieszków i napisu jest wykonany z grubszej skórki ekologicznej. Na sam koniec wybrałam bluzeczkę, która idealnie komponuje się ze zwykłymi spodniami dresowymi. Ma bardzo miękki, luźny materiał. Uroku dodają jej 3 białe paseczki na rękawie oraz biała kieszonka. Jak dla mnie strzał w dziesiątkę.

 
 
 
 
 

 Futerko Koszulka Bluzka

( bardzo proszę o kliknięcie, z góry dziękuje)
 
Z racji tego, że do końca wakacji został niespełna tydzień, notki będą dodawane co 2 dni. Chcę zdążyć przed szkołą z niektórymi postami. Postów z serii "back to school" raczej u mnie nie zobaczycie, ale chętnie pochwale się czymś innym :D Także, do zobaczenia już niedługo. Pa! Pa!


1. Jak mijają Wam ostatnie dni wakacji?


poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Krem i maska...

Hey!


Dzisiaj przechodzimy do ostatniego już postu, z produktami, które otrzymałam od strony Udziewczyn.pl. Przez kilka miesięcy co jakiś czas na blogu pojawiały się recenzje. Wszystkich kosmetyków było dość sporo. Szczerze mówiąc przyzwyczaiłam się do tego, że jeszcze mam coś w zanadrzu z tej strony, a tu już koniec, co za tym idzie, są to ostatnie dwa produkty, o których dzisiaj trochę napiszę :D

 
  

Cztery Pory Roku, krem do rąk i paznokci, glicerynowy

Od producenta: Wrażliwa skóra dłoni wymaga szczególnie delikatnej pielęgnacji, dlatego glicerynowy krem do rąk Cztery Pory Roku zawiera naturalne składniki aktywne - olejek z bawełny i proteiny jedwabiu, które łagodzą podrażnienia, chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych oraz wzmacniają płytkę paznokcia. Wystarczy wetrzeć go w skórę dłoni kilkukrotnie w ciągu dnia, by zapewnić im 4-godzinną ochronę. Dzięki wyjątkowo lekkiej konsystencji krem szybko się wchłania, pozostawiając delikatny i przyjemny zapach.

Naturalne składniki aktywne:
OLEJEK Z BAWEŁNY - łagodzi podrażnienia, działa przeciwalergicznie i przeciwzapalnie.
PROTEINY JEDWABIU - nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają płytkę paznokcia.
GLICERYNA - chroni skórę przed wysuszeniem. Wyraźnie poprawia jej miękkość i elastyczność. 

Moja opinia: Produkt o przyjemnym, intensywnym zapachu. Posiada kremową, delikatną konsystencje. Zawarta w nim gliceryna jest odczuwalna na skórze przez długi czas. Po nałożeniu sprawia wrażenie dość tłustego, co niestety dla mnie jest minusem, ponieważ nie lubię odczuwać dyskomfortu spowodowanego lepkością i tłustością. Myślę, że nawilżenie i wzmocnienie jest dobrą stroną tego krenu, zwłaszcza, iż lato jest w kratkę, i nasza skóra też to odczuwa.

Pojemność: 130 ml


 

 Alterra, maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych, bio-owoc granatu i bio-aloes

Od producenta: Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnacje. Nie zawiera sztucznych barwników, substancji zapachowych i konserwantów, bez silikonów, parafiny i innych produktów ropopochodnych, przebadany dermatologicznie.

Moja opinia: Pierwszą pozytywną cechą tego produkty jest zapach i opakowanie. Poręczna w użytkowaniu tubka i  piękna, intensywna woń maski. Z racji tego, że moja włosy po pierwszym jak i drugim malowaniu są na pewno trochę osłabione, więc produkt będzie częściej przeze mnie używany. Z racji tego, że jest to maska, a włosy myję najczęściej wieczorem, rzadko kiedy po prostu chce mi się ją nałożyć. Po aplikacji, zmyciu i wysuszeniu włosów, stają się one gładkie, ładnie układające, sypkie a przede wszystkim miękkie i elastyczne.

Pojemność: 150 ml


Tymczasem, uciekam przejrzeć nowości na Waszych blogach :) Pa! Pa!


1. Co sądzicie o tych produktach, testowaliście?
2. Wasz ulubiony krem do rąk?


czwartek, 18 sierpnia 2016

Ulubieńcy lipca-sierpnia...

Hey!


Dzisiaj postanowiłam, że zrobię troszkę luźniejszego posta, gdzie przy okazji będziecie mogli się podzielić swoimi ulubieńcami. Z racji tego, że sierpień powoli zmierza ku końcowi, będą to ulubieńcy sierpnia jak i lipca. Szczerze mówiąc sporo się ich nazbierało. Forma tego posta będzie przebiegała tak jak zazwyczaj, czyli podzielimy ją na kilka pod części, m.in kosmetyki, ubrania, jedzenie, wydarzenie, filmy i muzyka. Nie przedłużając, zapraszam poniżej :)

Kosmetyki

 
 
 

Pierwsze dwa produkty są Wam znane. Kosmetyki ze strony Ladymakeup, zagościły u mnie w połowie lipca, i od pierwszego użycia stały się moimi ulubieńcami. Jeżeli jesteście ciekawi dokładnych recenzji to zapraszam do wcześniejszych postów. Kolejne dwa produkty, o których niedługo pojawi się post dostałam do przetestowania. Płyn jak i żel stosuje dwa razy dziennie i już widzę spore zmiany. Poprawa stanu cery było dla mnie priorytetem. Bez zawahania mogę polecić Wam ten duet :)

Ubrania

 
 

Moją ulubioną stylizacją, była ta przedstawiona na zdjęciach. Jest ona dość luźna i wygodna, czyli to co lubię :)

Jedzenie

W tym wydaniu ulubieńców królują pierogi ruskie. 


Wydarzenie

Niedawno byłam z wizytą u fryzjera. Ponownie wybrałam sombre. Zażyczyłam sobie pogłębienia blondu na dolnych partiach włosów oraz zafarbowanie odrostów. Logiką sombre jest duża ilość odcieni, które połączone w całość sprawiają wrażenia pasemek. Ogólnym zamysłem mojej wizyty było mocne rozjaśnienie włosów. Szczerze mówiąc jestem trochę rozczarowana, po kolejnych 8 godzinach w salonie fryzjerskim, liczyłam na o wiele lepszy efekt. Na dole zdjęcie z pierwszego farbowania, oczekiwania drugiego, a także obecna fotka. Sami oceńcie...

 
 

Film

W ostatnim czasie oglądałam sporo ciekawych filmów. Wybrałam dwa najlepsze!

"Jad" - Kapłanka Voodoo ginie w wypadku samochodowym. Z walizki, którą przewoziła wydostają się węże, w których uwięzione są dusze złych ludzi. Ray, mężczyzna, który próbował ją ratować, zostaje uwięziony w jej samochodzie i tonie razem z nimi. Węże kąsają go. Zwłoki mężczyzny zostają przewiezione do kostnicy lecz po krótkim czasie znikają a ludzie zaczynają ginąć...

"Martwa rzeka" - Trójka przyjaciół - Grace, jej chłopak Adam i młodsza siostra Lee postanawia wybrać się na wycieczkę po bagnistej rzece północnej Australii. Jednak to co zapowiadało się jako wakacje, przeradza się w prawdziwy koszmar. Okazuje się, że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony krokodyla ludożercy. 

Dodatkowo...
"Czas honoru. Powstanie" - tak na prawdę ta seria została nagrana 2 lata temu. Dopiero w wakacje obejrzałam ją po raz pierwszy. Zawsze miałam słabość do tego serialu. Interesuje się tematyką II wojny światowej. Dla mnie, dla osoby, która w szkole nie miała jeszcze tej tematyki omawianej serial jest świetną alternatywą :)

Muzyka


Frans - If I Were Sorry
Tom Odell - Here I Am
Little Mix - Secret Love Song


To byli moi ulubieńcy, podzielcie się w komentarzach swoimi! :) Pa! Pa!


1. Twoi ulubieńcy sierpnia-lipca?