niedziela, 2 sierpnia 2020

Niedzielne przemyślenia/ stylizacja...

Hey!


Jak tam kochani spędzacie pierwsze dni słonecznego sierpnia?

Ja obecnie skupiam się na podjętej, sezonowej pracy. Większość dnia spędzam na "polu", a wieczorem wracając do domu zazwyczaj odpoczywam bądź przystępuje do codziennych, zaległych obowiązków. Szczerze mówiąc dopiero teraz zauważyłam ile człowiek jest w stanie z siebie dać. W na prawdę, krótkim czasie potrafię ogarnąć dość sporo spraw. Życie w takim ekspresowym tempie jak najbardziej mi odpowiada. To coś, do czego jestem już przyzwyczajona, więc zaadaptowanie się w nowej rzeczywistości nie przysparza mi większych problemów.
Jedyną kwestią, która z każdym dniem nastręcza mi wątpliwości jest ta, związana z prowadzeniem bloga. Wiem, że moja aktywność jest zdecydowanie mniejsza jak zakładałam, aczkolwiek próbuję w każdej wolnej chwili zajrzeć i sporządzić nową notkę. Mam nadzieje, że z biegiem czasu jeszcze lepiej zagospodaruje czas by nowe publikacje pojawiały się bardzo regularnie. 
Z tego miejsca chciałabym podziękować swoim czytelnikom, którzy każdego dnia zaglądają i pozostawiają po sobie ślad w postaci miłych komentarzy. To mobilizuje i podkreśla wyjątkowość pasji jaką jest blogowanie.










Plany na najbliższy czas?
Pragnę by weekendowy, niedzielny czas propagował odpoczynek i należyty relaks. Czasami niewielkie działania - takie jak obejrzenie telewizji czy przeczytanie Waszych wpisów sprawia, że człowiek zaznaje upragnionego wypoczynku. Tak właśnie wyobrażam sobie wakacyjną rzeczywistość. 

Urozmaicając dzisiejszą notkę zamieszczam kolejną stylizację. Dość prosty, ale bardzo dziewczęcy look odziewał moją sylwetkę podczas jednego z niedzielnych wyjazdów do miasta Lublin. W Lublinie ostatni raz (nie licząc wyjazdu) byłam dopiero za czasów studenckiej, tradycyjnej rzeczywistości. Kilkumiesięczna przerwa od typowego miejskiego klimatu nie sprawiła, że zapomniałam jak jest w większym mieście, ale dała mi do zrozumienia jak niepewnie klaruje się moja przyszłość. No cóż... zobaczymy. 
Nie mnie jednak warto skupić się na samej stylizacji. Długa suknia to tak na prawdę panieńska sukienka mojej mamy. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak wielką przyjemnością jest noszenie odzieży, która posiada głębszą historię. Niby zwykły ciuch, a jednak... sam fakt, że nie jest kupiony - wybrany przeze mnie, a przez moją mamę, która młodzieńczym spojrzeniem zapragnęła go mieć sprawia, że i człowiek inaczej na niego spogląda. Sukienka posiada luźny, fason, którego zdecydowanie odpowiada moim oczekiwaniom. Motyw białych kwiatów na granatowym tle sprawia, że sukienka nabiera delikatnego-kobiecego powiewu.
Dodatki? Delikatna biżuteria, by nie wprowadzić zbędnego chaosu. 
Buty? Jedne z ulubionych sandałek na koturnie. W lecie, nie preferuje innego obuwia. Koturny są bardzo wygodne i w tego typu zestawieniach jak najbardziej współgrają tworząc przemyślaną całość.
Stylizacja wygląda nie tylko perfekcyjnie; perfekcyjnie też się w niej czułam. A o to chodzi w modzie. By wyrazić siebie, podkreślić swoje atuty i samopoczucie.









Z chęcią poczytam o Waszych wakacyjnych planach, odczuciach i rzeczywistości. Czy sierpniowe dni w Waszych wykonaniu będą inne niż w ubiegłym miesiącu? A może dalej kontynuujecie swoją wakacyjną przygodę. Koniecznie dajcie znać. Pa! Pa!




1. Co sądzicie o moim letnim looku?



poniedziałek, 27 lipca 2020

Garnitur damski w odcieniu zniewalającego...

Hey!


Witam Was kochani w kolejny i zarazem ostatni poniedziałek miesiąca lipiec. Jak ten czas leci, prawda? Jeszcze nie tak dawno kończyłam sesje i myślałam o wyczekiwanym, wakacyjnym odpoczynku :D A teraz, już mogę w pełni korzystać z wakacyjnej aury. I choć tego odpoczynku jest zdecydowanie mniej (praca sezonowa) staram się doceniać każdy nowy dzień. Jest przede wszystkim wyczerpująco, ciekawie i miło, czyli tak jak lubię najbardziej. 

Na razie odsuwam od siebie myśli, co będzie czekało na mnie w październiku. Dlaczego akurat wtedy? Studyjna rzeczywistość. Powrót? Zdalne nauczenie?
W tym niepewnym dla wszystkich czasie nie można wybiegać myślami w tak odległą przyszłość. Najważniejsze by skupić się na mniejszych, pomyślnych działaniach w zdrowiu i szczęściu. Dlatego pomimo, że poruszam ten temat, traktuje to jako luźne refleksje, nie nacechowane moimi oczekiwaniami, wrażeniami czy pragnieniami. Co ma być to będzie. Naszym priorytetem jest odnalezienie się w czasach, które stawiają przed nami ogrom wyzwań i decyzji do podjęcia. 

A jak klaruje się Wasze wakacyjne nastawienie? Wrzucacie pełen luz czy jednak stawiacie na pełen harmonogram i plan najbliższych dni/ tygodni? 








Wakacje mają to do siebie, że w weekendy pozwalam sobie na większą niezależność. W trakcie nauki, wygląda ona zupełnie inaczej, dlatego tak bardzo celebruje wakacyjny czas. Na moim blogu mogliście już przeczytać o wycieczce do "Bobrówki", która stała się pierwszym zwieńczeniem udanej sesji. W ubiegłą niedziele wybrałam się do Lublina (zrobiłam małą sesję, która z pewnością pojawi się na blogu) natomiast wczoraj wybrałam się na zdjęcia do pobliskiego miasta. W szczególności zależało mi na scenerii, z polotem miastowego klimatu. Oczywiście nie zabrakło zieleni, której od zawsze będę i pozostanę wierną fanką.
Zdjęcia w garniturze, o którym za chwilę przeczytacie, dość obszerny monolog słów to punkt kulminacyjny dzisiejszego wpisu. Zależało mi na jak najlepszym zaprezentowaniu swojego ubioru. Bo tak chciałam. Bo tak należało. 
Na szczęście pogoda okazała się nadzwyczaj łaskawa. Nawet wysokie temperatury i pełnia słońca nie zniechęciły mnie do zrealizowania zamysłu sesji. 








Czy Wy - moje kochane czytelniczki posiadacie w swojej garderobie taki elegancki garnitur? Jeżeli Wasza odpowiedź brzmi - NIE, z pewnością niedługo zmieni się na - TAK. 
Garnitur damski był moim cichym, zakupowym marzeniem. Już od jakiegoś czasu nosiłam się z jego kupnem, ale do samego końca nie mogłam się zdecydować na odcień i fason. Jeżeli to ostatnie Was dziwi, to tak. Garnitury mają to do siebie, że posiadają na prawdę zróżnicowane fasony, które z prostoty i znanej szerszej publiczności klasyki, mogą przeobrazić się w nieco bardziej finezyjne, seksowne zestawy.
Odcień? Oj, paletę barw nie trudno prześledzić wzrokiem. Gorzej z podjęciem tej kluczowej decyzji, która sprawi, że garnitur będzie podkreślał nasze rysy twarzy, uwydatniał atuty i maskował kompleksy. Odcień tego, czy jakiegokolwiek innego ubioru może wyrazić naszej nastrój, podkreślić wagę uroczystości i szacunek z jakim się do niej odnosimy. 
Garnitur garniturowi nie równy. Tylko dobry, zdecydowany wybór sprawi, że zapragniemy powiększyć swoją kolekcję o dany model w innym, bardziej bądź mniej wyrazisty odcieniu.

Po takich rozważaniach, nadszedł ten czas, ta chwila, kiedy opowiem Wam o swoim wyborze.

Stylizacja broni się sama w sobie. Jest prosta, elegancka i niezwykle "romantyczna". Jakkolwiek to zrozumiecie  - bardzo mi się podoba. 
Długo zastanawiałam się nad dodatkami. Prawdę mówiąc burgund otwiera przede mną szereg możliwości. Ostatecznie wybór padł na lekko pastelowo-różowe dodatki z nutą połyskującego srebra. Jest delikatnie i kobieco. 
By jeszcze bardziej dopełnić swój look wręcz z oczywistością sięgnęłam po szpilki i okulary - zerówki. To właśnie okulary stworzyły styl nasycony okolicznością.
A takie zestawienie możemy nałożyć na wiele wydarzeń - jak napisano na stronie - wesela, studniówki, do pracy w biurze, na rozmowę kwalifikacyjną bądź egzamin. Sama prawda, nie trudno się nie zgodzić. 






ELEGANCKI ŻAKIET  DAMSKI



Pierwsza i kluczowa zaleta żakietu to jego komfort i lekkość noszenia. Zazwyczaj żakiety cechują się swoją obszernością; mogą również krępować nasze ruchy (zwłaszcza w okolicy barek). 
Wraz z biegiem lat coraz bardziej powszechny stał się pogląd, że elegancka odzież może być niewygodna, a my - kobiety i mężczyźni czujemy się w niej niczym "sardynki w puszce". W przypadku tego zestawu i innych eleganckich ubrań, które przemyślanie kupuję zwracam uwagę na swój komfort. Tylko z uśmiechem na twarzy jestem w stanie odpowiednio zaprezentować strój i przede wszystkim chętni w nim występować. Ubiór wyraża moją osobowość. Spośród na prawdę wielu preferowanych stylów - eleganckie, klasyczne zestawienia tak mocno zostały we mnie zakorzenione, że nie sposób mi z nich tak łatwo zrezygnować. Zresztą, nawet nie próbuje i z pewnością nie zdecyduje się na taki krok.

Żakiet ma bardzo prosty fason - prawdziwy klasyk. Czy jakkolwiek chciałabym go urozmaicić? Nie! Klapki imitujące kieszonki i jeden guzik w zupełności wystarczą. 

Kwestie wizualne stanowią ważny punkt opisu, ale warto również wspomnieć o poliestrowej podszewce, która w nieco upalniejsze dni zapobiega przyleganiu; chroni tkaninę przed uszkodzeniem i plamami, pomaga jak najdłużej zachować kształt odzieży, zapewnia funkcje antystatyczne.
Materiał żakietu to połączenie - bawełny, nylonu i odrobiny eleastanu. 






ELEGANCKIE SPODNIE CYGARETKI 7/8 



Spodnie... spacerując po mieście, kierując samochodem spostrzegłam jak bardzo są wygodne. Szczerze mówiąc takie spodnie bardziej spełniają moje oczekiwania aniżeli klasyczne jeansy. Ale cóż, to nie jest ubiór na zwykłe wyjście. To odzież na iście wyjątkowe okazje.
Cygaretki 7/8 rewelacyjnie układają się na sylwetce. Ich długość odsłania najbardziej szczupłą okolicę naszych nóg optycznie je wydłużając.
Spodnie nie ściągają się, nie gniotą, idealnie skrojone sprawiają, że unikalny fason to szykowność i elegancja w jednym. Materiał w zupełności nie różni się od tego, który spotykamy w żakiecie. 




ZACIEKAWIONE ZAPREZENTOWANYM GARNITUREM? 

Jeżeli burgund wpadł Wam w oko, co w sumie nie spowodowało mojego zdziwienia, szczerze polecam. Jest na prawdę zjawiskowy! Ale może są Panie, które wolą bardziej stonowane, klasyczne odcienie, bądź takie, które lubią zaszaleć i stworzyć zestaw z charakterem. Czy z pośród następujących odcieni - czarny, granat, butelkowa zieleń, brudny róż, beżowy, morela (lekki pomarańcz), chaber, burgund, limonka, ecru, czerwony, szary, amarant, znajdzie się taki, który szczerze Was zauroczy? Czy zniewalające, pierwsze wrażenie ma prawo zaistnieć, na tyle mocno by garnitur trafił do Waszej kolekcji?
Nie będę już pisać, jak bardzo polecam ten produkt. Po prostu odeślę Was do wystawionych akcji na allegro. By na nie trafić wystarczy wpisać allegro aukcje - kazik1001
Oferta cechuje się dość rozbieżną rozmiarówką zarówno dla szczupłych jak i nieco tęższych kobiet. 
Na koniec wspomnę o sprzedaży w różnych sklepach w Polsce, jak np. Dom Mody Wrocław w dwóch galeriach. 


Dobrze moi kochani zmykam odpocząć by jutro wstać z nową energią do działania. Życzę miłego, pogodnego wieczoru! Pa! Pa! 




1. Plany na najbliższe dni? 
2. Posiadacie w swojej szafie elegancki garnitur? Na jakie okazje najchętniej go zakładacie?





czwartek, 23 lipca 2020

CZAS na Latte z kurkumą...

Hey!


Jak tam Wasze humorki? Dopisują? Ja właśnie odpoczywam po dość pracowitym dniu konstruując ów post. Zastanawiałam się czy dzisiaj wystarczy mi w ogóle sił by cokolwiek do Was napisać. Bardzo zależy mi na systematyczności, a czasami jak wiadomo nawał obowiązków uniemożliwia realizowanie pasji. Obecnie podjęłam się pracy sezonowej, która w gruncie rzeczy sprawia mi dość wiele frajdy. W ubiegłym roku po raz pierwszy zdecydowałam się na tego typu zarobek i całkiem dobrze to wspominam. Oprócz typowych korzyści materialnych cenie sobie fakt spędzania czasu na świeżym powietrzu przy stosunkowo ładnej, nieco pochmurnej, ale ciepłej pogodzie. Praca sezonowa ma to do siebie, że to ode mnie zależy od której rozpocznę i zakończę rwanie owoców. To daje mi przede wszystkim poczucie komfortu i typową niezależność. Kolejny plus to przebywanie w sadzie, który jak już wspominałam uwielbiam, gdyż takowy mam za swoim oknem.

Jak praca sezonowa to przygotowany prowiant. Klasyczne kanapki czy coś bardziej wykwintnego? Ze swojej strony wystarczy mi typowa  kanapka, która w pracowitej rzeczywistości smakuje jak najlepsze danie świata. Na większe pole manewru pozwalam sobie natomiast w kwestii napoju. Choć zwykła woda to podstawa, uwielbiam pobudzić swój organizm czymś jeszcze. Co to takiego? Napój, który ma na prawdę zniewalająco-czarująco-intrygujący smak. Oj, takowych epitetów można by było wymienić po stokroć więcej, ale po co? Skoro, już te trzy słowa wskazują, że nie jest to zwykły trunek. To coś, co zasługuje na naszą uwagę kilka chwil dłużej, niż planujemy. Tak, by zachęcić, a może wręcz uwieść swoją tajemnicą smaku.
Ja, pierw słysząc o napoju bazującym na znanej przyprawie - KURKUMIE, sądziłam, że moje kubki smakowe nie zostaną w pełni usatysfakcjonowane. Kurkuma znana jest mi przede wszystkim jako przyprawa używana w kuchni. Napój z kurkumą? Brzmiało to tak abstrakcyjnie, że trudno było mi uwierzyć, że właśnie ta złota przyprawa może zostać "spożyta" w takiej odsłonie. To dowodzi, jak wiele może nas jeszcze zadziwić i jak my - ludzie potrafimy tworzyć. Takie produkty są nie tylko dziełem, ale i wielką inspiracją, którą chce się odkryć.
OKRYJECIE JĄ RAZEM ZE MNĄ?



ZŁOTE LATTE - GOLDEN ADAPTO LATTE (GOLDEN MILK) ---> ZOJOELIXIRS



GARŚĆ INFORMACJI OD PRODUCENTA...
Ten delikatny, organiczny napój z kategorii beauty drinks to idealny sposób na codzienną dawkę kurkumy i zdrową gorącą alternatywę dla kawy lub herbaty. Ta przepyszna ajuwerdyjska mieszanka została stworzona z najlepszej jakości składników pochodzenia organicznego.
GOLDEN MILK - ZŁOTE MLEKO
Nie bez powodu ten wspaniały i super zdrowy napój został nazwany mianem "ZŁOTEGO MLEKA". Ilość korzyści, które niesie za sobą spożywanie GOLDEN MILK jest niezliczona
Zapraszając do swojego domu, biura, zakątka, w którym uwielbiasz spożywać ciepły, relaksujący napój - AJURWEDĘ, sprawisz, że Twój organizm, Twoje samopoczucie i stan Ja zazna lepszego - zdrowszego sposobu życia,, którym szczycili się ludzie starożytności. Spokój, błogość, równowaga, chwila zadumy i obezwładniającego nasze ciało odprężenia. LATTE Z KURKUMĄ - wystarczy jedna filiżanka, by kolejnych nie było końca. 
Ajurweda kładzie nacisk na nasze codzienne nawyki, bo to one tak naprawdę tworzą każdy dzień. Czy zakatem GOLDEN ADAPTO LATTE z kurkumą może prawdziwie trwale zagościć do naszego codziennego rytuału zdrowia? 
Decyzja należy do Ciebie. Być może wystarczy odrobina chęci, pragnienie poznania nowych smakowych, a może najprawdziwsza ciekawość i idea zweryfikowania opisanych właściwości. Ile ludzi, tyle pomysłów. Najważniejsze, by nasze oczekiwania podążyły w kierunku zadowolenia z przeprowadzonych "testów", weryfikacji, doznań. Zwłaszcza, że napój jest tego warty. Z kluczowych informacji, które spodobają się większości zainteresowanym jest fakt, że Latte z kurkumą NIE ZAWIERA dodatku cukru. Jego słodycz wiąże się tylko i wyłącznie z naturą, która to objawia się pod postacią najlepszej jakości cynamon z Ceylonu. Produkcja beauty drinks to 100% certyfikowanych organicznych składników. 
BEZ GLUTENU, BEZ LAKTOZY, BEZ SUBSTANCJI KONSERWUJĄCYCH, BEZ SUBSTANCJI SMAKOWYCH, BEZ SUBSTANCJI SŁODZĄCYCH, WEGAŃSKI, NIE TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH.



GŁÓWNE KORZYŚCI...



PROMIENNA SKÓRA - kurkuma ma bowiem działanie antyoksydacyjne. Antyoksydanty zwane również przeciwutleniaczami bądź przeciwutleniaczami to grupa związków chemicznych, które neutralizują działanie wolnych rodników i usuwają ich nadmiar z organizmu. Dzięki temu zapobiegają poważnym uszkodzeniom komórek i co za tym idzie ich przedwczesnemu starzeniu.
PŁASKI BRZUSZEK - Kurkuma stosowana jest w celu ułatwienia i poprawy komfortu trawienia m.in tłuszczu. Pomaga w utrzymaniu prawidłowej czynności wątroby. Przyczynia się do stymulacji produkcji płynów ustrojowych. Wspomaga pracę wątroby i dróg żółciowych. Pomaga w ułatwieniu trawienia tłuszczu. Poprzez regularne spożycie kurkumy nasza wątroba zdecydowanie lepiej i sprawniej funkcjonuje. 
ŹRÓDŁO ANTYOKSYDANTÓW - Naturalne antyoksydanty pochodzenia roślinnego wspierają odporność i urodę od zewnątrz. Kora cynamonowca cejlońskiego wykazuje znaczącą aktywność antyoksydacyjną.




SKŁADNIKI AKTYWNE...



KURKUMA - rośnie w Indiach i innych krajach Azji Południowo -Wschodniej - jest główną przyprawą kuchni indyjskiej. Poza tym, jest używana w kuchni, jak również w medycynie ajurwedyjskiej. Kurkuma zawdzięcza swoje właściwości zawartej w niej substancji czynnej - kurkuminie. To cudowne indyjskie zioło wspomaga trawienie i funkcjonowanie wątroby, zmniejszając poziom toksyn w organizmie. Jest również znana ze swoich właściwości przeciwutleniających.

KOKOS -  to orzech doceniany na całym świecie. Nic dziwnego - miąższ kokosa, czyli biała i mięsista wyściółka twardej skorupy orzecha, jest bogaty w błonnik, potas, magnez, fosfor, kwas foliowy, a także nasycone kwasy tłuszczowe.

CYNAMON - jest jedną z najbardziej korzystnych przypraw na Ziemi. Zawiera mnóstwo silnych przeciwutleniaczy, które chronią przed uszkodzeniami spowodowanymi przez wolne rodniki i spowalniają proces starzenia. Korzyści zdrowotne i urodowe przypisywane są rodzajowi przeciwutleniaczy zwanych polifenolami, kwasowi fenolowemu oraz flawonoidom.

CZARNY PIEPRZ -  to owoc tropikalnej rośliny pochodzącej pierwotnie z Indii, który przyjmuje charakterystyczną postać pestkowca, a więc grona małych ziarenek. Jednym z najważniejszych związków chemicznych występujących w pieprzu jest alkaloid piperyny, odpowiedzialny za ostrość smaku. Obok piperyny w pieprzu znajdują się również witaminy C i K, a także mangan, żelazo i potas.




WARTOŚĆ ODŻYWCZA PRODUKTU/ SKŁADNIKI/ SPOSÓB UŻYCIA




SKŁADNIKI:
 
Organiczne Mleko Kokosowe w Proszku (składające się z 97% Organicznego Mleka Kokosowego, 2.5% Organicznej Maltodekstryny z Tapioki, 0.5% Organicznej Gumy Acacia (stabilizator)), Organiczna Kurkuma w Proszku (Curcuma longa), Organiczny Prawdziwy Cejloński Cynamon w Proszku (Cinnamonum zeylanicum), Organiczny Czarny Pieprz (Peper nigrum).

Ostrzeżenie dla alergików: Możliwa obecność soi, orzechów, sezamu, mleka, jaj, glutenu i selera.

SPOSÓB UŻYCIA:1 płaska łyżka (około 5g) GOLDEN ADAPTO LATTE na kubek, gorąca woda oraz (opcjonalnie) naturalny słodzik wedle uznania. Aby uzyskać efekt spienionego mleka,najlepiej skorzystać z blendera. OSTATNI SKŁADNIK - UCIECHA Z PRZEPYSZNEGO, ORGANICZNEGO BEAUTY LATTE



MOJA OPINIA...



Po raz kolejny przyszło marka postawiła na prosty, nie przerysowany design opakowania. Piękna, czytelna i przejrzysta szata graficzna, z wyróżnionym logo marki, niezbędnymi informacjami tytułującymi produkt - wokół produktu klaruje się spostrzeżenie luksusu, który możemy nabyć za na prawdę godziwe pieniądze. Lekkie urozmaicenia szaty poprzez złote i szare dodatki wprowadza fajną nutę powiewu, która jakże mocno kojarzy nam się z wonią przypraw unoszącą się w powietrzu podczas przygotowania potraw.

Godziwy początek... zmierzamy dalej niczym zapach kurkumy, który wdziera się do naszych nozdrzy. Ujmujący, z nutą pikanterii, jak gdyby ktoś chciał nam powiedzieć "jestem czymś więcej, czym co sprawi, że Twoje wnętrze powie - WIĘCEJ". I nie mogłoby być inaczej. Zapach Latte z kurkumą sprawia, że jedna filiżanka to zdecydowanie za mało. Ale musimy! Trzeba się postawić, powiedzieć NIE! Niech napój stanie się naszym codziennym rytuałem. Chwilą, kiedy odcinamy się od świata zewnętrznego, zanurzając w swoistym Ja. Takich chwil pragnie się jak najwięcej, ale wszystko z umiarem kochani. Niech to będzie wyjątkowa, chwila, na którą czekamy cały dzień.

Smak Latte z kurkumą sprawia, że człowiek przenosi się w inny wymiar. Rzeczywistość typową dla odkrywczej wartości przypraw. Kurkuma jest nutą dominującą, intensywną, podkreśloną słodyczą kokosa, pieprznością - czarnego pieprzu i charyzmą cynamonu. Spośród składników na największe zainteresowanie zasługuje czarny pieprzy, którego posmak pozostaje na wiele, wiele dłużej. Nuta, której nie można pozostawić bez słów.
Każdy ze składników sprawia, że Latte tworzy współgrającą ze sobą całość, którą nasze kubki smakowe pochłaniają niczym rasowi koneserzy niebiańskich trunków.
Uwielbiona, odkryta i pozostająca ze mną na dłużej. 



Złote latte - Golden Adapto Latte Beauty Drink - ZOJO Beauty Elixirs



Moje latte w trakcie przerwy obiadowej pozwoliło mi powrócić do pracy z jeszcze większą energią. Czy potrzebowałam takiego pobudzenia? Oj tak! Wróciłam do sadu z kompletnie nową motywacją i werwą do działania! Zadziwiające jak niewiele trzeba, prawda?
Dobrze kochani życząc miłego wieczoru zmykam troszkę odpocząć. Pa! Pa!




1. Jak spędzacie lipcowe dni? Czujecie spokojny powiew, a może roznosi Was wakacyjna energia?
2. Wasz rytuał zdrowia? Czy znalazłoby się w nim miejsce na Latte z kurkumą? 
3. Beauty elixirs - uroda od wewnątrz, jak dbacie o swoje wewnętrzne Ja?



poniedziałek, 20 lipca 2020

ADOS COSMETICS...

Hey!


Kontynuując serię nowości, które coraz śmielej prezentuje na swoim blogu dzisiaj przychodzę do Was z produktami marki Ados Cosmetics
Firma jest producentem kosmetyków do makijażu, preparatów do pielęgnacji i zdobienia paznokci. Ados Cosmetics dumnie wypowiada się o liderującej wśród polskiego rynku produkcji lakierów do paznokci. Fakt ten potwierdza wprowadzenie na nasz i zagraniczny rynek ich w ilości 40 egzemplarzy. 
Produkcja opiera się na surowca najwyższej jakości. Wieloletnia współpraca zawarta z największymi komponentami z Włoch i Francji dowodzi, że produkty muszą spełniać najśmielsze oczekiwania. 

Każdy rok sprawia, że w ofertę wdraża się kilkanaście nowych serii i sezonowej kolorystyki. Baczne śledzenie reakcji i potrzeb rynku sprawia, że marka w szczególności dba o estetykę opakowań i jakość kosmetyków. Doświadczenie, rzetelna produkcji, uwaga na zmieniające się potrzeby gwarantuje rozpoznawalność znaku marki Ados Cosmetics
Celem firmy jest dalszy rozwój by dostarczać klientom kosmetyki nowoczesne, atrakcyjne wizualnie i bezpieczne w stosowaniu. Od 2007 roku firma Ados jest dystrybutorem francuskiej marki Art de Lautrec charakteryzującej się wysoką jakością kosmetyków oraz starannością wykonania opakowań. Skierowana do wyjątkowo wymagających odbiorców linia bazuje na francuskich surowcach gwarantując naturalny, profesjonalny make-up. W ofercie kosmetyki do pielęgnacji i makijażu twarzy, oczu, ust i paznokci.

Nie przedłużając, po dość bogatym w informacje początku przyszedł ten czas, kiedy warto zaprezentować otrzymane produkty. 



ADOS LONG LASTING (83)

ART DE LAUTREC VEGAN NAIL POLISH (01)

ADOS GEL LACK (45)

ADOS PREMIUM LINE (30)




Kolorowe paznokcie? Z pewnością tak! Zwłaszcza w takich pięknych, wakacyjnych odcieniach. Neonowa zieleń i fiolet to propozycja dla Pań, które lubią zaszaleć z odważnym manicure. 
Lilia i blady róż natomiast sprawdzi się w delikatnych, zmysłowych zdobieniach. 
Ja osobiście uwielbiam eksperymentować i nie ograniczam się do jednej kolorystyki. Co więcej uwielbiam powiększać swoją kolekcje o kolejne niebanalne bądź klasyczne odcienie by móc w nich przebierać i dostosować do looku jaki przewiduje na daną okazje bądź dzień. 
Akurat w kwestii częstej zmiany są to słowa napisane - wypowiedziane na wyrost ze względu na to, że lakiery cechuje dość mocna trwałość nawet do 7 dni. W praktyce wygląda to dość dobrze. Trwałość lakierów jest przede wszystkim zależna od tego jakie czynności wykonujemy i na co jest narażony nasz manicure. Z tego względu, że ja lubię popracować w ogródku pomalowane paznokcie troszkę szybciej ulegają zniszczeniu, aczkolwiek jest to dla mnie jak najbardziej zrozumiałe. Przy większej ostrożności śmiało można podkreślić tygodniową trwałość.

Lakiery nie pozostawiają smug i zacieków. Łatwe w operowaniu pędzelki pozwalają na precyzyjne rozprowadzenia lakieru po płytce paznokciowej. Stworzenie stylizacji paznokci sprawia czystą przyjemność. 


A więc, który kolorek wybieracie dla siebie? 
Razem stwórzmy iście wakacyjny manicure.




ADOS POMADKA Z ARGANEM (124)

ADOS PUDER PRASOWANY MINERALNY (02 - naturalny)

ADOS POCZWÓRNE PERŁOWE CIENIE DO OCZU (101)





Pomadka z olejkiem arganowym to produkt, który zarówno upiększa nasze usta dając im niezbędnego nawilżenia i odżywienia. Jestem wielką miłośniczką kosmetyków, których formuła opiera się na właściwościach pielęgnacyjnych. W pomadce połączone jedno z drugim. 
Produkt cechuje się delikatną, kremową wręcz konsystencją, którą rozprowadza się po ustach niczym masło. Wysoce nasycony pigment tworzony na naszych ustach połyskujący, satynowy, pięknie uwydatniony efekt. 
Trwałość? Sądzę, że spełni kobiece wymagania, choć pomadka nie przetrwała prób picia bądź jedzenia. Nie mniej jednak ładnie i estetycznie się "zjada". 
Kolejne zaleta to stosunkowo niewielka cena, za bardzo ciekawy i przyjemny zarówno dla kobiecych jak i męskich oczu produkt.



Odcień 02 - naturalny nadaje twarzy lekkiej, ciepłej opalenizny. Uzyskanie naturalnego efektu jest dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza, że w wakacje opalenizna jest ozdobą twarzy i ciała. Na co dzień nie wystawiam się na świadomie na słońce ze względu na przebyte poparzenie słoneczne. Puder mineralny daje mi beztroskie uczucie komfortu. 
Jego mineralna formuła sprawia, że skóra staje się wygładzona, bardziej elastyczna i świeża. 
Zawartość witaminy A i E pielęgnuje naszą skórę, filtry ochronne UVA & UVB to wspomniana wcześniej uwaga o bezpieczeństwo przed skutkami promieniowania, o którym powinniśmy pamiętać przez cały rok. W składnikach aktywnych znajduje się także hydrolizat białej jedwabiu. Jego właściwości są równie imponujące jak poprzedników. Hydrolizat intensywnie odżywia i nawilża, chroni skórę przed utratą wody i chroni przed działaniem szkodliwych czynników środowiska zewnętrznego. Puder pudrowi nie równy. Ten cechuje się znakomitą "kredowością", która nie jest typowym matem bądź suchą formułą w postaci opadających na twarz drobinek. Jego delikatna konsystencja to niewyczuwalna wręcz mgiełka "przypudrowia", nadająca wizualne lekko-aksamitne zmatowienie. 
Puder... wraz z rozpoczęciem tworzenia nastoletniego make'upu traktowałam dość pobieżnie, obecnie zwracam uwagę na każdą, subtelną właściwość. 



Mini paleta cieni? Zdecydowanie tak, zwłaszcza w kultowej kolorystyce. Odcień bieli, błękitu, nasyconej niebieskości i szarości - to kolorystyka, którą można aplikować w pojedynkę bądź w iście zachwycającym połączeniu. 
Paleta pomimo swojej niewielkiej 6 gramowej gramatury potrafi zdziałać prawdziwe cuda. Już niewielka ilość konkretnego cienia współpracuje z nami na miarę profesjonalisty. Kremowa, wręcz jedwabista konsystencja rewelacyjnie się rozprowadza. Już niewielka ilość naniesiona na pędzelek pozwala z satysfakcją zaistnieć na powiece o iście perłowo-połyskującym efekcie. Piękno spojrzenia? Paletka marki ADOS, wie o czym myśli każda oddana fanka intrygującego świata makijażu. 

Paletka godziwie zasługuje na miano wystarczającej w stworzeniu zarówno codziennej jak i wyjściowej propozycji makijażu. To na jaki stopień nasycenia się zdecydujemy zależy od nas samych. 




ART DE LAUTREC KOMPLEKSOWA BAZA REGENERUJĄCA

ART DE LAUTREC MASCARA&ODŻYWKA 3W1

ART DE LAUTREC SERUM DO RZĘS




Lakiery opisane; można malować swe paznokcie? Nie, tak prędko moi kochani. Na uwagę zasługuje jeszcze jeden produkt, który odpowiednio zadba o naszą płytkę paznokciową. I o ile tradycyjne lakiery są mniej szkodliwe dla naszych paznokci, warto odpowiednio, a przede wszystkim bezpiecznie o nie zadbać.
Kompleksowa Baza Regenerująca pod lakier to opatentowana formuła, która sprawdza się zarówno podczas stylizacji paznokci, jak i w pojedynkę. Baza pomaga zachować właściwe nawilżenie i odżywienie płytki paznokciowej. Formuła witamin i olejków zwiększa twardość i ogólną kondycję paznokci. Chroni przed żółknięciem i powstawaniem plam. 
Po kompleksową regenerację sięgam zazwyczaj po wykonanym manicure hybrydowym, które choć nie przyczynia się do zauważalnych zniszczeń moich paznokci uważam, że warto zadbać o ich kondycję. Mocne, nie rozdwajające, a przede wszystkim odżywione paznokcie to to na czym zależy mi najbardziej. Dzięki bazie mogę postawić także na ich naturalny wygląd, nie decydując się na jakąkolwiek stylizację. To wielki komfort, który zdecydowanie wpływa na moje samopoczucie. Bo chyba żadna z nas nie jest zwolenniczką nieestetycznych paznokci, prawda?



Kolejny obszar, na który my - kobiety zwracamy szczególną uwagę? Oczywiście, że rzęsy! Czym byłoby zniewalająco-uwodzące spojrzenie bez pięknie podkreślonych rzęs. Ich wygląd zdeterminowana jest przede wszystkim przez długość i gęstość. 
W trakcie tradycyjnego nauczania, kondycja moich rzęs była w tragicznym stanie. O ile śmiało mogłam zrezygnować z podkreślenia ust, czy powieki o tyle rzęsy stanowiły dla mnie podstawę makijażu. Codzienne tuszowanie wystawiło je na ogromną próbę, która zakończyła się wraz z zamknięciem uczelni. Okres pandemii pomimo tragicznych żniw, które zbiera na całym świecie pozwolił mi nie tylko odetchnąć, odpocząć w zaciszu swojego domu, ale zwrócić uwagę na elementy, które chciałabym w szczególności u siebie zadbać. Rzęsy stanowiły dla mnie wyzwanie - odbudowy i poprawy wyglądu. 
Mascara&Odżywka 3w1 to innowacyjne połączenie, które wzmacnia, regeneruje i pobudza wzrost rzęs. Mascara podkreśla nasze rzęsy na intensywny odcień czerni. 
Produkt zawiera kultowy olejek rycynowy odpowiadający za pielęgnację i ochronę przed wypadaniem, a zawarte w nim kwasy tłuszczowe omega-6 pobudza wzrost włosów. Systematyczna pielęgnacja sprawia, że włoski są gęstsze, dłuższe i mocniejsze. To ogromna zaleta, na której zależało mi najbardziej. 
Czy powróciłam do mocnego tuszowania rzęs? Nie! Więcej nie znaczy lepiej. Zrozumiałam, że mocno zaakcentowane rzęsy pomimo, że pięknie wyglądają z czasem stracą na kondycji. I choćbyśmy nie wiem jak mocno pragnęli od tak powrócić do ich zniewalającego uroku, naprawa kosmetycznych błędów trwa o wiele, wiele dłużej. 
Wraz z systematyczną pielęgnacją powoli wracam do oczekiwanego efektu. Naturalnie, bez zbędnej kombinacji, bezpiecznie - czyli tak, jak pragnę najbardziej. By zdrowo cieszyć się ich atrakcyjnością.
Mascara&odżywka posiada silikonową szczoteczkę, aplikator o dłuższych i krótszych włoskach, który pozwala na precyzyjne rozprowadzenie produktu. 



By nasze rzęsy jeszcze bardziej zyskały na blasku warto zaopatrzyć się w Serum do rzęs tworząc prawdziwy duet, a może nawet i trio. Jak regenerujemy to na całego, a co! Nie zaszkodzimy, a zyskamy i to ze zdwojoną siłą. Serum ma przede wszystkim stymulować naturalny porost włosów, które tak jak wspomniałam są osłabione, przerzedzone i krótkie. Poprawa kolorytu to kolejna z cech zasługujących na uwagę. Formuła serum została wzbogacona o dobroczynne składniki m.in. olej z nasion słonecznika odpowiedzialny za natłuszczenie, odżywienie, wygładzenie i blask; olej rycynowy zapobiegający utracie poszczególnych - nadmiernie osłabionych włosków; witaminę E i olej arganowy zwany "Złotem Maroka" posiadający właściwości nawilżające i regenerujące. 
Po nałożeniu serum, włoski stają się bardziej lśniące,  Widać, że formuła produktu to maksymalne połączenie olejków, które nasze rzęsy wchłaniają niczym gąbka. 
Efekty? Tak jak już wspomniałam, poprawa wyglądu rzęs potrzebuje czasu. Nie możemy od tak oczekiwać spektakularnych efektów. Produkty bezpiecznie pierw poprawiają kondycję rzęs, by następnie zadbać o takie właściwości jak zagęszczenie i wydłużenie. Jak dla mnie rewelacja. Jakość w połączeniu z niską ceną za regeneracyjne produkty do rzęs - dostępne na każdą kieszeń. 




ADOS COSMETICS - ZAPRASZAM



Dobrze moi kochani zmykam zajrzeć na Wasze blogi. Życząc miłego rozpoczęcia lipcowego tygodnia uciekam inspirować się Waszą twórczością. Pa! Pa!




1. Wasze wakacyjne must have?
2. Co sądzicie o zaprezentowanych produktach? Testowaliście któryś z nich? Opinie i spostrzeżenia.
3. W trakcie wakacji rezygnujecie z makijażu, a może wręcz przeciwnie jeszcze bardziej skupiacie na nim swoją uwagę?




czwartek, 16 lipca 2020

ZOJO Beauty Elixirs - Magic Cocoa

Hey!


Jak tam kochani spędzacie kolejne dni lipca? Ja jak widzicie nie próżnuje. Nowa notka, potwierdza systematyczność jaką sobie i Wam obiecałam.
Dzisiejszy post będzie inny niż wszystkie. Zaprezentuje Wam ZOJO Beauty Elixirs, który niejednokrotnie pomógł mi przetrwać trudy sesji. 
Choć na co dzień nie brakuje mi pozytywnych wibracji, od czasu do czasu wkradają się chwile znużenia i braku sił do zrobienia czegokolwiek. Człowiek nie jest maszyną do zaprogramowania, która od A do Z bezapelacyjnie wykonuje swoje obowiązki. Są oczywiście takie dni, kiedy możemy przenosić przysłowiowe góry, ale są też i takie, kiedy ratujemy się pobudzającym trunkiem bądź przekąską. Ja wkraczając kilka lat temu w tematykę zdrowego stylu życia (z przestrzenią na drobne grzeszki) zainteresowałam się naturalnymi produktami, które dorównują, a może i lepiej zastępują tradycyjną kawę, bądź uwielbiane przeze mnie cappuccino. W dobie rozwijającej się tematyki - naturalnych produktów/ zdrowego stylu życia na rynek wchodzi ogromna ilość ciekawych propozycji, które z roku na rok zyskują coraz to szersze grono odbiorców. To zarówno zaleta jak i wada. Wadą jest przede wszystkim nasza niepewność, który specyfik będzie najlepiej współgrał z naszym żywieniem. Jakie właściwości okażą się dla nas najbardziej satysfakcjonujące? Czy wrażenia zmysłowe - zapach, wrażenia praktyczne - sposób podania są równie ważnym elementem dyskwalifikującym bądź zachęcającym. 
Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na te i wiele innych pytań prezentując Macic Cocoa. Czy tradycyjnie znane nam kakao potrafi wprowadzić nas w obszar magii i zniewalających doznań? Tego dowiecie się czytając dzisiejszy wpis. 


Magic Cocoa (ZOJOELIXIRS)




Magic Cocoa ukoi zmysły i rozgrzeje ciało – a wszystko to w jednym kubku!
Ten pyszny i relaksujący napój dla dorosłych, bogaty w dekadenckie, surowe kakao i zawierający wspomagające organizm w okresach stresu składniki, pomaga UKOIĆ zmysły, USPOKOIĆ umysł i ZRELAKSOWAĆ ciało.
Filiżanka finezyjnego trunku to dodatkowa dawka energii, po którą możemy sięgnąć zarówno o porannej porze w celu pobudzenia bądź w chwilach popołudniowego bądź wieczornego chilloutu. Odprężenie, poprawa nastroju, zredukowanie stresu? Nic prostrzego! Kubek wysokiej dawki pozytywnych wibracji to prawdziwa dawka błogiego napoju. Najlepiej przygotowany - dwie łyżki Magic Cacao, gorąca woda bądź ciepłe mleko i opcjonalnie (naturalny) słodzik wedle uznania. 


Główne korzyści 


  • PROMIENNA SKÓRA - Zapewnia skórze naturalną promienność z Ashwagandhą (Withania somnifera), która wykazuje ogólny efekt odmładzający, odświeżający i pomaga utrzymać zdrową skórę.

  • SIŁA I NASTRÓJ - Ashwagandha (Withania somnifera) pomaga wspierać optymalny relaks, fizyczny i psychiczny dobrostan, a także wytrzymałość oraz uczucie energii i witalności.

  • WSPARCIE W STRESUJĄCYCH WARUNKACH - Ashwagandha (Withania somnifera) wspiera w okresach wzmożonego psychicznego stresu i napięcia. Grzyby reishi wspierają naturalne siły obronne organizmu.



Aktywne składniki


Kakao
Lion's Mane
Maitake
Grzyby reishi
Ashwagandha
                            


Składniki/ wartość odżywcza produktu


Sproszkowane kakao (Theobroma cacao)** 70% (zawartość tłuszczu kakaowego 10-12%), Sproszkowana Soplówka jeżowata (Lion’s Mane) (Hericium erinaceus)** 10%, Sproszkowane Grzyby Maitake (Grifola frondosa)** 10%, Sproszkowane Grzyby Reishi (Ganoderma lucidum)** 5%, Ashwagandha (korzeń rośliny) (Withania somnifera) w proszku** 5%.
** Składniki pochodzące z upraw ekologicznych

WIELKĄ zaletą Magic Cacao jest wartość energetyczna kcal, która przy 100g produktu wynosi niewiele ponad 242 kcal. Przy 150g opakowaniu jest to wartość nie przekraczająca 400 kcal.
Opakowanie zawiera 15 preferowanych porcji. 



MOJA OPINIA


Rozpoczynając od kwestii wizualnych... Opakowanie to szklany słoiczek mieszczący 150g proszku, z dużym, wygodnym w użytkowaniu wieczkiem. Szata graficzna i umiejscowione na niej elementy graficzne od razu mówią nam jaki skład produktu kryje w sobie ten brunatno-czekoladowy proszek. Opakowanie ma także specjalną firmową naklejkę - która nie tylko zabezpiecza produkt w trakcie transportu przed rozsypaniem, ale informuje nas, że nikt wcześniej nie zaglądał do wnętrza słoiczka. Wraz z pierwszym przekręceniem wieczka naklejka jest rozerwana i od tego czasu mamy 90 dni by finezyjnie i namiętnie rozkoszować się smakiem magicznej mikstury. 

Zapach? Truskawkowy, pomarańczowy, biszkoptowy. No gdzież, kakaowy rzecz jasna! Piękny, nasycony, w żadnym, nawet minimalnym stopniu nie drażniący naszych zmysłów. Taki by pobudzić, uspokoić i zrelaksować zarazem. Dominuje w nim nuta znanej nam, kakaowej słodyczy, ale także coś bardziej przebijającego, powodującego, że Magic Cacao zyskuje prawdziwie szczery przydomek "Magii".

I co najważniejsze smak! Kakaowa uczta była dla mnie przygodą, coraz to nowszych doznań smakowych. Chodź pierwsza filiżanka nie spełniła w 100% moich oczekiwań, wraz z każdą kolejną czułam, że moje kubki smakowe potrzebowały takiej dawki wyrafinowanego trunku. Mówiąc o pierwszej filiżance mam na myśli źle odmierzone proporcje słodzika. Początkowo czułam, że jest jego zdecydowanie za mało, później stanowczo przesadziłam sprawiając, że kakaowa uczta stała się nieoczekiwaną ucztą białej słodyczy.
Nie zaprzeczając, Magic Cacao smakuje najlepiej i najbardziej wybornie zalane gorącą wodą bądź mlekiem. Bez zbędnych substancji słodzących i dodatków. Magic Cacao - proste pod względem podania, ale wyborne pod względem smaku. Czego chcieć więcej? Pod względem smaku, zupełnie niczego. By opinia nabrała jeszcze większego kolorytu wspomnę o wrażeniach zmysłowych.

W opisie widnieje sporo informacji o uspokojeniu, zredukowaniu stresu i pobudzeniu.
W zależności od pory wypicia, magiczny napój przybiera inne, równie interesujące oblicze. Wypite o poranku dodaje kopa do działania, natychmiastowej energii i pobudzenia; bezpośrednio po obiedzie - jako popołudniowe trunek relaksuje i przygotowuje do dalszego dnia; wieczorem totalnie redukuje stresy dnia codziennego. O jakiej porze najchętniej sięgam po Magic Cacao? W moim przypadku jest to zależne od samopoczucia i nastroju w trakcie konkretnego dnia. Magic Cacao jest nieprzewidywalne, nieprzewidywalna jest również moja decyzja, tak po prostu.



Magic Cocoa (ZOJOELIXIRS)



Dzisiejszy post stanowi wprowadzenie do serii, do której śledzenia szczerze Was zachęcam. Jedna z popularnych prezenterek w kilku słowy zdefiniowała naturale specyfiki - "Wpadłam w zdrowe uzależnienie od tych Waszych mikstur".
Jak będzie w moim przypadku? Jak na razie Magic Cacao powoduje, że moje zmysły się poddają i uzależnienie staje się coraz trwalsze i silniejsze. Od takiego uzależnienia nie sposób się uchronić, ale czy do tego dążę? Zdecydowanie NIE. Śmiało mogę się uzależnić, byleby zdrowo kroczyć przez życie.



Tymczasem kochani zmykam szykować się do snu. Pisząc posta popijałam Magic Cacao, wraz z jego zakończeniem mój kubek widnieje pustkami. To dobry znak by się z Wami pożegnać. Życzę miłego wieczoru. Pa! Pa!




1. Znacie naturalne produkty marki ZOJO?
2. Magic Cacao - czy pragniecie poznać prawdziwą rozkosz dla podniebienia?



wtorek, 14 lipca 2020

Ścieżka przyrodnicza "Bobrówka"...

Hey!


Witam Was kochani w ten wtorkowy wieczór? Jak nastroje? Łapiecie promienie słonecznej pogody, a może odpoczywacie w zaciszu swojego domu?
Ja obecnie staram się regularnie zaglądać na Wasze blogi by zrekompensować i Wam i sobie dość dłuższą nieobecność. Choć podwórko - ogród kusi by często w nim przesiadywać, problemem staje się niezliczona ilość komarów i innych latających insektów. Moje skłonności alergiczne są na tyle nasilone, że nie sposób mi uniknąć dokuczliwych następstw ugryzienia. Spraye i inne wynalazki w tym roku niestety nie są w stanie poradzić sobie z uporczywym i nieodstępującym człowieka ani na krok przeciwnikiem. Może Wy macie jakieś sprawdzone, naturalne sposoby na odstraszanie komarów? Z chęcią wysłucham Waszych rad.
Chwile spędzone wśród blogerskiej społeczności staram się urozmaicać wyjazdami, sporządzaniem przepysznych deserów, ćwiczeniami bądź wyjściem na podwórko. Czas spędzony według swojej pomysłowości bardzo mi sprzyja. Czuję, że w końcu odpoczęłam, rozpoczynając pełnowartościowe wakacje.

Wspominając o wyjazdach, w niedziele postanowiłam wraz z rodziną zwiedzić jedno z miejsc, o którym dowiedziałam się niecały rok temu. Dlaczego na wyjazd zdecydowałam się dopiero kilka miesięcy później?
Myślę, że wyznacznikiem była niedogodność czasu. Sobota rządzi się swoimi prawami, w trakcie tygodnia studiowałam w innym mieście natomiast niedziele, która według mnie jest najlepsza do tego typu wypraw wykluczał mój powrót na stancje.





Pierwszy wakacyjny wyjazd był dla mnie swoistego rodzaju rozpoczęciem zaplanowanej laby. Ścieżka turystyczna "Bobrówka" znajduje się w Nadleśnictwie Parczew, kilka kilometrów od miasta Ostrów Lubelski. By dojechać w te malownicze tereny, należy z głównej - asfaltowej drogi skręcić w utwardzoną, szutrową drogę, która w pierwszym odcinku okalają stawy, by po 3km znaleźć się na miejscu docelowym - rozpoczynającym i kończącym szlak. Jest tam parking, obszarny plac na którym znajdują się wiaty ze stolikami i ławeczkami, a także wyznaczony obszar pod zorganizowanie ogniska. Wczesno-popołudniowa godzina okazała się nie tylko dla nas najlepszą pod tego typu wyprawę. Ludzi było na prawdę sporo, coraz przyjeżdżały i odjeżdżały samochody.

Ścieżka liczy w sumie 3300 m, choć nie będę ukrywać niejednokrotnie zdarzyło nam się nadrobić trasy podczas poobiedniej uczty by przekąsić jagódek. A powiem Wam kochani było i w zapewne w dalszym ciągu jest ich od groma! Takiego wysypu leśnych owoców nigdy nie widziałam; byłam po prostu zachwycona. Na szczęście w torbie miałam butelkę by zabrać ze sobą do domu choć troszkę darów lasu.
A z tego co można było wywnioskować z 14 tablic edukacyjnych tereny te są bogate zarówno pod względem żyjących w nich gatunków roślin, grzybów i zwierząt.
1/3 trasy, głównie terenów podmokłych pokonuje się drewnianymi kładkami z barierami zabezpieczającymi i wyznaczonymi punktami widokowymi.  Nie wiedzieć czemu to właśnie będąc na kładkach czułam się najbezpieczniej :D No cóż, chodź lasy są przepiękne, niejednokrotnie czuję strach przed żyjącą w nich zwierzyną. Wyjazd w takie miejsce był dla mnie zmierzeniem się z lękiem, który wraz z pokonywaniem kolejnych metrów ustępował na rzecz chłonięcia walorów krajobrazowych.






Stopień trudności trasy? Bardzo łatwy, idealny jako forma poobiedniego spaceru. Trasa jest tak skonstruowana by mogły z niej skorzystać osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich. Oznakowanie i wyznaczony kierunek zwiedzania zapewnia nas o pomyślności dotarcia do miejsca docelowego. Nie ma mowy by zboczyć z trasy i się zgubić :D

Finalnym punktem wieńczącym wycieczkę był cudowny krajobraz stawu młyńskiego "Gościniec", odtworzonego w 2011 roku; staw łączą miejsca po nieistniejących już młynach wodnych Kozera i Gościniec. To właśnie jego okala pętla ścieżki turystycznej "Bobrówka". Spojrzenie z różnej perspektywy na krajobraz było bardzo uspokajającym i relaksującym odczuciem.

Trasa pozwoliła mi odetchnąć pełną piersią, zdrowym i rześkim powietrzem. Na prawdę, miejsce jest godne osobistej wycieczki. Tym samym Ja, zainspirowana naturalnymi krajobrazami poszukuję kolejnych miejsc, które pozwolą mi aktywnie spędzić czas. Takie zwiedzanie jest dla mnie o wiele przyjemniejsze, aniżeli pokonywanie tras typowo turystycznych miejsc.

Z tego miejsca chciałabym również pozdrowić znajomą, blogerkę, z bloga - Melka blogerka, która z tygodniowym wyprzedzeniem udała się w to, opisywane miejsce. Amelia, ślę serdeczne, wakacyjne pozdrowienia.  







By czuć się jak najbardziej komfortowo i wygodnie, a zarazem modnie i stylowo wybrałam nieco elegantszą wersję sportowego looku. Rozpoczynając od skromnych dodatków - zdecydowałam się na delikatną, stonowaną biżuterię, która rewelacyjnie współgra z kolorystyką odzieży. Wygodne obuwie - marki Fila i okulary przeciwsłoneczne to stałe akcesoria każdego wyjazdu. 
Strój po części tworzą niedawno nabyte spodnie typu bojówki, o których rozpisałam się w jednej z zamieszczonych publikacji - Sunny and Red...
Bojówki zakładam przy każdej, możliwej okazji. Są bardzo wygodne, idealne na obecną, wakacyjną porę roku. Zamówienie takich samych w odcieniu czerni stało się wręcz moim zakupowym priorytetem. Po otrzymaniu już prawidłowego zamówienia (pewne zawirowania z rozmiarówką) pochwalę się nowym nabytkiem.  

Stone Cargo Slim Fit Trouser - Sunny (KLIK)


Uzupełnieniem stylizacji jest również, iście wakacyjny t-shirt, który totalnie mnie urzekł. Błękit, kultowy napis "California" i nieco "przyszarzały" nadruk - ahhh, takiego ciuszka zdecydowanie brakowało w mojej szafie. Koszulka występuje również w nasyconym odcieniu różu. 


Blue 'California' Graphic Print T-Shirt - Rivka (KLIK)







ZAPRASZAM DO ZAJRZENIA POD WSKAZANE KATEGORIE; ODNOŚNIKI AUTOMATYCZNIE PRZENIOSĄ WAS NA STRONĘ MARKI - FEMME LUXE





 Dobrze kochani zmykam szykować się do snu. Życzę miłego wieczoru. Pa! Pa!



1. Plany na najbliższe dni? 
2. Jaka forma spędzania wolnego czasu jest dla Was najodpowiedniejsza? Na łonie natury czy w bardziej miejskich klimatach?
3. Miejsca godne zwiedzenia. Macie jakieś propozycje godne polecenia? 
4. Co sądzicie o mojej stylizacji?