piątek, 17 listopada 2017

Dwa etui - jeden telefon...

Hey!


Po powrocie do domu czekała na mnie miła niespodzianka. W tym tygodniu dotarły do mnie dwa, cudowne etui ze strony - etuo.pl 
Jak wiecie mieszkając w internacie nie mam możliwości przetestowania i ujrzenia na własne oczy otrzymanych na tygodniu produktów, dlatego dopiero w piątek po przyjeździe do domu wszystko po kolei dokładnie przeglądam.
Pokrowce były przepięknie zapakowane. Widać dbałość o każdy szczegół. Nawet taka prosta kwestia jak wygląd opakowania w mniemaniu firmy też się liczy. Bardzo sobie to cenię, uwzględnienie tego w poście było oczywiste :)

O firmie słów kilka:

Strona posiada w swym asortymencie kilkadziesiąt tysięcy "ubranek" na wiele urządzeń elektronicznych, w szczególności na smartfony i tablety.  Internetowy sklep oprócz etui oferuje szkła hartowane i folie ochronne na wcześniej wymienione urządzenia.
Dla osób z wyobraźnią jest przygotowana specjalna zakładka, gdzie samemu można oddać się twórczości aranżując niepowtarzalny wzór etui - KLIK
A miłośnicy gadżetów mogą dostać oczopląsu przeglądając zakładkę z elektroniką - Akcesoria GSM W niej znajdują się power banki, głośniki bluetooth, obiektywy, zestawy głośnomówiące i wiele, wiele innych :)










Fantastic case "piękne motyle" - KLIK


Flip Fantastic "biały królik" - KLIK

 

Nadszedł czas by zmienić design swoje urządzonka. Poprzednie etui nosiłam przez dłuższy czas. Spełniły swoje zadanie zgodnie z moim oczekiwaniami. Chcąc przetestować etui innej marki moje zainteresowanie wzbudziły produkty ze strony - etuo.pl 

Pierwszy wybrany przeze mnie model to silikonowe case ze sprężystego materiału TPU. Pokrowiec rewelacyjnie przylega do telefonu amortyzując upadki. Po zgięciu nie ma żadnych odkształceń bądź pęknięć. Poprzez wybranie etui na konkretny model telefonu wszystkie wycięcia na aparat, lampę błyskową czy komponenty są idealnie dopasowane. Nadruk motyli potrafi zawrócić w głowie. Rewelacyjne zestawienie barw, dbałość o szczegóły to coś z czego firma może być dumna. Widać wielką staranność w wykonaniu i wysoką jakość. 


"Biały królik" to skórzany pokrowiec zapinany na magnes, który zabezpiecza kaburę przed samowolnym otwieraniem się. W poprzednim modelu telefonu miałam taki pokrowiec, rewelacyjnie sprawdzał się do momentu kiedy nie popsułam części, w której znajdował się magnes w wyniku czego wypadał :D Ahhh, korciło łapki do dłubania :D 
Takie etui starannie chroni telefon przed wszelkimi rodzaju upadkami, a także rysami kiedy telefon jest wrzucony do torebki z innymi przedmiotami, niekiedy o ostrych krawędziach np. klucze. 
Nadruk króliczka jest słodziutki - fikuśnie się prezentując :)


@etuocases #etuo



Będę miała problem, które etui założyć na swój telefon jako pierwsze... Oj, to chyba kwestia do dłuższych przemyśleń. A może chcecie mi pomóc, uwzględnijcie to w komentarzach! :) 


 

Zapraszam także do akcji. Wszelkie informacje znajdziecie pod tym odnośnikiem - KLIK 




Pa! Pa!



1. Co sądzicie o moim wyborze?
2. Czym kierujecie się wybierając etui na swój telefon? Wzorem, jakością czy bezpieczeństwem urządzenia?

 


poniedziałek, 13 listopada 2017

Listopadowe refleksje...

Hey!


Jak tam kochani spędzacie kolejny listopadowy wieczór?

 

Ja szczerze mówiąc coraz częściej rozmyślam o zbliżających się świętach. Pomału planuje jak w tym roku udekorować dom, by jak najlepiej oddać świąteczny nastrój. Mogę się nawet Wam pochwalić, iż zamówiłam lampeczki na jednej ze stron, ahhh nie mogę doczekać się, aż będę mogła je zaświecić :D

Na blogu będę powoli wprowadzała Was w długo wyczekiwany przeze mnie czas. Jak zazwyczaj to bywa centra handlowe, sklepy i media już w listopadzie dają nam odczuć, że zbliżają się święta. Jestem oczywiście wielką przeciwniczką, tak wczesnego wprowadzania tej tematyki, aczkolwiek w tym roku z niecierpliwością na to czekam :D Jak to mówią "kobieta zmienną jest". Jako dziecko zawsze wyczekiwałam na tą całą świąteczną oprawę, a jak wiadomo każdy z nas ma coś z dziecka bez względu na wiek.


Przechodząc do aktualnych wydarzeń w sobotę pojechałam na uroczystości związane z Narodowym Dniem Niepodległości. Jako uczennica klasy mundurowej byłam zobowiązana w nich uczestniczyć. Pogoda jak na 11 listopada była bardzo łaskawa, nie zmarzłam stojąc pod pomnikiem na baczność. Coraz bardziej podobają mi się takie "typowo służbowe obowiązki". Widzialne uczestnictwo w uroczystościach państwowych pogłębiają moją chęć przystąpienia w przyszłości do służby w policji. Odległe plany z czasem staną się bardziej bliższe. Wszystko zależy tylko od moich motywacji i działania. 


Jeżeli mowa o osiąganiu celów, mogę śmiało stwierdzić, że druga klasa liceum dotychczasowo pod względem edukacyjnym sprawia mi wiele zaskoczeń. Wyniki w nauce są rewelacyjne, co daje mi pewnego rodzaju komfort psychiczny. Nie muszę zamartwiać się o to, że wpadnie mi zła ocena, kiedy osiągam satysfakcjonujące mnie wyniki, bez większego wysiłku. Oczywiście poświęcam sporo czasu by opanować dany zakres materiału, aczkolwiek w porównaniu do klasy pierwszej to jest "niebo, a ziemia". Jeżeli tak mają wyglądać najbliższe miesiące, to z chęcią mogę chodzić do szkoły.  


Wspominałam Wam już o dużej dawce motywacji? Magazynowanie jej nic mi nie da, więc postanowiłam  wziąć udział w dwóch konkursach organizowanych przez moją szkołę. Liczę na zajęcie jakichś miejsc, życzcie mi kochani powodzenia! :) Pamiętam jak w podstawówce brałam udział w każdym konkursie. W szczególności w plastycznych bardzo dobrze wypadałam. Może czas powrócić do zatartego talentu w przeszłości. Co jak co, ale rysowanie kiedyś bardzo dobrze mi wychodziło...  Wzięło mnie troszkę na sentymenty, no cóż... :)


A tymczasem zapraszam Was na mały kolaż zdjęć z udziałem najlepszych przyjaciół na świecie! <3



    

   




  
 





 Dobrze, zmykam spać! :) Pa! Pa!

  

niedziela, 12 listopada 2017

Wishlista Rosegal...

Hey!


Dzisiaj przygotowałam dla Was luźnego posta. Niestety ograniczona ilość czasu nie pozwala mi na dłuższe przemyślenia i refleksje. W tym tygodniu ilość nauki będzie na pewno przytłaczająca, mam nadzieje, że w przyszłym tygodniu będzie o wiele lżej. Liczę na to, że pozwolę sobie na odpoczynek i chwilę emocji ze względu na powracający puchar świata w skokach narciarskich, których jak wiecie jestem wielką miłośniczką! <3


Wishlista Rosegal - KLIK



 

  
 KLIK


KLIK 

KLIK 



 





KLIK 



 









KLIK 




Tymczasem kochani zmykam, his czeka!  :D Pa! Pa!



1. Jak oceniacie moją wishlistę?
2. Czy któraś z propozycji wpadła Wam w oko?
3. Liczę, że wprowadziłam Was nieco w świąteczny klimat? Czy tak jest?

środa, 8 listopada 2017

Miszmasz...

Hey!


Składając zamówienie ponad miesiąc temu kierowałam się wyborem odzieży z myślą o nadchodzącej zimie. Długie bluzeczki, sweterki to coś czego nie powinno zabraknąć nam w szafie zwłaszcza, że nadchodzą chłodne dni. Zamówione rzeczy przyszły do mnie już jakiś czas temu, ale ze względu na złą pogodę zrobienie zdjęć było raczej niemożliwe. Słoneczko wyszło w piątkowe popołudnie, więc chwyciłam szybciutko za aparat. W expresowym tempie zmieniałam zestawienia by promienie słoneczne nie uciekły. Śmiało mogę powiedzieć, iż wykorzystałam nadarzającą się chwilę :) Łapcie kochani, 4 propozycje jesienno-zimowych looków <3





Czarny sweterek - (KLIK)

 

Przeglądając ofertę internetowego sklepu LovelyWholeSale na stronie natrafiłam na zupełną nowość, jaką w tamtym czasie był czarny sweterek. Nie zastanawiałam się długo i chwilę później trafił do mojego koszyka. Jedynym dylematem był odcień, do wyboru pomiędzy czernią i szarością. Wybór padł na czerń, która bardziej uwydatnia i eksponuje białą koronkę. Koronka gra pierwsze skrzypce w tym jakże urodziwym ciuszku. Materiał sweterka jest bardzo mięciutki w dotyku. Prosty krój w połączeniu z białą koronką tworzy nietypową całość :)


 



 

Sportowa bluza - (KLIK)

 

 W pewnym momencie moje zamówienia ograniczyły się tylko do typowo eleganckiej odzieży. Nie brakowało w nich kurtek, koszul czy bluzek. Teraz przyszedł czas, by uzupełnić braki w odzieży sportowej. Mam kilka bluz sportowych, aczkolwiek zamówienie kolejnej nie stanowi żadnego problemu. Wybrany przeze mnie model wyróżnia przyciągający spojrzenie fason i wymyślne zestawienie wstawek o różnych kolorach. Czerń, szarość i biel świetnie współgrają. Bluza posiada zameczek, ściągacze przy rękawkach, na dole, a także kaptur.


 




Bluzka w paski - (KLIK)

Nie będę ukrywać, z tej rzeczy jestem najmniej zadowolona. Na zdjęciach prezentuje się dość ładnie, aczkolwiek mam do czego się przyczepić. Pierwsze o czym wspomnę to materiał... na stronie materiał bluzki prezentuje się dość grubo, egzemplarz, który do mnie trafił jest bardzo cienki. Na dodatek wybrałam chyba zbyt duży rozmiar... Problemem jest również wstążka. Zbyt mocno związana ściąga bluzkę, natomiast luźny splot nie wygląda korzystnie. Hmmm... tę bluzeczkę zostawiam na cieplejsze dni :)


 



Koronkowa bluzka - (KLIK)

 

Koronek nigdy za wiele, zwłaszcza, że są obecnie trendy. By stworzyć stylizację, i czuć się komfortowo należy pod koronkową bluzeczkę nałożyć jakąś bokserkę bądź koszulkę. Koronka ma gruby splot, mogłabym nawet powiedzieć lekko sztywny. Z tyłu posiada suwaczek. Konieczne będzie upranie przedstawionej bluzeczki w płynie zmiękczającym :D Model prezentuje się intrygująco z nutką elegancji :) Bluzeczkę możemy zestawić ze spódniczką, choć w połączeniu ze spodniami typu rurki również ładnie się prezentuje. 


Bardzo proszę o kliknięcia, z góry dziękuje! <3



Tymczasem kochani zmykam. Nauka czeka, czas wchłonąć wiedzę :) Pa! Pa!



1. Która ze stylizacji najbardziej przypadła Wam do gustu?
2. Jak radzicie sobie po powrocie do codziennych obowiązków? 



wtorek, 7 listopada 2017

Zaful Double 11 sale...

Hey!
 


Zaful Double 11 sale! Breakdown price with only $1.1!
Are you wondering what is Zaful Double 11(https://www.zaful.com/11-11-sale-shopping-festival.html?lkid=11357735 )? Well, "Double 11" means November 11th, which is a day when Chinese people go on massive Internet shopping sprees because many online stores offer huge discounts on this day. In recent years, double eleven has become China's e-commerce industry's annual event, and gradually affect the international e-commerce industry.

This is the day for crazy shopping, everything you found is on big sale! This special day should be spread across the globe. So here it is! We invite you to join this insane annual event. If you miss it, you will regret it.
 Zaful Double 11 Pre-heat
During our Zaful Double 11 pre-heat, there are several things you could do:
1.Get a coupon and ready for the Double 11, you'll be able to get coupon codes up to$100 off! These coupons will be activated after the Double 11 events begin. Be smart and win at the starting line!
2.Daily check-in for massive Z points!  50 Z Points = $1. When you collect a minimum of 50 Z Points, you can use them for discounting the order price. 
3. Some products will be revealed during pre-heat. Can't wait for that long and want to aim your targets earlier? No problem! This might be the only chance to get them at this price!

https://www.zaful.com/11-11-sale-shopping-festival.html?lkid=11357735


 Zaful Double 11 begin
To make sure youll enjoy your crazy shopping trip in Zaful Double 11, we offer you these things to help:
1. Free shipping, no more issues for the annoying shipping fee! Breakdown price zone with everything starts from $1.11! Daily check-in is still available, claim your free Z points.
2.Huge deals of Zaful double 11. All free shipping!


 

 Blachead Zit Acne Portable Pore Cleanser (KLIK)

USE CODE: ZFDB01 to get this with$3.5 


 

 CAFELE 4 in 1 SIM Card Adapter Micro + Dual Nano Kit with Eject Pin (KLIK)

USE CODE: ZFDB02 to get this with$0.1


 

 Charging Cable with 14cm Length for Xiaomi Miband 2 (KLIK)

USE CODE: ZFDB03 to get this with$0.1



More deals are waiting for you during the Double 11 sales. Please keep in mind! It is time to get serious. In fact, so many decent products with a breakdown price is really rare, dont you agree? Seize your opportunity!


Pa! Pa!


sobota, 4 listopada 2017

Coś nowego...

Hey!


Zjawisko powszechnie znane, w momencie kiedy mamy kilka chwil wytchnienia, wolne mija w mgnieniu oka. To smutne, aczkolwiek bardzo prawdziwe. Po świątecznej przerwie, śmiało mogę powiedzieć, iż baaaardzo odpoczęłam, choć w pewnym momencie nie zostałam rozpieszczona - złe samopoczucie i załamanie zdrowotne dało się we znaki.... Nie mniej jednak, zostawiam to za sobą i cieszę się naładowanymi akumulatorami na kolejne tygodnie, które już nas nie rozpieszczą wolnym od szkoły i codziennych obowiązków. Często pozytywnie zaskakuję samą siebie, tak było podczas tego tygodnia. Mianowicie w momencie kiedy powinnam całymi dniami najzwyczajniej w świecie się byczyć, byłam w stanie stworzyć kilka projektów i odnaleźć w tym wszystkim wiele radości i motywacji. Oj tak, motywacja to coś, czego mam pod dostatkiem. Liczę, że nie prędko mnie opuści!  <3


Urozmaicając dzisiejszą notkę, wstawiam zdjęcia świeżo skomponowanej przeze mnie stylizacji. Niektóre zdjęcia są lepszej, inne natomiast gorszej jakości. Wybaczcie kochani, o tej porze roku promieni słonecznych jest już niewiele. No cóż, taki mamy klimat! :D









Kożuszek (Klikniesz?) - (KLIK)

 

Rosegal - (KLIK

 

Wspominałam Wam już, że kurteczki i wszelkie grubsze okrycia wierzchnie to moja miłość? Zapewne niejednokrotnie. Nie wzbraniam się przed tym małym uzależnieniem, czego dowodem jest zamówienie kolejnego kożuszka do kolekcji (1 jest już w mojej garderobie + 2 lada dzień do mnie dotrą). 
Wybrany przeze mnie model nieco różni się od siwego kożuszka, który mogliście kiedyś już zobaczyć na moim blogu. Mam odzież wierzchnią w różnych barwach, brakowało mi czarnej kurtki, która jest podstawą w kobiecej garderobie. Czerń jest praktyczna/ uniwersalna, łatwa do zestawienia z dołem i jesienno-zimowym obuwiem. Zamawiając kożuszek miałam w planach założenie go na 1 listopada. Niestety dostałam go dzień później... :D  
Co do wykonania... Idealny na aktualną porę roku. Zastanawiająca jest jego lekkość, co w sumie ma pewną zaletę, podczas noszenia nie czuje zimowego dyskomfortu, co mam na myśli? "grubość i często występującą ociężałość". Kożuszek to 100% elegancja sama w sobie. Dodatkami "upiększającymi" wybrany model są wszyte poziomo paseczki o jednolitej czerni. Materiał kożuszka jest niebanalny, ze względu na mieniące się drobinki, które można ujrzeć stojąc pod odpowiednim kątem światła. Poprzeczny suwaczek, jedna kieszonka i wywijany biały kołnierzyk uzupełniają całość tworząc mój must have obecnego sezonu. 
Niestety jestem zobowiązana wspomnieć o jednym mankamencie, do którego mogłabym się doczepić... mowa tu o wykończeniu rękawków. Moim zdaniem powinny być obszyte białym futerkiem tak jak dolne wykończenie kożuszka. Niewielki minusik (niedopatrzenie z mojej strony podczas wyboru), który nie ma wielkiego znaczenia przy całokształcie mojej opinii. Zakochałam się w tym kożuszku, zresztą od pewnego czasu mam do nich słabość! <3



Tymczasem kochani lecę obejrzeć coś w telewizji :) Pa! Pa!



1. Jak spędziliście dzisiejsze popołudnie?
2. Plany na weekend?
3. Co sądzicie o zaprezentowanej stylizacji?


czwartek, 2 listopada 2017

Naturalnie & zdrowo...

Hey!


W dzisiejszym poście chciałabym przenieść Was w świat naturalnego piękna, który oferują nam surowce kosmetyczne, oleje kosmetyczne i kosmetyki naturalne marki - esent.pl. Jeżeli jesteście ciekawi wybranych produktów, opinii i spostrzeżeń zapraszam do zapoznania się z treścią notki :)





 Masło Kokosowe nierafinowane Virgin Organic (KLIK)


Od producenta: Masło kokosowe nie tylko nawilża, ale też zapobiega wysychaniu skóry. Zalecany do stosowania na skórę suchą z objawami łuszczycy, egzemy, atopowego zapalenia skóry. Błyskawicznie się wchłania. Nie pozostawia uczucia tłustości, pozostawia skórę nawilżoną, miękką i gładką, maskując jej niedoskonałości (wyrównuje koloryt naskórka, usuwa ciemne przebarwienia). Pozostawia na skórze bardzo miły kokosowy zapach. Doskonale sprawdza się przy stosowania po opalaniu, dzięki niemu skóra staje się miękka i błyszcząca. Świetnie sprawdza się jako środek zapobiegający wysychaniu skóry, dla osób mających częsty kontakt z wodą i detergentami. Ma doskonały wpływ na włosy. Idealny dla osób z suchymi, zniszczonymi włosami z rozdwajającymi się końcówkami i z łupieżem.


Moja opinia: Design opakowania jest bardzo prosty i przejrzysty. Przede wszystkim ładnie i elegancko się prezentuje. Po otwarciu wieczka w środku znajduje się plastikowa pokrywka (zabezpieczająca masło przed wylaniem się) z wystającym uchwytem, który pozwala na szybsze dostanie się do zawartości. Masło ma dość gęstą konsystencje, aczkolwiek w temperaturze pokojowej jego esencjonalność jest bardziej miękka. W formule zawarte są drobinki tłuszczu, wyczuwalne pod palcami w momencie rozprowadzania produktu. Piękny zapach jest rewelacyjnym umileniem w trakcie nakładania masełka. Producent wspomina o błyskawicznym wchłanianiu się, w 100% zgadzam się z tą sugestią. Masełko ma właściwości zmiękczające i nawilżające przesuszoną skórę. Nie muszę tutaj Was zapewniać, że jest to prawda, ze względu na fakt zawartych w formule drobinek tłuszczu, o których już wspominałam. Czy jest coś w stanie bardziej natłuścić naszą skórę? Bez chwili zastanowienia sięgnijcie po ten produkt!


Pojemność: 200 ml
 

Cena:  17.90 zł





Francuska Glinka Niebiesko-Zielona Certyfikowana (KLIK)

 

Od producenta: W 100% naturalna, najwyższej jakości francuska niebiesko-zielona glinka, wykazująca wysoką skuteczność w eliminowaniu nadmiaru sebum i toksyn ze skóry. Polecana jest do pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej, szczególnie w przypadku przewlekłego trądziku i skłonności do powstawania zmian zapalnych. Produkt spełnia standardy kosmetyków ekologicznych, wyznaczone przez ECO CERT. Glinka niebiesko-zielona ma doskonałe właściwości antyseptyczne i oczyszczające, dlatego jest zalecana przede wszystkim do pielęgnacji cery tłustej, zanieczyszczonej i dotkniętej zmianami zapalnymi.


Moja opinia: Nie ściemniając, z glinką miałam pierwszy raz do czynienia. Dobrze, że wykonanie maseczki jest banalnie proste. Producent zaleca przygotować emulsje składającą się z 4 łyżeczek glinki i 3 łyżeczek wody, tutaj mam pewne zastrzeżenia. Podane proporcje są stanowczo zawyżone, jak dla mnie wystarczy 1/2 tego. Opakowanie o pojemności 100 g przy systematycznym stosowaniu wystarczy nam na prawdę długi czas. Po nałożeniu glinki z każdą minutą skóra staje się bardziej ściągnięta. Wyobraźcie sobie tylko co czułam po 20 minutach trzymania zaschniętej już maseczki. Stanowiło to dla mnie pewien dyskomfort, mogę nawet zdradzić, iż pojawiło się uczucie swędzenia. Po zmyciu glinki skóra była oczyszczona, nabrała zdrowego, świeżego wyglądu. Lubię eksperymentować, fajnie, że mogłam osobiście przetestować w 100% naturalną francuską glinkę.


Pojemność: 100 g


Cena: 8.50 zł


Peeling z nasion Czarnego Bzu (KLIK)  

 

Od producenta: Działanie peelingu jest działaniem przede wszystkim mechanicznym, polega na usunięcia (z reguły martwej) warstwy naskórka, pobudzeniu mikrokrążenia skórnego. Skutkuje to lepszym ukrwieniem wszystkich warstw skóry i przyspieszeniu naturalnych działań regeneracyjnych. Skóra staje się miększa, bardziej elastyczna, wyrównuje się jej koloryt. Peeling z nasion Czarnego Bzu poza działaniem czysto mechanicznym, odżywia skórę dostarczając jej witaminy, kwasy owocowe itp. Świetnie sprawdza się jako zabieg oczyszczający skórę przed aplikacją kremów, serum itp.


Moja opinia: W peelingu jeszcze przed zastosowaniem pokładałam największe nadzieje. Uwielbiam testować peelingi, zwłaszcza z naturalnych składników. Wybierając peeling z nasion Czarnego Bzu byłam bardzo zaciekawiona jego właściwościami. Produkt również należy samodzielnie rozrobić z wodą, aczkolwiek w tym przypadku nie ma podanych proporcji. Łyżeczka nasion z kilkoma kropelkami wody okazała się źle wymierzoną proporcją. Do testowania musiałam także zaprosić moją mamę :D W sumie to dobre spostrzeżenie, peelingu starczy mi na dłużej :D Co do formuły jestem troszkę rozczarowana... Zazwyczaj stosując peelingi ładnie się rozprowadzają na twarzy przywierając do niej. Peeling z Czarnego Bzu niestety granuluje się i przy rozprowadzeniu odpada. Jest to dosyć kłopotliwe, zalecam branie mniejsze ilości na oczyszczenie danej strefy naszej twarzy. Nasionka bardzo fajnie oczyszczają naszą cerę, delikatnie złuszczają martwy naskórek. Peelingi z drobinkami nasion według mnie są najlepsze. Czy polecam? Podjęcie decyzji należy do Was.


Pojemność: 100 g


Cena: 6.50 zł


  

 

Po zastosowaniu peelingi i glinki sięgnęłam po masło kokosowe, tworząc pielęgnacyjne trio! <3 


Zapraszam - esent.pl

 

Fanpage Esent  świat naturalnego piękna - KLIK

 

 

Tymczasem kochani zmykam przejrzeć nowości na Waszych blogach! <3 Pa! Pa!



1. Co sądzicie o naturalnych kosmetykach?
2. Spotkaliście się z tą firmą? Wasze spostrzeżenia.