Hey!
Od zeszłego wpisu minęło blisko półtora roku, znacząca ilość czasu. Nieobecność w świecie blogosfery, nie była planowana. I choć nie brakowało chęci, by dalej publikować zabrakło czasu, który mogłabym w pełni przeznaczyć na tworzenie wpisów. Wychodziłam z założenia, że publikacja powinna być przemyślana, a pisanie pod wpływem impulsu nie ma sensu. Kiedy przez wiele lat towarzyszyło mi poczucie, swoistego rodzaju bycia twórcą, brak wpisów powodował równe silne poczucie utraty czegoś, co przecież tak bardzo przez lata kształtowało moją osobę. Owa twórczość oczywiście w moim rozumieniu objawiała się jako coś tworzonego przeze mnie, z wyczuciem, chęcią podzielenia się na dany moment tym co uważałam za stosowne. Każdy wpis zawierał moje przemyślenia związane z troskami bądź radościami dnia codziennego. Blog stanowi dla mnie źródło wspomnień, lubię, z chęcią i sentymentem powracam do wpisów. Zwłaszcza tych sięgających początku tworzenia, miały one swój dziecięcy urok.
To co wyniosłam z blogowania towarzyszy mi do dnia codziennego i może nadal trwać. Stąd też decyzja by powrócić. Nie nakładam na siebie zbędnej presji. Mam świadomość, że nie zawsze będę mogła wyegzekwować wolny czas. Przez ostatnie miesiące nauczyłam się odpuszczać i ma to odzwierciedlenie w wielu kwestiach życia. Oczywiście nie wyzbyłam się całkowicie swojego uporu, lecz bardziej umiejętnie staram się go przekierować na konkretne działania. Te w głównej mierze dotyczą studiów. Jak pisałam w ostatnim wpisie po zakończeniu kształcenia na kierunku praca socjalna podjęłam naukę na studiach drugiego stopnia na kierunku kryminologia. Zafascynowanie typowo prawnym kierunkiem studiów zrodziło się kiedy byłam przewodniczącą jednego z kół naukowych na wydziale prawa i administracji. Dołączenie do koła, późniejsze jego przewodniczenie, obycie z wydziałem sprawiło, że zostałam zachęcona, aby podjąć tam naukę. I tak to obecnie trwa. Studia były dobrym wyborem, otworzyły wiele perspektyw, aczkolwiek moje pierwotne wyobrażenie nieco odbiega od zastanej rzeczywistości. Spodziewałam się więcej zajęć praktycznych, spotkań z przedstawicielami różnych służb. Nasycenie teorią może niejako wpłynąć na znużenie i spłaszczenie w przyswajaniu wiadomości. Na ten moment ciężko mi określić co wpływa na takowe postrzeganie, jestem natomiast pewna, że dłuższa perspektywa czasu pozwoli na wyodrębnienie bardziej jasnego stanowiska. Niemniej jednak kilka neutralnych słów nie przyćmi mojego zainteresowania tym obszarem naukowym. Doceniam przyswojone wiadomości, oczekując na to co przyniesie przyszłość.
Obecnie moje myśli koncentrują się na pisaniu pracy i przygotowaniach do sesji zimowej. Jak nauczyło mnie doświadczenie, specyfika kierunku wymaga większej koncentracji, by spokojniej przebrnąć ten trudny czas. Dwie poprzednie sesje dostarczyły wielu wrażeń, stąd też z odpowiednim wyprzedzeniem mobilizuje siły.
Z racji, że za chwilę powitamy Nowy Rok chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia, zdrowia, szczęścia i pomyślności. Niech Nowy Rok dostarczy nam wszystkim więcej radości, niż smutków, niech otwiera nowe perspektywy i możliwość realizacji wszystkich postawionych sobie celów. Pamiętajmy, że mamy realny wpływ na swoje życie i to jakie otoczenie wokół siebie kreujemy. Propagujmy dobre postawy. Wszystkiego dobrego! Pa! Pa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy komentarz mobilizuje mnie do dalszego działania!
♥ ♥ DZIĘKUJE! ♥ ♥