Co tam kochani ciekawego porabiacie?
W dzisiejszym poście chcę Wam przybliżyć szwajcarską markę naturalnych kosmetyków do włosów. Zapewne część z Was jeszcze nie kojarzy tych produktów, jestem w stanie to zrozumieć, gdyż marka została stworzona stosunkowo niedawno.
Marka Swiss Image powstała dzięki połączeniu drogocennych składników szwajcarskiej natury i alpejskiej wody glacjalnej (polodowcowej) z najnowszą technologią i dziedzictwem farmaceutycznym. Produkty Swiss Image produkowane są wyłącznie w Szwajcarii. Nie zawierają silikonów i parabenu.
Swiss Image - Elder Flower Shampoo (Szampon - Kuracja Regeneracyjna i Wzmacniająca Dla Zniszczonych Włosów)
(KLIK)
Od producenta:
Kwiat bzu czarnego jest najstarszym z uprawianych przez człowieka. Elder Flower ma kojące i ochronne właściwości dla skóry i włosów. Wyprodukowany na bazie alpejskiej wody glacjalnej, która posiada wyjątkowe właściwości i czystość. Ten wysokiej jakości szampon z aktywnym składnikiem Polycare Boost ułatwia rozczesywanie i zapewnia nawilżenie, dodając włosom zniewalającego blasku.
Moja opinia:
Szampon jest umieszczony w wygodnej, poręcznej tubce. Nie trzeba nic odkręcać, by wydobyć produkt, co jest ułatwieniem, gdy mamy mokre dłonie. Szampon pięknie pachnie, gdyż w swojej formule ma zawarte kwiaty bzu czarnego. Zapach kojarzy mi się z mydełkiem marki Dove, na pewno większość kojarzy tą woń, co za tym idzie może mieć pewne rozeznanie co do zapachów tych produktów. Szampon ma perłową barwę i gęstą konsystencje. Rewelacyjnie się pieni, co wskazuje, że jest wydajny. Fakt, że jest wyprodukowany na bazie alpejskiej wody glacjalnej, bardzo mnie zainteresowała. Ta woda jest uważana za najczystszą z wód naszej ziemi. Ma podobną strukturę jak woda znajdująca się w naszym organizmie, przez co jest dobrze przez nasz organizm przyswajalna, transportując w głąb naszych komórek wszelkie odżywcze i aktywne składniki.
Czego oczekiwałam od tego szamponu:
Po przeczytaniu tych wszystkich właściwości, moje wymagania były dość wysokie. Szampon jest dostosowany do mojego typu włosów. Osoba, z którą korespondowałam w celu omówienia warunków testowania, osobiście do mnie zadzwoniła, aby dobrać jak najlepsze produkty. Byłam przekonana, że otrzymam szampon + odżywkę, które spełnią moje oczekiwania. Po testach mogę Wam zdradzić, że tak też się stało. Zauważyłam zmiany w nawilżeniu i odżywieniu moich włosów. Testując wraz z mamą zauważyłyśmy również wzmocnienie włosów. Kojące działanie skóry głowy przyczyniło się do ustąpienia zbyt szybkiego przetłuszczania włosów. Moje odczucia podczas testów były i są bardzo pozytywne, zważając na fakt, że szampon stosuje od całkiem niedawna.
Pojemność: 200 ml
Swiss Image Elder Flower Conditioner (Odżywka - Kuracja Regeneracyjna i Wzmacniająca Dla Zniszczonych Włosów)
(KLIK)
Od producenta:
Kwiat bzu
czarnego jest najstarszym z uprawianych przez człowieka. Elder Flower ma
kojące i ochronne właściwości dla skóry i włosów. Wyprodukowany na
bazie alpejskiej wody glacjalnej, która posiada wyjątkowe właściwości i
czystość. Odżywka regeneruje zniszczone włosy i pomaga je wzmocnić. Przy stosowaniu tej odżywki, włosy łatwo się układają, stają się pełniejsze i pełne blasku. Ułatwia rozczesywanie.
Moja opinia:
Odżywka rewelacyjnie uzupełnia wcześniej zastosowany szampon. Ma podobny zapach, co szampon. Jest zdecydowanie gęstsza od szamponu, o tłustej konsystencji. Odżywka jest do spłukania. Producent na etykiecie nie zawarł informacji dotyczącej czasu pozostawienia odżywki na włosach, zależy to od naszych preferencji i ochoty. Po wyciśnięciu produkty na dłonie zauważyłam, że odżywka pod wpływem ciepła dłoni rozpuszcza się, przez co staje się o wiele rzadsza i łatwiejsza do nałożenia. To całkiem interesująca następstwo.
Ze względu na tłustą konsystencje po spłukaniu włosy o wiele się rozczesują, gdyż są odpowiednio nawilżone. Jak sama nazwa mówi odżywka ma odżywić nasze włosy, sprawić, aby nabrały zdrowego wyglądu. Polecam każdemu przetestować osobiście te produkty jako duet. Szampon z odżywką wzajemnie się uzupełniają, jako idealne naturalne kosmetyki do pielęgnacji naszych włosów. Produkty są przystępne cenowo, wszyscy możemy sobie na nie pozwolić, bez wydawania fortuny.
Pojemność: 200 ml
Mam nadzieje, że zainteresowałam Was produktami marki Swiss Image. Zachęcam do zapoznania się z pozostałą ofertą sklepu, dostępnego pod linkiem - sc4y.pl
Tymczasem kochani zmykam tworzyć inspiracyjne zdjęcia, do kolejnych notek! <3 Pa! Pa
1. Jakie są Wasze odczucia po przeczytaniu mojej recenzji?
2. Zachęciłam Was produktami marki Swiss Image?
Słyszałam dużo na temat tych kosmetyków i chętnie bym je wypróbowała :)
OdpowiedzUsuńMój blog
Zawsze trudno mi znaleźć odpowiedni szampon. Chyba skusze się na twoją propozycję. Ciekawe czy u mnie też zadziała. :)
OdpowiedzUsuńSkutecznie zachęciłas do wypróbowania tych produktow! ;) choc do wszelkich szamponow jestem sceptycznie nastawiona i od 2 lat uzywam babydream ;)
OdpowiedzUsuńNie kupowalam nic z tej firmy. Czy mnie zachecilas? Mysle ze tak. Mam zniszczone wlosy bo schodze z czarnego wiec przyda mi sie cos odzywczego
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tych produktach, ale nigdy nie miałam okazji ich wypróbować, może to najlepszy czas, bo bardzo mnie zachęciłaś :D
OdpowiedzUsuńmalusiawerusia.blogspot.com
Nigdy nie używałam, ani nawet nie słyszałam o tej marce, ale muszę przetestować koniecznie :D
OdpowiedzUsuńNigdy nie słyszałam ale ze wzgledu na moje włosy z chęcią przetestuje :)
OdpowiedzUsuńby-tala.blogspot.com
ładne produkty
OdpowiedzUsuńhttp://www.emiblog.pl/
Zdecydowanie musze je wyprobowac :)
OdpowiedzUsuńklaudia-niescioruk.blogspot.com
Znam tę markę, ale z innej serii. Była ok, ale bez rewelacji.
OdpowiedzUsuńMam ich kosmetyki z innej serii, jestem bardzo zadowolona
OdpowiedzUsuńCiekawe recenzje.
OdpowiedzUsuńPurpurowyKsiezyc
Musze wypróbować ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze niczego z tej firmy :))
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy post o ... Muminkach! :-)
Pozdrawiam
Mój blog-klik
nigdy nie używałam nic z tej firmy. Ba, nigdy o niej nic nie słyszałam.
OdpowiedzUsuńDobrze, że podałaś link, zapoznam się z ich asortymentem :)
Bardzo lubię kosmetyki tej firmy. Odkąd je poznałam, cały czas goszczą w mojej łazience. Są rewelacyjne.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam nigdy o tej firmie, ale Twój post brzmi naprawdę obiecująco. Chętnie zajrzę na ich stronę, żeby dowiedzieć się więcej :)
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia!! :)
Nie znam tej marki, ale chętnie wypróbowałabym ten zestaw na moich włosach :)
OdpowiedzUsuńnie kojarzę nawet tej marki! :O
OdpowiedzUsuńwww.czynnikipierwsze.com
nie znam tej marki, ale zachęciłaś mnie do tego, by się nią zainteresować :) itssilene.blogspot.com
OdpowiedzUsuńpierwszy raz slysze o tej marce :o + wszystko poklikane, gdyz z tego co widze sa to produkty godne nabycia ;p
OdpowiedzUsuńhttps://justemsi.blogspot.com/
nigdy nie slyszalam, ale mam nadzieje, ze sprawdzaja sie w polowie jak producent napisal. :)
OdpowiedzUsuńtzanetat.blogspot.com
oooo! U mnie też się pojawił wpis o SWISS IMAGE :D Niestety u mnie na dwa produkty sprawdził się tylko jeden, więc mają 50% skuteczności jak na razie ;)
OdpowiedzUsuńdodaję do obserwowanych i zapraszam również domnie :)
https://pani-blondynka.blogspot.com/
These photos look lovely and definitely make me want to try these products.
OdpowiedzUsuńwww.fashionradi.com
Właśnie szukam jakiegoś dobrego szamponu ;)
OdpowiedzUsuńMiałam i jestem z ntego duetu zadowolona :)
OdpowiedzUsuńchętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńPo Twojej recenzji doszłam do wniosku, że sama muszę przetestować produkty tej firmy. Jak widzę mają sporo zalet. To zdanie o alpejskiej wodzie glacjalnej czytałam kilka razy, bo niedowierzałam ;)
OdpowiedzUsuńSłyszałam już wiele dobrego o produktach tej firmy. Chętnie wypróbuję ;)
OdpowiedzUsuńdrawing-myhobby.blogspot.com
Gdzieś obiła się mi o uszy ta marka. :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDotychczas nie słyszałam o tej marce, ale szampon i odżywka warte są chyba przetestowania :)
OdpowiedzUsuńJa z chęcią spróbowałabym do włosów przetłuszczających się. Już nie wytrzymuję z moimi :/
OdpowiedzUsuńZapraszam do przeczytania nowej pierwszego postu z nowej serii na moim blogu, o wyjezdzie do USA!
http://mytravellifee.blogspot.com/2017/12/wyjazd-do-usa.html
Nie słyszałam o tej marce, ale chętnie wypróbuję przy najbliższej okazji :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
Natforart klik
Nigdy przed tem nie słyszałam o tej marce. Po Twojej recenzji chyba jest warta uwagi :)
OdpowiedzUsuń