sobota, 10 kwietnia 2021

Aromat, finezja, podróż po krainie smaków - ALOES w roli głównej...

 Hey!


Święta, święta i po świętach... nie byłabym sobą nie zamieszczając tego kultowego powiedzenia. I choć śmiem sądzić, że jest ono bardziej powszechne po świętach Bożego Narodzenia, tradycji musi stać się zadość i jak było w poprzednich latach tak i dziś te kilka słów pojawia się w najnowszym poście. Świąteczny czas minął mi bardzo spokojnie. Po obfitym śniadaniu i obiedzie nie mogło zabraknąć chwil, które przeznaczyłam na aktywność fizyczną. Nie potrafiłam sobie odpuścić treningu fitness i jazdy na orbitreku. Potrzebowałam dodatkowej dawki energii i pobudzenia. A może kryło się za tym coś jeszcze? Na przykład zrobienie dodatkowego miejsca na dalszą konsumpcję świątecznych wypieków? Ci... im mniej osób wie tym lepiej! No cóż, trzeba było sobie jakoś radzić, a kreatywne pomysły warto chwalić, prawda?

No dobrze, koniec o moim świątecznym obżarstwie. Jedzenie jest bardzo ważne, ale ile można o tym pisać! Dzisiaj przygotowałam dla Was nieco inną tematykę wpisu, jednakże wciąż rozpieszczającą nasze kubki smakowe. Bo cóż innego, oprócz jedzenia może być im przyjazne? Dobre, pyszne i aromatyczne napoje! Regularne nawadnianie organizmu - czy coś Wam to mówi? Wyrażenie z nutką naukowego "powiewu" jednakże tak ważne w naszym codziennym funkcjonowaniu. Nawyki... chwilka namysłu i pojawia się szereg czynności o charakterze zautomatyzowanym. Jakie? A chociażby ścielenie łóżka, poranna toaleta, przygotowanie śniadania, prowadzenie dzienniczka - planowanie dnia czy wyjście z psem. Wśród wyżej wymienionych czynności zabrakło jednej - która w moim życiu jest również niezwykle istotna. Systematyczne... regularne sięganie po płyny. Dzień rozpoczynam od szklanki WODY. Prezentu dla nerek na początek dnia, który zapewnia witalność, a co za tym idzie ZDROWIE! Podkreśla się, że picie wody (mineralnej, z cytryną, kawy, herbaty czy soku) powinno stać się nawykiem każdego człowieka, który jest świadomy swojego ciała i organizmu. Ktoś mógłby zapytać: - To ile Ja mam tej wody pić by czuć się dobrze, a zarazem pięknie wyglądać? Przynajmniej 1,5 litra dziennie - spożywane w niewielkich porcjach, z zachowaniem odstępów w czasie. Dla osób, które uprawiają sport bądź decydują się na inny wysiłek fizyczny ta ilość zdecydowanie się zwiększa.


Woda to życie! Organizm ludzki w niemal 70% składa się z wody! 

Jest ona rozpuszczalnikiem elektrolitów i związków powstających w procesach metabolicznych, a także naturalnym środkiem transportu składników odżywczych, witamin i hormonów. Bez niej niemożliwy byłby prawidłowy przebieg procesów metabolicznych, trawienia i wchłaniania. Woda - znana nam przede wszystkim ze swojej płynnej postaci. Pamiętajmy, że skrywa się także w owocach i warzywach. Nie bez powodu jesteśmy zachęcani do ich spożywania. Oprócz wielu właściwości i składników odżywczych są idealną formą "ukrytego" NAWODNIENIA, którego nasz organizm tak bardzo potrzebuje. 


Kiedy więc sięgać po płyny?

Niezwłocznie, kiedy pojawi się uczucie pragnienia. Choć warto zaznaczyć, że nasz organizm wody POTRZEBUJE już o wiele wcześniej, bo pierwsze objawy odwodnienia mogą pojawić się już przy utracie płynów wynoszących nieco powyżej 1%. Obniża się wówczas wydolność fizyczna, pogarsza termoregulacja, dochodzi do zmniejszenia apetytu. Pragnienie pojawia się o wiele później - dopiero przy niedoborze wody na poziomie ok. 2-3% kiedy utrata płynów wynosi powyżej 4%, coraz mniejszej wydolności fizycznej towarzyszą zaburzenia koncentracji, bóle głowy, drażliwość, wzrost temperatury ciała i częstotliwość oddechu. Jeśli deficyt płynów się pogłębia i przekracza 8% może dojść nawet do zgonu. Brzmi groźnie, prawda? Zdecydowanie tak, jednakże nie można "zamydlać sobie oczu", kiedy poruszamy tak ważny temat jak nasze życie i zdrowie!



Naukowa terminologia, cenne wskazówki - a jak prezentuje się moja codzienność? Przede wszystkim POKOCHAŁAM regularne spożywanie wody, choć na początku droga była DŁUGA I WYBOISTA. Za czasów nastoletnich - kiedy moja uwaga na regularne spożywanie płynów powinna być w szczególności wzmożona kompletnie nie zwracałam na to uwagi. Tak pojawiało się uczucie pragnienia. Dostarczałam płynów, lecz nie w pożądanych ilościach. Ignorowałam sygnały, które wysyłał mi mój organizm. Efekty? Wysuszona, szorstka skóra pozbawiona witalności i blasku. Następstwa zbyt małej ilości wody w organizmie to nie tylko te "zauważalne". Zły stan skóry - to pierwsze co przyszło mi do głowy. Inne? Zaburzenia pamięci, obniżenie zdolności koncentracji, zaburzenia koordynacji ruchów, problemy trawienne, bóle stawów. Największe jednak poruszenie wywołała we mnie informacja o wysychaniu błon śluzowych, czego następstwem jest obniżenie się odporności organizmu. Straszne, prawda? Sposób by te uporczywe następstwa nie miały w ogóle racji bytu jest bardzo prosty! Dostarcz swojego organizmowi tego co najcenniejsze - WODY!


Kiedy zmieniłam swój stosunek do wody? 

Nieoczekiwanie, lecz określiłabym to jako "spontaniczne działanie". Zapragnęłam zrzucić kilka nadprogramowych kilogramów, rozpoczęłam ćwiczenia, a co za tym idzie zaczęłam regularnie sięgać po płyny. Takim sposobem woda stała się NIEODZOWNYM ELEMENTEM mojego żywienia. Ilość - ile płynów wypijam? Szczerze mówiąc nie zagłębiam się w liczby, a przede wszystkim reaguje na sygnały jakie wysyła mi organizm. Z pewnością w trakcie dnia wypijam 1,5 litra wody butelkowanej, filiżankę cappuccina i minim 3-4 herbaty. Choć, tak jak wspomniałam nie skupiam się na liczbach - po zsumowaniu jest to ponad 3 litry dziennie. 



WODA - tylko i wyłącznie niegazowana. Cappuccino - czekoladowe! Jedyne w swoim rodzaju, a zarazem jedyne, które mi smakuje. Herbaty? Zdecydowanie ziołowe, bez grama cukru. Ulubione to - mięta, melisa i pokrzywa. NIE BRAKUJE tradycyjnych kompozycji ziołowych o aromatycznym zapachu, niepowtarzalnym smaku i cennych właściwościach. Nie słodzę ziołowych naparów, gdyż nie cierpię "sztucznego" posmaku słodyczy. Jeżeli herbata ma być słodka to ową słodycz według mnie powinna skrywać się tylko i wyłącznie w torebce, która tuż po zaparzeniu uwalnia swój potencjał - SMAK. Wraz z biegiem lat oduczyłam się także picia herbatek owocowych, gdyż smak owoców wole poczuć w postaci - określiłabym to "naturalnej".


Czy jestem otwarta na włącznie do swojej bogatej oferty herbat czegoś jeszcze?

Pewnie, że tak! Uwielbiam poszukiwać NOWYCH SMAKÓW. Pamiętną ucztą dla prawdziwej fanki herbaty był kalendarz adwentowy, który skrywał w sobie 24 różnorodne kompozycje. Choć nie wszystkie herbatki podbiły moje kubki smakowe cieszę się, że mogłam podróżować po krainie smaków - smaków herbat. Wspomnienia, wspomnieniami, lecz warto skupić się na teraźniejszości. Od niedawna moją kolekcję urozmaica jeszcze jeden typ herbaty! Jaki? Powyższe zdjęcia co nieco Wam zdradziły! Myślę, że z każdą fotką Wasze zainteresowanie PRZYBIERAŁO NA SILE. Oczekiwaliście kiedy w końcu odniosę się do tego co ukazują zdjęcia? Tak, to jest ten moment, kiedy poznacie jedną z NAJPYSZNIEJSZYCH herbat, jakie miałam przyjemność pić!



ALOE BLOSSOM HERBAL TEA™. HERBATKA ZIOŁOWA (25 TOREBEK PO 1,5 G) Z KWIATEM ALOESU (200) - ALOES.SKLEP.PL


Herbatka, która na stronie określana jest mianem SUPLEMENTU DIETY, dlaczego? Bo NIE ZAWIERA KOFEINY, NIE ZAWIERA KALORII, a jej wybór jest doskonałym sposobem, by wreszcie PRZESTAĆ PIĆ TYLE KAWY! Kilka słów klucz, a już czujemy ogromne zainteresowanie, prawda?


Mieszanka kwiatów i delikatnych, aromatycznych przypraw... Starannie dobrany skład i proporcje poszczególnych komponentów... Poznajmy wreszcie jej skład!


Składniki: Kora cynamonu (Cinnamomum cassia), skórka pomarańczowa, goździki (Eugenia caryophyllata), liście jeżyny (Rubus fructicocus), liście ziela angielskiego (Pimenta diolca), nasiona kopru włoskiego (Foeniculum vulgare), korzeń imbiru (Zingiber officinale), nasiona kardamonu (Elettaria cardamomum), suszone kwiaty z aloesu (0,23%), gurmar (Gymnema sylvestre), kwiaty rumianku (Matricaria retucica). 




Wrażenia wizualne i zapachowe
 
25 saszetek herbaty umieszczonych w tradycyjnie spotykanym pudełeczku. WSZYSTKIE informacje znajdujące się na opakowaniu są w języku angielskim, jednakże o nic się nie martwcie! Marka pomyślała o osobach, które trzymają się na bakier z tym językiem (do tego grona należę niestety i Ja) zamieszczając etykietę z tłumaczeniem najważniejszych informacji w języku polskim. Analizując tekst zamieszczony na etykiecie i stronie stwierdzam, że na stronie znajduje się kilka słów więcej o tym AROMATYCZNYM NAPOJU, więc zainteresowanych serdecznie zapraszam do zerknięcia. Odnośnik, który bezpośrednio przenosi Was na stronę zamieściłam powyżej. 
Wracając do tematu... Co można jeszcze zaliczyć do WZGLĘDÓW WIZUALNYCH? Każda saszetka, która mieści się w pudełeczku jest zapakowana w foliową torebeczkę. Co dzięki temu uzyskujemy? Szczelnie zamkniętą KOMPOZYCJĘ I AROMATY. Nic nie wydostaje się na zewnątrz. Prawdziwy kunszt naparu poznajemy dopiero w chwili rozerwania torebeczki i w momencie samego parzenia! 

Dobrze mi się zdaje? Czyżby pojawiły się takie słowa jak AROMATYCZNY NAPÓJ? Tak! Wywołałam przysłowiowego wilka z lasu i nie pozostaje mi nic innego jak opisać Wam WZGLĘDY ZAPACHOWE! No cóż tu dużo pisać - zapach jest ZNIEWALAJĄCY. Czuć słodycz i przebijającą się nutkę ostrości. Przyjemna kompozycja, która z pewnością spodoba się zarówno miłośnikom herbaty jak i osobom, które piją ją od czasu do czasu. Aromat roznosi się po CAŁYM WNĘTRZU, aż kusi by natychmiastowo wziąć łyk ŚWIEŻO ZAPARZONEGO TRUNKU! Nie tak prędko moi kochani - należy odczekać, aż minie czas parzenia - około 4-6 minut. Ale czy to aż tak wiele? Nie sądzę! A nawet jeśli to smak nam natychmiastowo wynagradza kilka minut czekania!




Smak

Niesamowity, pierwszy raz miałam okazji spróbować czegoś tak wyrazistego. Cynamon, skórka pomarańczowa i goździki nadają herbatce owocowy, słodki posmak. Szczerze mówiąc, gdybym nie wiedziała czego próbuje (załóżmy byłabym poczęstowana taką herbatką) to śmiało mogłabym uznać, że jest ona słodzona. A tymczasem NIE ZAWIERA w sobie ani grama cukru. Cóż zdumiewającego. Proste połączenie składników, a jakże intrygujące WRAŻENIA SMAKOWE. Inne ze składników - ziele angielskie, imbir, kwiaty aloesu nadają lekko energetyzującej, odświeżającej nuty. Słodycz połączona z charakternością i orzeźwieniem. Herbatka staje się IDEALNYM TOWARZYSZEM zarówno porannego rytuału jak i popołudniowego pobudzenia. Towarzyszy mi także podczas chwil przepełnionych nauką kiedy to potrzebuję chwil wytchnienia - by zaznać równowagi i harmonii. Już JEDNA FILIŻANKA czyni cuda! Macie ochotę na słodkie, a boicie się wyrzutów sumienia - aromatyczny trunek z pewnością zaspokoi Waszą zachciankę. 


Herbatka najlepiej smakuje tuż po zaparzeniu, lecz można wypić ją także już schłodzoną. Ja ZDECYDOWANIE PREFERUJĘ pierwszą z wymienionych form, gdyż ciepła herbatka jest według mnie najbardziej wyrazista i najsmaczniejsza. Mieszanka ZIÓŁ I PRZYPRAW według obietnic ma poprawić nasze samopoczucie, zadbać o zdrowie tzn. regulować trawienie, regulować przemianę materii, nadzorować pracę jelit, odżywiać korę mózgową, ułatwiać zasypianie i dbać o dobrostan psychofizyczny. Jeżeli tak jest, to NIE POZOSTAJE mi nic innego jak udać się do kuchni by zaparzyć kolejną filiżankę ulubionego napoju! Zaczekajcie na mnie kochani, w wolnej chwili zapoznajcie się z kolejnym zdjęciem. Wracam do Was za chwilę, a może dwie. 



Myślę, że dałam Wam wystarczająco czasu abyście mogli bez pośpiechu, dokładnie obejrzeć kolejne produkty, które chciałabym Wam opisać. Jestem niezmiernie ciekawa, na które opakowanie jako pierwsze skierowaliście swój wzrok. Czyżby zainteresowała Was grafika soczystych brzoskwini, żółć - jedna z barw wiosny, a może rozkoszne owoce żurawiny i soczyste jabłko? Koniecznie uchylcie rąbka tajemnicy! Jak? W KOMENTARZU! 


TRÓJPAKI MINI NAPOJÓW ALOESOWYCH - ALOES.SKLEP.PL


Forever Aloe Vera Gel, Forever Aloe Berry Nectar i Forever Aloes Peache - 3x330 ml napojów aloesowych oferujących bogactwo substancji odżywczych korzystnie wpływających na NASZE ZDROWIE. Tak naprawdę dzisiejszy post to swoistego rodzaju "wariactwo" nad SKŁADNIKIEM PRIORYTETOWYM jakim jest aloes. Właściwie tak jest. Dlaczego? Bo aloes ma naprawdę zbawienne właściwości. Dotychczas znałam go jedynie z produktów pielęgnujących. Systematyczna pielęgnacja kosmetykami, których formuły opierają się na aloesie dostarczyła mi WIELE POZYTYWNYCH EFEKTÓW. Włączenie tego składniku do swojej diety okazało się równie trafnym pomysłem. Lepszym? Niekoniecznie, bo cenie sobie właściwości aloesu zarówno w kosmetykach jak również w napojach. 
Oferta sklepu zawiera trójpaki mini, czyli zestawy 3 napojów aloesowych w pomniejszonej wersji. Pomniejszonej, gdyż na stronie aloes.sklep.pl znajdują się wszystkie z zaproponowanych kompozycji smakowych w wersji litrowej. Co więcej, jeżeli komuś posmakuje któryś napój w szczególności to może zamówić zestaw 3x1 w nieco atrakcyjniejszej cenie. Wracając do wersji mini. Mój zestaw to Forever Aloe Vera Gel, Forever Aloe Berry Nectar i Forever Aloes Peache. Oferta gromadzi także zestawy mini 3x330 ml jednego, konkretnego smaku. Jak mogliście dostrzec możliwości skompletowania zestawu idealnego mamy bardzo wiele! Co zrobić by wyodrębnić swojego ulubieńca bądź ulubieńców? Nie pozostaje nic innego jak posmakować KAŻDEGO Z NICH!


Dla osób, dla których napoje aloesowe są totalną nowością, zalecałabym wypróbowanie zestawu, że tak to określę "różnorodnego", bo tak naprawdę to on pozwala nam poznać każdy napój z osobna. Nic nie tracimy, gdyż w każdym z napojów BOGACTWO SUBSTANCJI ODŻYWCZYCH jest równie mocne. Głównym składnikiem formuł jest czysty, stabilizowany miąższ aloe vera, pozyskiwany bezpośrednio z wnętrza liścia. Czy te i wiele innych słów rozbudziło Wasze zainteresowanie? Jeżeli tak, to zapraszam do dalszej części wpisu. 




TRÓJPAK FOREVER ALOE MIX MINI™. TRÓJPAK MIX RÓŻNYCH SMAKÓW (3 X 300 ML) SOKU Z MIĄŻSZEM Z LIŚCI ALOESU WZBOGACONY WITAMINĄ C (73333) - ALOES.SKLEP.PL




1. Forever Aloe Vera Fel. Sok z miąższem z liści aloesu wzbogacony w witaminą C - 1 x 330 ml.
 99,7% soku z miąższem z liści aloesu, bez aromatów, bez konserwantów, bez dodatku cukrów, wysoka zawartość witaminy C

2. Forever Aloes Berry Nectar™. Nektar z miąższem z liści aloesu o smaku jabłkowo-żurawinowym wzbogacony witaminą C - 1 x 330 ml.
90,7% soku z miąższem z liści aloesu; odżywczy smak żurawiny i słodycz jabłka; bez konserwantów; wysoka zawartość witaminy C

3. Forever Aloe Peaches™. Nektar z miąższem z liści aloesu o smaku brzoskwiniowym wzbogacony witaminą C - 1 x 330 ml.
84,5% soku z miąższem z liści aloesu,; soczysty smak brzoskwiń; wysoka zawartość witaminy C; bez konserwantów