wtorek, 31 lipca 2018

Aksamitna cera...

Hey!


Jak tam kochani spędziliście ostatni dni upalnego, wakacyjnego lipca?


Można by rzec,  że połowa wakacji już za nami i nim się obejrzymy zasiądziemy w szkolnych ławkach, ale myśląc optymistycznie warto sobie uzmysłowić, że miesiąc to ogrom czasu, który możemy wykorzystać jak nam się podoba. Pomysłów w mojej głowie rodzi się bardzo wiele... 

Co najważniejsze o ile dni powszednie spędzam dość spokojnie o tyle każdy weekend jest dla mnie pracowity i niesie ze sobą dużo miłych doświadczeń. Niedziele w rozjazdach? Zdecydowanie tak, liczę, że kolejne będą również udane o ile pozwoli na to pogoda.

Z chęcią zrobię szczegółową relację uzupełnioną masą zdjęć. Takie posty są bardzo wymagające, ale z pewnością warte mojego zachodu. A więc, zapraszam kochani niebawem! ♥ 




Przechodząc powoli do meritum dzisiejszej notki... w szczególności skupimy się na cudownym produkcie, których miałam okazje wraz z mamą przetestować. Wystawiając opinię sugerowałam się sugestiami mojej mamy, która miałam na temat zaprezentowanego kremu o wiele więcej do powiedzenia. 
Dlaczego nie przetestowałam kremu wyłącznie sama?
W głównej mierze przyczynił się do tego fakt, iż w międzyczasie rozpoczęłam kurację inną serią produktów, o których mogliście poczytać w poprzedniej notce. 
Chcąc uniknąć "walk" pomiędzy różnymi produktami, pozbawiając Was rzetelnej opinii krem tak już wspomniałam wcześniej sprezentowałam mamie.




Od producenta:

 

Wyjątkowe właściwości aloesu znane były już w starożytności, a aloes uznawano za "roślinę nieśmiertelności". Obecne w miąższu aloesu glikoproteiny i polisacharydy wzmacniają bariery ochronne naskórka, działają osłonowo i łagodząco, zmiękczają skórę oraz zapobiegają jej przesuszeniu. Kosmetyki z dodatkiem aloesu nawilżają skórę i łagodzą podrażnienia wywołane czynnikami fizycznymi, chemicznymi czy biologicznymi. Ekstrakt z aloesu wykazuje działanie łagodzące, poprzez zahamowanie wydzielania prostaglandyn i interleukin towarzyszących stanom zapalnym tkanek (np. przy opryszczce wargowej). Jest polecany szczególnie do pielęgnacji cery podrażnionej, trądzikowej, wrażliwej, z cechami starzenia.






 

Atenecur® (KLIK)

 

To wielofunkcyjny bioaktywny krem do pielęgnacji skóry z problemami. Jest unikatowym połączeniem aktywnych składników roślinnych: wyciągu z aloesu, olejku z drzewa herbacianego, olejku z miodli indyjskiej i olejku kurkumowego z pantenolem i alantoiną. Kompleksowe działanie aloesu i olejków zawartych w kremie Altenecur®  jest skuteczne w pielęgnacji skóry z problemami. 

   

 Olejek z drzewa herbacianego - jest naturalnym środkiem przeciwdrobnoustrojowym, jest więc skuteczny w pielęgnacji skóry z problemami, podatnej na wypryski, opryszczkę, otarcia, zmiany grzybicze.


Olejek Neem - skutecznie łagodzi stany podrażnienia, pieczenie, swędzenie i łuszczenie skóry, jest więc przydatny w pielęgnacji skóry trądzikowej, podatnej na zmiany grzybicze, łagodzi też dolegliwości po ukąszeniach owadów.


Olejek z korzenia kurkumy - wykazuje dobrze udokumentowane (in vitro) właściwości przeciwutleniające i przeciwzapalne. Chroni skórę przed nadmiernym wysuszeniem. Nadaje się do pielęgnacji cery trądzikowej i skłonnej do wyprysków, łagodzi dyskomfort skóry z łuszczycą in egzemą. Jest skuteczny jako antyseptyk i pobudza regenerację naskórka.

 

Atenecur® -  polecany jest do pielęgnacji cery trądzikowej, ze skłonnością do wyprysków, opryszczki oraz zmian grzybiczych. 


Zapach kremu pochodzi wyłącznie od naturalnych aromatycznych olejków eterycznych.  


 
 

 

Składniki:

 

Agua, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Palmitic Acid, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Panthenol, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil (Tea Tree), Triethanolamine, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Aloe Baradensis Leaf Powder, Azadirachta Indica Seed Oil (Neem), Curcuma Longa Root Oil, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Limonene


  

 

 Moja opinia:


Dość gęsta formuła zamknięta w poręcznej, niewielkich rozmiarów tubce to coś co kobiety lubią najbardziej. Opakowanie jest schludne, przejrzyste i bardzo eleganckie. Taki krem bez problemu zmieści się do każdej, podręcznej, kobiecej torby. Wydobycie produktu jest banalnie proste. Pompka umożliwia nam szybkie, komfortowe wyciśnięcie. Krem jest bardzo wydajny, co za tym idzie 1-2 pompeczki w zupełności wystarczą do pełnego pokrycia twarzy. 
Kolejną wyczuwalną cechą jest zapach produktu - olejek z drzewa herbacianego pełni funkcję dominującą. Intensywna nuta zapachowa otula nas podczas codziennej pielęgnacji.

Czas pełnego wchłonięcia się kremu jest bliżej nieokreślony, nie skłamałabym mówiąc, że formuła skupia się na zapewnieniu bariery ochronnej - czyli tłustej, widocznej warstwy. 
Ja jestem zwolennikiem nakładania tego typu produktów na noc, kiedy nasza skóra odpoczywa, regenerując się. Jednakże nie zapominajmy o osobach, które w obawie o swoją pościel powinni zasięgnąć po kremik w godzinach porannych. Formuła mogłaby idealnie sprawdzić się jako baza pod makijaż, nadając naszej cerze zdrowego, promiennego wyglądu, a co najważniejsze nawilżenia. Po regularnej pielęgnacji naszej cery jestem w stanie Was zapewnić, że po suchych, nieestetycznie prezentujących się skórkach nie będzie ani śladu. Wierzcie mi bądź nie, do niedawna miałam z nimi okropny problem, czasami nawet profesjonalny makijaż nie jest w stanie ich zamaskować.

Posiadacze każdego typu cery powinni zasięgnąć po cudowną moc olejków. Słowa te w szczególności kierowałabym dla osób borykających się ze skłonnościami do trądziku, a w późniejszej konsekwencji zmianami z tego tytułu.


Warto również wspomnieć o wielofunkcyjności kremu - skuteczny w walce z opryszczką, otarciami i zmianami grzybiczymi. Producent nas o tym zapewnia, Ja i moja mama na szczęście nie mieliśmy okazji przekonać się o tych właściwościach osobiście.


Krem został jednak przeze mnie przetestowany pod innym kątem - jako niezawodny środek na załagodzenie bąbli po ukąszeniach owadów, na które jestem uczulona.  


ZAPRASZAM - KLIK





Tymczasem kochani zmykam spać! ♥ Pa! Pa!





1. Co sądzicie o takich formułach?
2. Czy wielofunkcyjne kremu na stałe zagościły w Waszej codziennej pielęgnacji?
3. Jak odebraliście zaprezentowane cudeńko?
 
 

30 komentarzy:

  1. Ja nie mam aż takich skłonności do trądziku. Co prawda czasem coś pojawia się na twarzy, ale nie w nadmiernej ilości - całe szczęście!

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę pamiętać o nim z myślą o córce, która czasami ma problemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że jest uniwersalny. Warto mieć taki krem pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam właśnie trądziku ale będę pamiętać o tych kosmetykach w razie czego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj u mnie moja skóra zdecydowanie ma zdolności do trądziku, muszę wypróbować te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne opakowania, miłe dla oka obiecują skuteczne działanie...i chyba tak właśnie jest- prawda?
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też staram się unikać takich walk w trakcie testowania kosmetyków ☺
    Jeśli testuje nowy krem do twarzy to nic do twarzy po za tym nowego ☺
    Nie mam cery problemowej,Kurkuma fajnie się u mnie sprawdziła w innym kosmetyku 😉
    Ciekawe czy w przypadku mojej alergii by się sprawdził ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie pierwszy miesiąc wakacji strasznie leniwie minął, za to na kolejny mam już wiele zaplanowane :D Te produkty prezentują się świetnie :D
    eerie-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam wakacji bo chodzę już do pracy, ale mimo wszystko staram cieszyć się z ciepłych dni.
    Ciekawy ten krem. malgorzatt.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie szybko wakacje zleciały co prawda prawie cały lipiec siedziałam w domu ale już sierpień będzie pracowity i pełen wielkich przeżyć.A odnosząc się do kremu myślę , że w sam raz dla mnie.
    Pozdrawiam kochana i czekam na kolejnego bloga!❤

    OdpowiedzUsuń
  11. Miesiąc to jeszcze kupa czasu, więc korzystajmy z wolnego póki możemy!
    Kremiku nie miałam okazji używać, ale chętnie zapoznałabym się z nim bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie nawidzę upałów, wolę zimę. Świetny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo skrypulatnie napisana opinia - świetnie się takie czyta :-) nie słyszałam do tej pory o kosmetykach tej marki, jednak zawartość wszystkich olejków, które mają cudowne właściwości, jest naprawdę przekonująca!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak to dobrze ze szkole skończyłam juz dawno ;) nie znam produktów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo interesujący produkt :) Fajnie, że dobrze sobie radzi z nawilżeniem. Bardzo lubię właściwości aloesu w kosmetyce, ostatnio kupiłam sobie ekstrakt w kroplach i dodaje go do różnych kosmetyków. Zwrócę uwagę na tem krem.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post!
    www.tipsforyoungers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. czas niewyobrażalnie szybko leci. Wszystko co miłe i przyjemne mija w ekspresowym tempie.

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie to zachęca mnie mega jego skład
    bo ma wszytko co dobre
    jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdził :)

    Zapraszam!
    mój blog
    mój instagram

    OdpowiedzUsuń
  18. Taki krem to skarb :) Marka nie była wcześniej nam znana. Pozdrawiamy i życzymy miłego dzionka! <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Markę kojarzę, ale kosmetyków z niej nie miałam. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachęcasz, może ja przetestuje.

    OdpowiedzUsuń
  21. w sumie to pierwszy raz slysze o tej firmie, a ponad to nigdy nie borykalam sie z tym problemem jakim jest wlasnie tradzik, jednakze mysle ze warto znac ta marke skoro pojawila sie na twoim blogu ;)

    nowy post!
    https://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Z chęcią przetestowałabym te produkty. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja twarz jest tak problematyczna i trądzikowa, że szok. Musze wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  24. zazdroszczę Ci wakacji :p u mnie urlop dopiero w październiku :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam aloes- ten krem chetnie bym wypróbowała :-) Odebrała po Twoim opisie całkiem pozytywnie :-)
    O ja jeszzce troszke do urlopu niestety ,musze poczekać :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne opakowania mają ehhehe ale nie używałam jeszcze :D

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  27. Ładna paczuszka, ciekawe chyba podeśle mojej dziewczynie link może zainteresuje się ona.

    OdpowiedzUsuń
  28. Miło, że postanowiłaś nie testować tego produktu, tylko powierzyłaś to zadani mamie! :)
    Krem zapowiada się ciekawie, aczkolwiek nie wiem czy po niego sięgnę. Obecnie szukam czegoś więcej, lecz będę o nim pamiętać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Marki nie kojarzę, ale krem wydaje się być naprawdę fajnym produktem! A to, że ma w sobie aloes mnie bardzo do niego przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz mobilizuje mnie do dalszego działania!
♥ ♥ DZIĘKUJE! ♥ ♥