niedziela, 4 listopada 2018

400 ml szczęścia...

Hey!


Na swoim blogu już kilkukrotnie zamieszczałam i polecałam perfumy nowych bądź dopiero co wchodzących marek. Nie będę ukrywać faktu, że uwielbiam testować perfumy i choćbym miała ich nie wiadomo ile nie będę się wystrzegać przed kolejnymi. Kolekcja to nie tylko flakoniki otrzymane w ramach testów, ale i samodzielne zakupy. Te realizowane są zazwyczaj pod wpływem impulsu, atrakcyjnych promocji bądź czarującej woni. Aktualnie oczekuje na zamówienie, które zrealizowałam u znajomej, konsultantki. 
Miłość do perfum jest na tyle silna, że nie wystrzegam się przed poznawaniem coraz to nowszych kombinacji zapachowych! 

Takim oto sposobem w moje łapki wpadły kolejne perfumy. Początkowo miałam otrzymać 3 flakoniki perfum damskich, jednakże po przeprowadzonych rozmowach wraz z osobą korespondującą w paczuszce znalazł się jeszcze jeden - męski. Chciałabym choć w mniejszym stopniu dotrzeć do grona męskiego, dlatego zamysł zrecenzowania perfum dedykowanych płci przeciwnej jest jak najbardziej trafny. 
To jakie wersje kompozycyjne otrzymałam pozostawało jedną, wielką niewiadomą. Zresztą nawet nie śmiałam w to ingerować. Zdałam się na los i decyzje osoby nadzorującej naszą współpracę. 


W trakcie kilkunastoletniej działalności marka Lazell rozwinęła się na tyle, by zaoferować swoim klientom 60 zapachów damskich i 23 męskie

Czy to dużo? Wydaje mi się, że całkiem sporo. 
Taka ilość na pewno pozwala dotrzeć do różnych kategorii wiekowych i preferowanych przez nich kompozycji zapachowych. 

Na wielki plus oceniam dostępność perfum - m.in. Rossmann posiada w swojej ofercie zapachy dzisiejszej, zaprezentowanej marki.



LAZELLParfums


Wody toaletowe i perfumowane marki LAZELL zostały przygotowane dla klientów ceniących wysoką jakość oraz ciekawy design produktów, a wszystko to w przystępnej cenie. Starannie dobrane komponenty zapewniają długą trwałość naszych zapachów. Całość zamykamy w eleganckich flakonach. Do produkcji używamy tylko ściśle wyselekcjonowanych surowców i opakowań, gwarantujących doskonałą jakość produktu końcowego. Ponieważ konsekwentnie staramy się podążać za oczekiwaniami naszych aktualnych i przyszłych klientów, nasze produkty zyskują coraz większą popularność nie tylko w Polsce, ale także na wielu rynkach zagranicznych. LAZELL to nasz zastrzeżony znak towarowy.






Night Bloom (KLIK)



NUTY GŁOWY - kawa, cytryna, bergamotka, migdały

NUTY SERCA -  jaśmin, róża, tuberoza, kwiat pomarańczy

NUTY BAZY - kakao, fasola Tonka, drzewa sandałowe, piżmo, drzewo kaszmirowe, wanilia, cynamon, paczuli, bursztyn


Zmysłowość i tajemniczość perfum dedykowana jest do codziennego użytku bądź na specjalne okazje. Ja nie śmiem nawet sięgać po nie na zwykłe wyjścia. A to dlatego, że taki zapach zasługuje na brylowanie podczas na prawdę uroczystych okazji. Kolejna rzucająca się w oczy zaleta to prezencja perfum. Tak eleganckim, ponadczasowym opakowaniem wyróżnia się na prawdę namiastka światowych zapachów. 

Zmysłowość została podkreślona dzięki nutom orientalnym i kwiatowym. Kwiaty kojarzą się z jednej strony z drapieżnością, intensywną wonią i mocą, natomiast z drugiej z delikatnością, ulotnością i delikatnymi muśnięciami. W przypadku tej wersji zapach można przydzielić tylko i wyłącznie do pierwszej charakteryzacji. Kobiety sukcesu, śmiało stąpające po ziemi i wiedzące czego chcą od życia powinny zapoznać się z Night Bloom. 




Dominate (KLIK)



NUTY GŁOWY - pieprz, imbir, kardamon

NUTY SERCA - gardenia, piwonia, kwiat pomarańczy

NUTY BAZY - drzewo sandałowe, piżmo, bursztyn



Popularna w ostatnim czasie panterka znalazła również zastosowanie w ozdobieniu jednego z pudełeczek perfum. Wzór ten kojarzy mi się z czymś bardzo drapieżnym, wręcz niebezpiecznym. Jeszcze przed otwarciem i powąchaniem perfum wiedziałam czego mogę się spodziewać, bądź czego od nich oczekiwań. 
Perfumy to bez wątpienia mocne połączenie orientu z przyprawami, gdzie pierwsze skrzypce w tej kompozycji gra piżmo i drzewo sandałowe. O dziwo są to nuty bazy, czyli woni uaktywniających się na samym końcu... 
Dominate to kompozycja iście charakterna skierowana dla eleganckich i tajemniczych kobiet. 
Woń jest zwinna jak panterka, z każdym pociągnięciem nosem czuć coś innego, dotąd nieodkrytego. Otulając swoje ciało tymi perfumami możemy poczuć się niczym drapieżny kociak. 




No Limit! (KLIK)



NUTY GŁOWY - grejpfrut, ananas, mandarynka, róża

NUTY SERCA - róża, passiflora, pieprz

NUTY BAZY - wanilia, piżmo, bursztyn, czekoladka, paczuli, korzeń irysa


No Limit to zupełne przeciwieństwo perfum, od których rozpoczęłam dzisiejszą recenzję. Subtelne połączenie tworzy esencja z owoców egzotycznych, pralinek, piżma, pieprzu i wanilii. Delikatny zapach całkowicie skradł moje serce, uwodząc swą zmysłowością, uwodzicielską tajemniczością, ciepłem i szykiem. Woń pomimo delikatności jest mocna i co najważniejsze wyczuwalna przez bardzo długi czas. 





Gentlemen Sport (KLIK)



NUTY GŁOWY - cytryna, gruszka, grejpfrut, czerwona pomarańcza

NUTY SERCA - gałka muszkatołowa, różowy pieprz, pelargonia

NUTY BAZY - wetyweria, drzewo sandałowe, cytryna, imbir


Co Ja - kobieta mogę powiedzieć o tych perfumach? Unikatowość - to cecha, którą trzeba podkreślić najwidoczniej jak się da. Perfumy są na tyle uniwersalne, że bez problemu mogłaby po nie sięgnąć kobieta. Połączenie tonów cytrusowych, drzewnych i przypraw tworzy stylową, spójną całość. Obok takich uzupełniających się aromatycznych składników nie można przejść obojętnie. 


Zgodnie z podziałem na nuty: głowy, serca i bazy początkowo najbardziej wyczuwalne są cytrusy, by z czasem zdominowały je przyprawy. Nuty bazy czekając cierpliwie na swój debiut uaktywniają się nieco później dorównując swoim poprzednikom. Takich perfum na pewno nie mógłby, a nawet nie miałby prawa powstydzić się żaden mężczyzna!



ZAPRASZAM - Lazell.pl




Będąc cały czas aktywną na grupach blogerskich widzę Wasz nieustający zapał do zamieszczania coraz to nowszych czarujących postów. Warto byłoby zapoznać się z ich treścią. 
W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak zmykać! Pa! Pa!





1. A jaką Wy wybieracie kompozycję zapachową na wczesno-listopadowe dni?
2. Który zapach najbardziej zawrócił Wam w głowie?
3. Znaliście już wcześniej markę Lazell?




25 komentarzy:

  1. Nie znam tych zapachów, ale zainteresowały mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tych zapachów, chętnie bym je zobaczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają ciekawie! Chętnie kiedyś przetestuję ;)

    www.imdollka.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej marce, ale zainteresowałaś mnie bardzo tym wpisem. Na pewno się z nimi zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ajaj! Same flakoniki strasznie nas kuszą :) Musimy pozamawiać te perfumy dla rodziny i partnerów na mikołajki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zarówno jak ty, ja również uwielbiam perfumy, szczególnie te słodkie:) Nie znałam wczesniej tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawił mnie wariant 'No Limit' :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzieś spotkałam się już z tą marką, miałam nawet od nich perfumy - bardzo fajne jak na taką świetną cenę:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o ja psikałabym się :D Chętnieby każdy wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie słyszałam o marce Lazell, ale chętnie ją poznam ♥
    Buziaki,
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tej marce, aczkolwiek zaintrygował mnie trzeci zapach - muszę go przetestować w rossmannie :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne buteleczki ;D
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzieś już o nich czytałam i podobno są super! :) mam podobnie jak Ty, też lubię kolekcjonować zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się ten wpis. Nie słyszałam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojejku, któryś z Lazell bardzo mi się ostatnio spodobał - nie pamiętam jednak który. A ostatnio mam jakiegoś świra na punkcie kolekcjonowania zapachów, więc zapoznam się z innymi, na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze przyznam, że nie słyszałam wcześniej o tej marce.. Ale może dlatego, że jestem Twoim zupełnym przeciwieństwem, jeżeli chodzi o testowanie perfum :D Od lat jestem wierna tym samym zapachom. Mój faworyt od dawien dawna to Si Armaniego <3

    Pozdrawiam :*
    www.nataliasiejka (klik)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie próbowałam jeszcze perfum tej firmy, jednak wyglądają naprawdę zachęcająco! Chętnie wzięłabym te No Limit <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam kompletnie, jednak słyszałam o marce już gdzieś :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa jestem jak pachną :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz mobilizuje mnie do dalszego działania!
♥ ♥ DZIĘKUJE! ♥ ♥